Adwokat pana Piotra: „z taką sytuacją jeszcze się nie spotkałam”
Mamy do czynienia z sytuacją, w której nie wiemy jaki jest stan pana Piotra, jak również nie wiemy kto prowadzi jego sprawę, ponieważ policja nie chce udzielić obrońcy takiej informacji - mówiła w programie "Rewolwer" mecenas Magdalena Prządka-Leszczyńska.
„Gasili światło i udawali, że ich nie ma”. Kuriozalne kulisy zatrzymania pana Piotra
W programie „Rewolwer” mecenas mecenas Magdalena Prządka-Leszczyńska mówiła o sytuacji, w jakiej znajduje się zatrzymany przez policję pan Piotr:
Przed północą otrzymaliśmy komunikat, że pan Piotr nie chciał obrońcy. Następnie rzecznik policji z komisariatu przy ulicy Wilczej poinformował nas, że zatrzymany nie chce dzisiaj z nikim rozmawiać, więc nadal nic nie wiemy
- mówiła obrońca pana Piotra.
Jak zauważyła mecenas Prządka-Leszczyńska "wczoraj przez 12 godzin próbowaliśmy ustalić, kto prowadzi postępowanie, kto odpowiada za czynności, kto podejmuje w tej sprawie decyzje oraz kto ma dostęp do zatrzymanego". -"Rzecznik nie udzielił nam takich informacji. Próbowaliśmy również dowiedzieć się, o której godzinie odbędą się dzisiejsze czynności, jednak i tego się nie dowiedzieliśmy" - powiedziała.
W tej chwili sytuacja wygląda tak, że żona zatrzymanego jest przerażona, ponieważ drugi dzień nie ma kontaktu z mężem i zupełnie nie wie, co się dzieje.
Cała sprawa jest o tyle kuriozalna, że funkcjonariusze obecni na komendzie schowali się przed dziennikarzami, posłami i obrońcami. Gasili światło i udawali, że ich nie ma.
Pani mecenas dodała, że w tej sprawie mamy do czynienia co najwyżej ze znieważeniem lub naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza:
To nie są przestępstwa, które w jakikolwiek sposób uzasadniałyby zatrzymanie i przetrzymywanie człowieka przez tyle godzin w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych — bez kontaktu z adwokatem i rodziną. Tego człowieka wystarczyło po prostu wezwać na przesłuchanie na komendę, przeprowadzić z nim czynności, a jeśli byłaby potrzeba zastosowania środków zapobiegawczych (np. dozoru policji czy poręczenia majątkowego), wydać odpowiednie postanowienie i zakończyć sprawę. Tymczasem mamy do czynienia z sytuacją, z którą naprawdę do tej pory się nie spotkałam
- zaznaczyła.
Adwokat pana Piotra poinformowała o złożeniu zawiadomienia o przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariuszy dokumentujących interwencję i prowadzących czynności zatrzymania.
Będziemy oczywiście składać także zażalenie na samo zatrzymanie. Niezależnie od tego, dzisiaj rozszerzymy to zawiadomienie o funkcjonariuszy, którzy wczoraj brali udział w rozmowach z nami i tak naprawdę odmawiali realizacji konstytucyjnego prawa do obrony zatrzymanego oraz udzielania jakichkolwiek informacji obrońcy. Niezależnie od tych działań będziemy również składać skargi w trybie dyscyplinarnym. Przede wszystkim będziemy jednak domagać się na komendzie udziału w czynnościach z udziałem podejrzanego, ponieważ powinny się one odbyć jeszcze dzisiaj
- dodała.
Źródło: Republika.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Kluby "Gazety Polskiej" w drodze do Warszawy. Tysiące patriotów będzie bronić niezależności Trybunału Konstytucyjnego
Berek „postdublerem”? Prof. Piotrowski obnaża hipokryzję władzy
Przesłanie Jacka Wrony do Polaków. Wypowiedział się o policjantach