Nieudane interwencje poselskie na policji. „Ten facet nie odpowiedział na żadne pytanie"
Przed Komendą Stołeczną Policji trwa manifestacja wsparcia z panem Piotrem, który wczoraj brutalnie został potraktowany przez warszawskich funkcjonariuszy. Jednocześnie wewnątrz siedziby odbywa się kontrola poselska posłów Prawa i Sprawiedliwości. Politycy napotkali jednak na kłopoty. Wcześniej obrońcy uzyskali możliwość kontaktu z Piotrem W. Przy ul. Nowolipki prowadzone są czynności z udziałem mężczyzny.
Kontrolę poselską zdecydowali się przeprowadzić Dorota Arciszewska-Mielewczyk i Dariusz Matecki z Prawa i Sprawiedliwości. Towarzyszył im Robert Bąkiewicz z Ruchu Obrony Granic. Poseł próbowała wyjaśnić powód wizyty posłów rzecznikowi stołecznych policjantów kom. Jackowi Wiśniewskiemu i przypomniała jak została potraktowana dzień wcześniej. Wówczas nie było osoby, która chciała by z nią porozmawiać. Posłowie nie otrzymali odpowiedzi na pytanie, dlaczego zostali zignorowani. Ze strony rzecznika padła jedynie propozycja złożenia skargi przez posłów.
Myśmy byli w normalnych godzinach. (…) Szósta, siódma godzina, przepraszam, w takich godzinach komisariat nie pracuje? Przecież my nie chcieliśmy, żeby tu były osoby, które będą z łóżka ściągane, ale komisariat funkcjonuje. Tym bardziej, że dotyczyło to osoby, która była aresztowana, przetrzymywana, miała być przesłuchiwana i właściwie odsyłano nas od Annasza do Kajfasza – tłumaczyła zdarzenia z piątku poseł Arciszewska-Mielewczyk.
Ten facet nie odpowiedział na żadne pytanie: o stan zdrowia, o to, dlaczego kłamali. Dlaczego mówili, że był dostęp do adwokata, dlaczego kłamali o stanie zdrowia (pana Piotra – red.). Nie odpowiedział na pytania o panią funkcjonariusz, dlaczego bluzgając, przyciskając człowieka kolanem, dusząc tego człowieka, tak się zachowywała – pytał kolei Dariusz Matecki
Rzecznik Wiśniewski próbował w sobotę wyprowadzić z budynku media, jednak na próba się nie powiodła. Nasza kamera nagrała duży chaos, który panował w komendzie. Nie odpowiadał na pytania dziennikarzy, którzy obecni byli na komendzie.
Wcześniej adwokat Magdalena Prządka-Leszczyńska, pełnomocniczka Piotra W., poinformowała, że są to pierwsze działania procesowe, w których obrona będzie uczestniczyć w tej sprawie. Jak wyjaśniła, na tym etapie nie zna jeszcze treści zarzutów, których przedstawienia spodziewa się w najbliższym czasie.
To są pierwsze czynności, w których obrońca będzie brał udział w tej sprawie. Zakładamy, że będzie to czynność przedstawienia zarzutów, bo nie znamy jeszcze ich treści, oraz odebrania wyjaśnień od podejrzanego. W zależności od postawionych zarzutów i działań podejmowanych przez policję, może być tak, że pan będzie jeszcze przesłuchiwany przez prokuraturę - powiedziała adwokat Magdalena Prządka-Leszczyńska, pełnomocniczka zatrzymanego manifestanta z miasteczka namiotowego pod Trybunałem Konstytucyjnym.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Macierewicz wzywa do wielkiej mobilizacji Polaków przed Marszem Niepodległości. „Niech nas będzie milion ludzi!”
Służby podjudzają Polaków do bicia w bramę!
Michał Rachoń ogłosił ważną decyzję Republiki! Powstanie specjalny fundusz pomocy dla represjonowanych ws. TK