Utwór z „2001: Odyseja kosmiczna”. Po 50 latach można posłuchać
W 1968 roku była premiera filmu Stanleya Kubricka pt. „2001: Odyseja kosmiczna”. Po ponad 50 latach światło dzienne ujrzał utwór, który miał się znaleźć w produkcji, jednak został odrzucony przez samego reżysera.
„2001: Odyseja kosmiczna” to jeden z najbardziej znanych filmów w historii kina. Uważany za klasykę.
Nieodłącznym elementem filmu Kubricka jest utwór Straussa „Also sprach Zarathaustra”, jednak znalezienie odpowiedniej ścieżki dźwiękowej do obrazu było nie lada wyzwaniem dla reżysera. Początkowo zatrudnił on legendarnego kompozytora filmowego Alexa Northa, a później porzucił jego kompozycje na rzecz klasycznego dzieła.
Po ponad 50 lat od premiery filmu światło dzienne ujrzał kolejny utwór z filmu, napisany przez długoletniego publicystę Kubricka, Mike'a Kaplana. Nosi tytuł „2001: A Garden of Personal Mirrors”.
Kubrick zwrócił się do Kaplana o napisanie piosenki po odrzuceniu wcześniej jeszcze innej kompozycji.
– Zamiarem utworu było uchwycenie różnych reakcji, jakie film wzbudził wśród publiczności i mediów, wielu poziomów interpretacji i uznania, od hipnotycznej wizualizacji po metafizyczne iluminacje. Chcieliśmy również wzbudzić ciekawość wśród widzów, którzy jeszcze nie widzieli tego, co stało się kulturowym fenomenem – przyznał Kaplan.
W utworze Kaplana pojawił się wokal folkowej wykonawczyni Naomi Gardner. Kubrick, mimo że podobała mu się piosenka, nie wróżył jej świetnych notowań, dlatego ostatecznie nie zdecydował się na jej użycie.
Najnowsze
Litwini obawiają się prowokacji. Wzmacniają granice z Rosją i Białorusią
Matecki pokazuje absurd polityki migracyjnej Tuska. Fatalne informacje z dokumentu MSWiA
Milewski: zamiast 100 konkretów na 100 dni, mamy tysiąc afer na tysiąc dni