TO JAKIŚ PONURY ŻART?! Chcą uniewinnienia bestii z Rimini
Przypominamy dramat, który miał miejsce we włoskim Rimini. Czterech imigrantów, pod wodzą 20-letniego Kongijczyka, zaatakowało polskie małżeństwo, które przebywało na wakacjach. Polka została grupowo zgwałcona, a jej mąż pobity. Napastnicy pobili i zgwałcili później Peruwiańczyka.
Sąd w Rimini wymierzył karę 16 lat więzienia Kongijczykowi Guerlinowi Butungu. Butungu, imigrant z Konga, był sądzony osobno, gdyż trzej pozostali sprawcy napaści to nieletni w wieku od 15 do 17 lat. Butungu był sądzony w trybie uproszczonym, który przewiduje redukcję kary maksimum o jedną trzecią. Redukcja ta została uwzględniona w ogłoszonym wyroku.
Jak podawano w kwietniu, w sądzie w Bolonii złożona została apelacja od wyroku sądu pierwszej instancji, wydanego w Rimini w listopadzie zeszłego roku wobec 20-letniego Guerlina Butungu uważanego za szefa bandy napastników. Obrońcy Kongijczyka domagają się jego uniewinnienia.
Jak informują źródła sądowe, w uzasadnieniu do złożonego odwołania adwokaci Kongijczyka wskazali na kilka okoliczności łagodzących, które ich zdaniem powinny zostać uznane przez sąd apelacyjny. Wśród nich wymienili młody wiek Butungu, wcześniejszą niekaralność, a także to, że skazany - migrant przybyły przed kilkoma laty do Włoch - nie był dobrze zadomowiony w tym kraju, czyli nie przeszedł procesu integracji. Poza tym zwraca się uwagę na trudną przeszłość Butungu w jego ojczyźnie i jego doświadczenia, które - jak sugerują adwokaci - miały wpływ na jego postępowanie, charakteryzujące się "brakiem reguł".
Wśród okoliczności wymagających uwzględnienia wymienia się też poczucie osamotnienia, zachowanie Kongijczyka w trakcie śledztwa oraz procesu w Rimini i skruchę, którą wyraził.
Apelacja od tego wyroku zostanie rozpatrzona prawdopodobnie po wakacjach.
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Najnowsze
TRZEBA ZOBACZYĆ!
MON reaguje na ustalenia BlaskOnline. Wydano komunikat
PUŁAPKA NA POKOLENIA! Jak rząd Tuska zadłuża Polskę w Berlinie i Brukseli?
TRZEBA ZOBACZYĆ!
"Ukradną nam pieniądze i każą spłacać cudze długi". Tomasz Sakiewicz pisał o tym lata temu