W Japonii rozpoczęły się największe manewry amerykańsko-japońskie „Keen Sword”
Jak poinformował dziennik „Mainichi Shimbun”, Japońskie Siły Samoobrony i wojsko USA rozpoczęły dzisiaj największe dotąd wspólne ćwiczenia poligonowe „Keen Sword 27”. Manewry obejmą operacje w domenach: lądowej, morskiej, powietrznej, kosmicznej, cybernetycznej oraz walki elektromagnetycznej.
Gdzie odbędą się manewry?
W zaplanowanych do 29 października ćwiczeniach, które odbędą się głównie na wyspie Kiusiu i archipelagu Riukiu, udział bierze ok. 45 tys. członków Sił Samoobrony Japonii i 12 tys. amerykańskich wojskowych. W części ćwiczeń uczestniczą też siły z Australii, Kanady oraz, po raz pierwszy, z pięciu innych państw, w tym Francji, Niemiec i Holandii.
Jak podał „Mainichi Shimbun”, w ramach manewrów po raz pierwszy poza macierzystą bazę Kengun w japońskiej prefekturze Kumamoto przemieszczono na poligon wyrzutnię japońskich pocisków przeciwokrętowych Typ 25 o zasięgu ok. 1 tys. km. Broń ta stanowi element budowanych przez Japonię zdolności do kontrataku. Wojskowi przetestują procedury operacyjne i sprawność urządzeń bez prowadzenia ostrzału rakietowego.
W ramach ćwiczenia szybkiej relokacji sił wojska USA rozmieściły na wyspie Yonaguni, położonej 110 km od Tajwanu, systemy przeciwokrętowe NMESIS oraz zestawy obrony powietrznej MADIS. Z kolei na sąsiedniej wyspie Ishigaki Amerykanie rozlokowali systemy NMESIS, MADIS oraz wyrzutnie rakietowe HIMARS.
– Fakt, że (ćwiczenia) osiągnęły skalę bliską maksymalnej, jest wyrazem poczucia kryzysu oraz potrzeb szkoleniowych
– powiedział szef Połączonego Sztabu Sił Samoobrony Japonii gen. Hiroaki Uchikura na konferencji prasowej 9 października.
Podczas spotkania z mediami w miniony piątek Uchikura podkreślił, że szybki przerzut sił Japonii i USA w rejon południowo-zachodnich wysp japońskiego archipelagu „ma ogromne znaczenie”. Zaznaczył, że manewry „nie są wymierzone w żaden konkretny kraj”, lecz mają służyć budowaniu zdolności do reagowania w sytuacjach kryzysowych.
Jak postrzegane są manewry?
Analitycy cytowani przez dziennik „The Japan Times” podkreślają, że manewry są powszechnie postrzegane jako sprawdzian możliwości obrony południowo-zachodniego łańcucha wysp Japonii w kontekście rosnącej aktywności militarnej Chin w rejonie Pacyfiku.
Źródło: Republika, X, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X