„Pakt z diabłem”. Jednogłośnie krytykują umowę Trumpa z Putinem
Decyzja Donalda Trumpa o czasowym zawieszeniu amerykańskich sankcji na rosyjski olej napędowy i dopuszczeniu na rynek nawet 4,8 mln ton rosyjskiego diesla wywołała rzadką w ostatnich latach bipartyjną krytykę. Zarówno Demokraci, jak i część Republikanów – w tym były wiceprezydent Mike Pence oraz kongresmeni Don Bacon i Michael McCaul – oskarżają prezydenta o finansowanie rosyjskiej machiny wojennej w momencie, gdy Ukraina nadal atakuje rosyjskie rafinerie, a Putin kontynuuje uderzenia w cele cywilne.
Prezydent Trump ogłosił w piątek na Truth Social, że po rozmowie z Władimirem Putinem Rosja natychmiast dostarczy ponad 300 tys. ton diesla na rynek amerykański i światowy, kolejne 500 tys. ton w listopadzie, milion ton „natychmiast potem”, a dodatkowe 3 mln ton w zależności od stanu rosyjskich rafinerii (uszkodzonych ukraińskimi atakami). Departament Skarbu USA wydał General License 135, zawieszającą sankcje na rosyjski diesel do 7 kwietnia 2027 r.
Umowa ma obniżyć ceny paliwa przed wyborami śródokresowymi. Krytycy podkreślają jednak, że przychodzi zaledwie kilka tygodni po podpisaniu przez Trumpa ustawy sankcyjnej nazwanej imieniem zmarłego senatora Lindseya Grahama, która miała zaostrzyć presję na Rosję.
Najmocniej zareagował były wiceprezydent Mike Pence. W sobotnim wpisie na X nazwał decyzję „całkowicie niezrozumiałą” i „zdradą dziedzictwa oraz przywództwa” Lindseya Grahama.
Ameryka nie powinna podawać pomocnej dłoni machinie wojennej Putina – napisał, dodając, że Putin „nie chce pokoju, chce Ukrainy”, a dalsze ustępstwa tylko zwiększą ryzyko, że rosyjskie wojska przekroczą kolejną granicę.
Kongresmen Don Bacon (R-Nebraska), jeden z najbardziej konsekwentnych republikańskich zwolenników Ukrainy, stwierdził wprost:
Kupowanie rosyjskiego paliwa to zła odpowiedź. Podtrzymywanie rosyjskiej gospodarki wojennej jest moralnie złe, gdy Putin używa tych pieniędzy do bombardowania miast.
Bacon zaapelował o wykorzystanie narzędzi z ustawy Grahama zamiast ich osłabiania.
Podobnie Lisa Murkowski (R-Alaska):
Możemy rozmawiać o powrocie Rosji na światowe rynki energetyczne, gdy wojna się skończy. Do tego czasu musimy odciąć wszelkie źródła finansowania i zaopatrzenia, które ją podtrzymują.
Michael McCaul, były przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Izby, ostrzegł, że zniesienie sankcji „zasili kremlowską machinę wojenną”, mimo że Kongres dopiero co dał prezydentowi dodatkowe narzędzia nacisku.
Republikański kongresmen Brian Fitzpatrick zapowiedział ponadpartyjną ustawę blokującą wszelkie zakupy rosyjskiej ropy, twierdząc, że zostanie przyjęta przytłaczającą większością głosów.
Lider Demokratów w Senacie Chuck Schumer nazwał porozumienie „paktem z diabłem” mającym ratować słabnące notowania Trumpa. Senator Richard Blumenthal określił je jako „słabo zamaskowaną próbę złagodzenia chaosu” wywołanego wojną w Iranie, która „przyniesie korzyści jedynie gospodarkom Chin i Rosji, a także doprowadzi do śmierci kolejnych niewinnych ludzi w Ukrainie”.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nazwał umowę „prezentem dla Putina” i „inwestycją w wojnę, którą trzeba zakończyć, a nie przedłużać”. Europejscy sojusznicy, w tym szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, podkreślili, że to nie czas na luzowanie presji na Moskwę.
Gen. Keith Kellogg, były wysłannik Trumpa na Ukrainę, ocenił w Fox Business, że Putin dzięki porozumieniu próbuje złagodzić presję ukraińskich ataków na rafinerie, a Kijów nie zamierza ich zaprzestać, bo są one zgodne z prawem wojennym.
Umowa ujawnia głęboki podział w Partii Republikańskiej między zwolennikami twardej linii wobec Rosji a administracją szukającą doraźnego obniżenia cen paliw przed wyborami. Wielu krytyków – zarówno z prawicy, jak i z lewicy – wskazuje, że zamiast nagradzać Putina, USA powinny wykorzystać niedawno uchwalone narzędzia sankcyjne, by odciąć finansowanie rosyjskiej wojny.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X