Hennig-Kloska jest gotowa przejąć resort należący do Polski 2050
Paulina Hennig-Kloska skomentowała w piątkowe przedpołudnie decyzję Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz o odejściu z rządu i opuszczeniu resortu funduszy i polityki regionalnej. Mówiła także o odrzuceniu projektu ustawy, która zlikwidować miała dwukadencyjność w samorządach.
Sejm odrzucił w czwartek nowelizację Kodeksu wyborczego, której głównym założeniem jest zniesienie limitu dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Za przyjęciem noweli głosowało 213 posłów, przeciw 215, a 9 wstrzymało się od głosu. Do decyzji Sejmu odniosła się szefowa Unii Centrum.
Nie może być tak, że władza, która stanowi prawo, dla siebie stanowi prawo bardzie liberalne, lepsze niż dla samorządowców. Więc jeżeli dwukadencyjność w samorządach będzie podtrzymana, to będziemy wspierać ideę wprowadzenia kadencyjności w parlamencie. Już dawno mówiliśmy, że postulat „trzy kadencje, jedno pokolenie” jest dla nas optymalny – przekonywała minister klimatu i środowiska i szefowa Unii Centrum.
Jak ktoś wprowadza dwukadencyjność po to, by pokonać w ten sposób samorządowców, których nie jest w stanie pokonać w walce w trakcie kampanii wyborczej i oddać władzę i stanowienie decyzji obywatelom, to mówimy - traktujmy się równo – mówiła Hennig-Kloska.
To, jak głosowali koalicjanci (w zdecydowanej większości opowiedzieli się za odrzuceniem dwukadencyjności - red.), przyczyniło się do niespodziewanej dymisji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. O swojej decyzji poinformowała na swoim koncie na portalu X. Co na to Hennig-Kloska, która od dawna nie sympatyzowała z koleżanką z rządu?
Wczorajszy tweet pani minister Pełczyńskiej-Nałęcz i sposób, w jaki oznajmiła światu, że schodzi ze swojej dotychczasowej ścieżki politycznej, jest jawnym dowodem w sprawie, że kilka miesięcy temu, kiedy postanowiliśmy utworzyć własny klub parlamentarny Unię Centrum, mieliśmy rację – przekonywała Paulina Hennig-Kloska.
Dodała, że w poprzedniej partii władzę podjęła osoba nieodpowiedzialna i niepoważna, a dopełnieniem tego był sposób pożegnania się ze swoim środowiskiem politycznym. W imieniu członków swojego ugrupowania dodała, że osoby te są szczęśliwe, że porzuciły środowisko pełne sporów.
Na konferencji prasowej liderka Unii Centrum pytana była czy Polska 2050 powinna zachować resort w rządzie.
Kiedy był rozdział w stanowisk w rządzie byliśmy w Polsce 2050 i niewątpliwie jesteśmy dziedzicami całego dorobku zawartego w umowie koalicyjnej pod tym emblematem. Mamy wielu wspaniałych kandydatów, mądrych, przygotowanych osób do pełnienia tej funkcji. Będą w tej sprawie rozmowy – mówiła Hennig-Kloska nie wykluczając, że partia będzie chciała przejąć resort należący do tej pory do Polski 2050.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X