Zełenski do Trumpa: To my decydujemy, czy rafinerie będą działać
Wołodymyr Zełenski zaproponował Donaldowi Trumpowi zawarcie porozumienia dotyczącego dostaw oleju napędowego. Ukraina miałaby wstrzymać ataki na rosyjską infrastrukturę naftową, jeśli Moskwa zagwarantuje zaprzestanie uderzeń w ukraińską sieć energetyczną. Prezydent Ukrainy podważył również gospodarczy sens dopuszczenia rosyjskiego paliwa na światowe rynki i ostrzegł przed możliwym kryzysem żywnościowym związanym z blokowaniem eksportu zboża przez Morze Czarne.
Wołodymyr Zełenski zaproponował Stanom Zjednoczonym zawarcie porozumienia dotyczącego oleju napędowego, które miałoby pomóc w ograniczeniu ataków na infrastrukturę energetyczną Rosji i Ukrainy. Prezydent Ukrainy przedstawił tę propozycję w poniedziałek, 12 października, podczas wystąpienia online na Warszawskim Forum Bezpieczeństwa.
Jeśli istnieją takie porozumienia, dlaczego Stany Zjednoczone nie zawrą z Ukrainą „porozumienia w sprawie diesla”? – pytał ukraiński przywódca, cytowany przez portal Kyiv Post.
Zełenski przekonywał, że Ukraina ma realny wpływ na funkcjonowanie rosyjskiej infrastruktury paliwowej, ponieważ jej siły zbrojne przeprowadzają ataki na rafinerie i inne obiekty związane z produkcją oraz transportem paliw.
To my decydujemy, czy te statki będą pływać, czy nie, i czy te rafinerie będą działać, czy nie – powiedział.
Ukraina wstrzyma ataki, jeśli Rosja przestanie uderzać w energetykę
Propozycja Zełenskiego zakłada wzajemne zobowiązania obu stron. Ukraina byłaby gotowa zawiesić ataki na rosyjską infrastrukturę naftową i paliwową, gdyby Waszyngton zdołał zagwarantować, że Rosja zaprzestanie ostrzału ukraińskiej sieci energetycznej.
Energia elektryczna jest dla nas ważna. Jeśli otrzymamy gwarancję ochrony naszej sieci energetycznej, nie będziemy podejmować działań przeciwko rosyjskiej infrastrukturze dieslowskiej – zadeklarował prezydent.
Zełenski zwrócił uwagę, że ukraiński system energetyczny jest połączony z europejską siecią elektroenergetyczną. Utrzymanie jego sprawności mogłoby zatem przynieść korzyści również państwom europejskim, zwłaszcza tym, które zmagają się z wysokimi cenami energii lub niedoborami dostaw.
Trump ogłosił rozejm energetyczny. Kijów nie otrzymał potwierdzenia
W piątek Donald Trump poinformował o porozumieniu z Władimirem Putinem, które ma umożliwić eksport rosyjskiego oleju napędowego mimo zachodnich sankcji nałożonych na Rosję po inwazji na Ukrainę.
W niedzielę amerykański prezydent ogłosił również, że Rosja i Ukraina zgodziły się na natychmiastowy „rozejm energetyczny”. Nie przedstawił jednak szczegółów dotyczących czasu obowiązywania porozumienia, harmonogramu ani mechanizmu kontroli jego przestrzegania.
Zełenski przyznał, że Ukraina dowiedziała się o rzekomym porozumieniu z mediów i nie otrzymała potwierdzenia, że Moskwa rzeczywiście je zaakceptowała.
Według ukraińskiego przywódcy Kijów powstrzymał się w nocy od ataków na rosyjskie rafinerie, podczas gdy Rosja nadal uderzała w ukraińskie obiekty energetyczne. Wśród zaatakowanych miejsc miała znaleźć się elektrociepłownia w Charkowie.
Prezydent Ukrainy podkreślił, że jego kraj pozostaje gotowy do przestrzegania rozejmu, ale oczekuje wzajemności ze strony Rosji oraz wiążących gwarancji, które pozwolą egzekwować ustalenia.
Zełenski kwestionuje wpływ rosyjskiego diesla na ceny
Ukraiński przywódca podważył również argument, że dopuszczenie rosyjskiego paliwa na rynki międzynarodowe znacząco obniży ceny.
Według jego szacunków Rosja mogłaby eksportować od 300 do 500 tys. ton oleju napędowego miesięcznie, podczas gdy globalne zużycie tego paliwa wynosi około 120 mln ton miesięcznie.
Jaki wpływ mogłoby to mieć? Moim zdaniem żaden – stwierdził Zełenski.
W innym fragmencie wystąpienia oszacował udział Rosji w światowym rynku diesla na 2,2 proc., nie przedstawiając jednak źródła ani metodologii wyliczenia tej wartości.
Również analitycy rynku energetycznego zastanawiają się, czy zapowiadane przez Trumpa dostawy rzeczywiście będą miały istotny wpływ na ceny. Pierwszy transport, liczący 300 tys. ton, stanowi niewielką część globalnego zapotrzebowania, a dostarczenie paliwa do odbiorców wymaga czasu.
Zełenski argumentował ponadto, że obecny kryzys energetyczny wynika przede wszystkim z sytuacji na Bliskim Wschodzie, a nie z ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie.
Zełenski ostrzega przed kryzysem żywnościowym
Prezydent Ukrainy zwrócił uwagę, że koncentracja międzynarodowej debaty na cenach paliw może odwracać uwagę od jeszcze poważniejszego problemu: zakłóceń w żegludze na Morzu Czarnym i ograniczenia ukraińskiego eksportu zbóż.
Według Zełenskiego skutki mogą być odczuwalne już w ciągu jednego lub dwóch miesięcy. Najbardziej zagrożone miałyby być niektóre państwa Afryki, Azji i Bliskiego Wschodu, uzależnione od dostaw żywności z regionu Morza Czarnego.
Rosja blokuje obecnie dostęp drogą morską – ostrzegł ukraiński przywódca.
Zakłócenia w transporcie morskim miały już przyczynić się do wzrostu cen pszenicy do najwyższego poziomu od trzech lat, ograniczenia eksportu oraz zmuszenia części importerów do poszukiwania droższych dostaw z innych kierunków.
Rosja odrzuciła również propozycje wznowienia porozumienia zbożowego na Morzu Czarnym, które umożliwiłoby ponowne uruchomienie eksportu ukraińskich produktów rolnych na dużą skalę.
Zełenski stwierdził, że nie dostrzega ze strony Moskwy sygnałów świadczących o gotowości do zakończenia wojny ani nawet podstawowych działań zmierzających do deeskalacji.
W jego ocenie społeczność międzynarodowa powinna traktować zagrożenie dla dostaw żywności równie poważnie jak problemy na rynku energii. Ostrzegł, że bez odpowiednich działań obecne napięcia mogą doprowadzić do kolejnych kryzysów gospodarczych i humanitarnych.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X