UE i Chiny negocjują ograniczenie eksportu samochodów oraz obniżenie ceł
Unia Europejska i Chiny osiągnęły wstępne porozumienie dotyczące ograniczenia eksportu chińskich samochodów oraz zmniejszenia barier handlowych. Ustalenia mogą przynieść europejskim przedsiębiorstwom oszczędności sięgające co najmniej 125 mln euro. Bruksela liczy również na poprawę warunków konkurencji dla unijnego przemysłu motoryzacyjnego. Ostateczne decyzje jeszcze jednak nie zapadły.
Mniej chińskich samochodów na europejskim rynku
Pekin zgodził się na wstępne ustępstwa w negocjacjach handlowych z Unią Europejską. Po trzech miesiącach intensywnych rozmów strony wypracowały rozwiązania, które mogą istotnie wpłynąć na obecność chińskich producentów samochodów na europejskim rynku. Jednocześnie europejskie przedsiębiorstwa mają zyskać korzystniejsze warunki eksportu swoich produktów do Chin.
O rezultatach rozmów poinformował w piątek unijny komisarz ds. handlu Marosz Szefczovicz, który spotkał się w Pekinie z chińskim ministrem handlu Wang Wentao. Przedstawiciel Komisji Europejskiej podkreślił, że jednym z głównych celów wizyty było ograniczenie nierównowagi w stosunkach gospodarczych między Brukselą a Pekinem. Unia Europejska od dłuższego czasu zmaga się bowiem z rosnącym deficytem handlowym w wymianie z Chinami:
– Przyjechałem tu w jednym jasnym celu: aby rozpocząć proces równoważenia relacji między UE a Chinami i upewnić się, że negocjacje przyniosą pierwsze wymierne rezultaty – powiedział Szefczovicz.
Komisarz ocenił również, że dotychczasowe rozmowy stanowią istotny postęp w relacjach gospodarczych obu stron:
– Prawdziwe negocjacje zasługują na realną próbę. To odczuwalny, kluczowy pierwszy krok – podkreślił.
Europejskie firmy mogą zaoszczędzić miliony euro
Jednym z najważniejszych elementów wstępnych ustaleń jest perspektywa znaczącego ograniczenia eksportu chińskich samochodów hybrydowych, w tym pojazdów typu plug-in, na rynek Unii Europejskiej. Według przedstawionych założeń w ciągu najbliższych czterech lat liczba takich samochodów trafiających do państw członkowskich mogłaby być o ponad połowę mniejsza w porównaniu ze scenariuszem, w którym nie wprowadzono by dodatkowych ograniczeń handlowych. W praktyce oznaczałoby to zmniejszenie dostaw nawet o kilka milionów pojazdów. Na razie nie przedstawiono jednak szczegółowego mechanizmu, który miałby zagwarantować realizację tych założeń.
Szefczovicz zwrócił uwagę, że dotychczasowe negocjacje przyniosły rezultat, którego wcześniej nie udało się osiągnąć bez zaostrzenia sporu gospodarczego:
– Po raz pierwszy Chiny zgodziły się ograniczyć swój eksport bez wcześniejszej eskalacji napięć handlowych – przyznał komisarz.
Działania Brukseli mają służyć przede wszystkim ochronie europejskich producentów przed konkurencją, którą Komisja Europejska uznaje za nieuczciwą.
Negocjacje nie ograniczały się wyłącznie do sektora motoryzacyjnego. Pekin zadeklarował również gotowość do zmniejszenia ceł na wybrane towary sprowadzane z Unii Europejskiej. Korzystniejsze warunki mają objąć między innymi części samochodowe, oliwę z oliwek oraz obuwie. Łączna wartość eksportu tych produktów z państw członkowskich do Chin wynosi obecnie niemal 4 mld euro. Zgodnie z przedstawionymi szacunkami obniżenie stawek celnych mogłoby przynieść europejskim przedsiębiorstwom oszczędności na poziomie co najmniej 125 mln euro. Kolejnym obszarem rozmów był dostęp do surowców strategicznych. Strony uzgodniły kontynuowanie działań zmierzających do usprawnienia procedur wydawania chińskich licencji eksportowych na metale ziem rzadkich i magnesy trwałe.
Surowce te mają istotne znaczenie dla europejskiego przemysłu, w szczególności produkcji nowoczesnych technologii, elektroniki oraz samochodów elektrycznych.
Osobnym zagadnieniem pozostaje przyszłość unijnych ceł na samochody elektryczne produkowane w Chinach. Bruksela i Pekin zamierzają kontynuować negocjacje dotyczące ewentualnego zastąpienia części obecnych ograniczeń zobowiązaniami cenowymi. Rozważany mechanizm zakładałby, że chińscy producenci zobowiążą się do sprzedaży swoich pojazdów na europejskim rynku po określonych cenach minimalnych. Takie rozwiązanie mogłoby stanowić alternatywę dla stosowanych obecnie instrumentów celnych. Szczegóły ewentualnego porozumienia nie zostały jednak uzgodnione.
Mimo optymistycznych deklaracji przedstawicieli Komisji Europejskiej osiągnięte ustalenia mają na razie charakter wstępny. Ich oceną zajmie się przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, natomiast ostateczne decyzje polityczne mają zostać podjęte podczas najbliższego posiedzenia Rady Europejskiej w Brukseli. Unijny komisarz przypomniał jednocześnie, że Bruksela nie wyklucza zastosowania własnych instrumentów ochrony handlu, jeżeli rozmowy z Pekinem nie przyniosą oczekiwanych rezultatów.
Źródło: Republika, money.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X