Pozwała rodziców za to, że się urodziła. Mogli mnie wcześniej zapytać, czy chcę się urodzić - napisała
Kass Theaz, popularna amerykańska tiktokerka jest klasycznym przykładem do czego prowadzi lewacki obłęd. Theaz poinformowała właśnie, że pozwała swoich rodziców za powołanie jej do życia bez wcześniejszego zapytania o zgodę.
Kass Theaz twierdziła publicznie, że pozwała rodziców za decyzję o posiadaniu dziecka. Jak argumentowała, wystąpiła z nimi na drogę sądową, ponieważ przyczynili się do jej poczęcia.
Uważała, że powinni byli najpierw podjąć próby skontaktowania się z nią jeszcze przed narodzinami, by zapytać, czy chce zostać powołana na ten świat.
- Nie wyrażałam zgody na bycie tutaj – argumentowała na TikToku.
Tiktokerka narzekała, że nie zdawała sobie sprawy z konieczności znalezienia pracy, kiedy już dorośnie. Jednocześnie radziła matkom, aby przed narodzinami pociech wynajęły medium, żeby pomogło skontaktować się z nienarodzonymi dziećmi. W ten sposób dowiedzą się, czy rzeczywiście życzą sobie znaleźć się na świecie.
Polecamy Po 10 Adrian Klarenbach
Wiadomości
UJAWNIAMY. Kolejna afera w policji. Naczelnik składał propozycje seksualne podwładnym. Przeniesiono go na inny komisariat
Nazwał działania koalicji 13 grudnia "kryptodyktaturą". Został wyłączony od sprawy ponownego ENA wobec Romanowskiego
Najnowsze
UJAWNIAMY. Kolejna afera w policji. Naczelnik składał propozycje seksualne podwładnym. Przeniesiono go na inny komisariat
Nazwał działania koalicji 13 grudnia "kryptodyktaturą". Został wyłączony od sprawy ponownego ENA wobec Romanowskiego
Cieszyński w Republice ostro o rządzie Tuska: „To są działania stricte reżimowe”
Quebonafide pojawił się na studniówce w Suwałkach – bawił się z maturzystami w garniturze