Strzelanina w Marsylii. Policja podejrzewa wojnę gangów
Według informacji policji strzelanina to wynik wojny pomiędzy skłóconymi gangami. Jak podają miejscowe służby nikt nie został ranny. Na dzisiaj zaplanowana była w Marsylii wizyta premiera Francji Manuela Valls
Jak podał reporter TVN24, policja została wezwana przez mieszkańców, którzy usłyszeli wymianę strzałów. Według świadków napastników jest dwóch, jednak policja podejrzewa, że może być ich więcej, a za zajścia odpowiedzialne są skłócone ze sobą miejscowe gangi. Szef policji z Marsylii powiedział natomiast gazecie "La Provence", że napastnicy strzelali do policyjnego radiowozu.
Ze względu na użycie przez przestępców broni maszynowej, na miejsce od razu skierowano brygadę antyterrorystyczną, a cala dzielnica miasta została szczelnie otoczona. Ewakuowane zostały jedynie żłobki i szkoły.
Na dzisiaj zaplanowana została wizyta w Marsylii premiera Manuela Vallsa, który miał pogratulować miejscowej policji skuteczności w walce ze zorganizowaną przestępczością. Na razie nie ma informacji o odwołaniu wizyty.
Najnowsze
Bogdan Święczkowski w Republice: Trybunał będzie dalej funkcjonował. „Groźbom i szantażom się nie poddam”
Cudak donosi na poseł Kurowską. Czarzastemu… Wtrąciła się Ejchart
Sopiński złożył wniosek o ściganie Cudaka. "Stał się narzędziem w rękach swoich mocodawców"
Nowacka i Lubnauer nie są skazane na kotlety z fasoli. Na ich talerze codziennie może trafiać mięso
Prezydent: Trójmorze przeszło drogę od gospodarczych peryferii Europy do jednego z jej dynamicznych centrów
Zajączkowska-Hernik ostro o słowach Sikorskiego ws. Ukrainy: „Nasza klasa polityczna nie ma za grosz odpowiedzialności”