Starcie w Paryżu: feministka usprawiedliwia gwałty i grabieże „potrzebami rewolucji”
Wstrząsający dialog francuskiej działaczki feministycznej oraz przerażonej matki, chroniącej swoje dziecko przed przetaczającą się przez Paryż falą brutalnych zamieszek, wywołał ogromne poruszenie w mediach społecznościowych. Podczas gdy ulice francuskich miast płoną, lewicowe aktywistki zaczynają otwarcie usprawiedliwiać akty przemocy, w tym napaści seksualne, wyższymi celami ideologicznymi.
Głos aktywistki: „To są skutki uboczne”
Francuska dziennikarka i działaczka feministyczna Bettina Zourli wywołała powszechne oburzenie, bagatelizując strach zwykłych mieszkańców i brutalność manifestantów. Jej zdaniem chaos jest nieuniknionym elementem głębokich zmian systemowych:
„Rewolucja nie jest pokojowa. Nie da się jej umieścić w jakichś granicach”.
Gdy w dyskusji padły argumenty o realnym zagrożeniu, rabunkach mienia i gwałtach, którym czoła muszą stawiać kobiety na ogarniętych zamieszkami obszarach, aktywistka odpowiedziała chłodno:
„To są tylko skutki uboczne rewolucji”.
Głos ofiary: „Zabarykadowałam się z dzieckiem”
Po drugiej stronie sporu stanęła matka, która zrelacjonowała koszmar, jaki przeżyła we własnym domu, gdy pod jej oknami tłum niszczył miasto, a ona drżała o życie najbliższych:
„W nocy słyszałam krzyki mężczyzn, którzy grozili gwałtami. Musiałam zabarykadować się w mieszkaniu z dzieckiem na ręku, umierając ze strachu”.
Kobieta nie kryła oburzenia postawą intelektualistów i działaczy, którzy z bezpiecznej odległości i ciepłych gabinetów rozgrzeszają bandytyzm i napaści na najsłabszych:
„Jak można nazywać strach i realne zagrożenie zdrowia oraz życia kobiet 'akceptowalnymi kosztami' zmian? Dla nas to nie jest teoria, to walka o przetrwanie”.
Sytuacja we Francji pozostaje napięta. Eskalacja przemocy, niszczenie zabytkowych budynków oraz plądrowanie sklepów wywołały debatę o granicach protestu i bezpieczeństwie obywateli, w której głos ideologów coraz mocniej rozbiega się z dramatycznym doświadczeniem ofiar.
Źródło: Republika, wpolityce.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X