Putin tego nie planował. Rubio: Konflikt może wyjść poza granice
Sekretarz stanu USA Marco Rubio ostrzegł, że wojna w Ukrainie znalazła się w „strategicznym impasie”, a przedłużający się konflikt może doprowadzić do eskalacji poza granice Ukrainy. Jako główną przeszkodę w negocjacjach wskazał rosyjskie żądanie przejęcia pełnej kontroli nad obwodem donieckim. Jednocześnie Waszyngton obawia się rosyjskich ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną przed nadchodzącą zimą.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio ocenił, że wojna w Ukrainie znalazła się obecnie w „strategicznym impasie”, a perspektywy szybkiego osiągnięcia porozumienia pokojowego pozostają bardzo ograniczone.
W rozmowie z greckim dziennikiem „Kathimerini”, opublikowanej podczas jego wizyty w Atenach, Rubio wskazał na zasadniczą rozbieżność między stanowiskiem Moskwy i Kijowa. Rosja domaga się pełnej kontroli nad obwodem donieckim, podczas gdy dla Ukrainy jest to warunek nie do zaakceptowania.
W tej chwili nie wydaje się, aby istniały perspektywy na rozwiązanie w drodze negocjacji – powiedział Rubio.
Według amerykańskiego sekretarza stanu Rosja konsekwentnie przedstawia przejęcie całego Donbasu jako jeden z kluczowych celów wojny. Jednocześnie zaznaczył, że przebieg konfliktu nie odpowiada pierwotnym planom Władimira Putina.
Waszyngton obawia się rozszerzenia konfliktu
Rubio ostrzegł, że długotrwały impas może prowadzić do niebezpiecznej eskalacji. Jego zdaniem strategiczny impas może zostać przełamany albo poprzez porozumienie negocjacyjne, albo przez eskalację, która może wyjść poza pierwotne granice konfliktu.
Szczególne obawy Waszyngtonu dotyczą możliwych aktów sabotażu w państwach sąsiadujących z Ukrainą.
Obawiamy się operacji sabotażowej w sąsiednim kraju, która mogłaby wymknąć się spod kontroli – powiedział Rubio.
Jego ostrzeżenie pojawia się w czasie rosnących obaw w Europie dotyczących cyberataków, aktów sabotażu przypisywanych Rosji oraz przypadków naruszania przestrzeni powietrznej państw NATO przez rosyjskie drony.
Szczególnie wrażliwym państwem pozostaje Polska, granicząca zarówno z Ukrainą i Białorusią, jak i rosyjskim obwodem królewieckim.
Rosja może uderzyć w ukraińską energetykę
Rubio zwrócił również uwagę na zbliżającą się zimę. Według niego istnieją wyraźne sygnały, że Rosja może próbować wykorzystać najbliższe miesiące do dalszego niszczenia ukraińskiej infrastruktury energetycznej.
Sądzę, że istnieją wyraźne przesłanki, iż Rosja wykorzysta nadchodzącą zimę, aby zniszczyć to, co pozostało z ukraińskiej sieci energetycznej, i zmusić Ukrainę do kapitulacji – ocenił amerykański sekretarz stanu.
Od początku pełnoskalowej inwazji Rosja wielokrotnie atakowała ukraińskie elektrownie, sieci przesyłowe i inne elementy infrastruktury energetycznej. Ataki powodowały wielogodzinne przerwy w dostawach prądu i ogrzewania oraz zwiększały presję na ukraińską ludność przed kolejnymi zimami.
Zelenski chce większej presji na Moskwę
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadal apeluje do Stanów Zjednoczonych o zwiększenie presji na Rosję. Poinformował, że ukraińscy negocjatorzy udadzą się do USA na rozmowy, które mają odbyć się w piątek i sobotę.
Zełenski zakwestionował jednocześnie podejście Waszyngtonu do rozmów z Moskwą. Jego zdaniem trudno jednocześnie prowadzić rozmowy o przyszłych projektach gospodarczych z Rosją i mówić o dyplomatycznym impasie.
Administracja Donalda Trumpa od jego powrotu do Białego Domu w styczniu 2025 roku podejmuje działania dyplomatyczne mające doprowadzić do zakończenia wojny. Jak dotąd nie udało się jednak osiągnąć przełomu, który pozwoliłby na trwałe zakończenie walk.
Rubio podkreślił, że Stany Zjednoczone nadal są gotowe pomagać w osiągnięciu rozwiązania negocjacyjnego. Jednocześnie jego ostrzeżenie pokazuje, że przedłużający się impas może nie tylko oddalać perspektywę pokoju, ale również zwiększać ryzyko rozszerzenia konfliktu poza Ukrainę.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X