Niszczący żywioł w poziomach wód nienotowanych od 100 lat
Po dniach intensywnych opadów w sobotę setki domów pozostawały opuszczone w rejonie Four Corners, gdzie stykają się granice Arizony, Kolorado, Nowego Meksyku i Utah. Wody spływające z gór Kolorado zalały rozległe tereny, powodując przerwy w dostawach energii. Część mieszkańców szukała schronienia na dachach budynków.
Jak podała Associated Press, miejscami spadło ponad 13 centymetrów deszczu. Choć poziom rzeki San Juan i innych zaczął opadać po osiągnięciu rekordowych wartości, przez cały rejon przechodziły kolejne burze, a władze ostrzegły przed ryzykiem następnych wezbrań.
To jeszcze nie koniec, dlatego prosimy o śledzenie komunikatów ostrzegawczych – apelował szef policji w Farmington, w Nowym Meksyku, Steve Hebbe.
Powódź dotknęła około 2 tys. osób w liczącym 46 tys. mieszkańców Farmington i okolicach. Od środy do kulminacji żywiołu w czwartek i piątek przeprowadzono co najmniej kilkaset akcji ratunkowych.
Rzecznik hrabstwa San Juan Devin Neeley poinformował, że Gwardia Narodowa Nowego Meksyku przeprowadziła 11 akcji ratunkowych z użyciem śmigłowców. Podczas każdej ewakuowano do ośmiu osób. Mimo częściowego opadnięcia wód nakazy ewakuacji pozostają w mocy ze względu na uszkodzoną infrastrukturę i prognozowane kolejne burze.
Odczuwalny jest duży niepokój i frustracja. Prosimy jednak o zrozumienie: dostęp do tych terenów jest zablokowany wyłącznie dla waszego bezpieczeństwa – wyjaśnił szeryf hrabstwa San Juan Shane Ferrari.
Władze Kolorado i Nowego Meksyku wzywają mieszkańców do nieużywania dronów, które mogą utrudniać działania ekip ratunkowych. Nawołują do korzystania z numerów alarmowych tylko w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia.
Powódź objęła także część terytorium Indian Navajo. Zamknięto fragment autostrady U.S. Highway 64 na zachód od Shiprock.
AP podała, że w górnym biegu rzeki San Juan w Kolorado poziom wody w Pagosa Springs osiągnął najwyższe wartości od ponad stu lat. Wysoki stan wód odnotowano też na rzekach Animas i Conejos. Część dróg pozostawała zamknięta, choć trasę Million Dollar Highway ponownie otwarto po usunięciu szkód.
Według AP obecna powódź jest kolejnym skutkiem dwóch miesięcy intensywnych opadów związanych z napływem wilgotnych mas powietrza znad Pacyfiku. Nasycona wodą gleba zwiększa ryzyko kolejnych gwałtownych powodzi.
Źródło: Republika/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X