Potężne ulewy i powodzie w Grecji. Samochody porwane przez wodę, zamknięte szkoły
Gwałtowne ulewy doprowadziły do poważnych podtopień na greckiej wyspie Rodos. Woda zamieniła ulice w rwące potoki, porywała zaparkowane samochody i zalewała lokale usługowe. Władze zamknęły szkoły i wysłały mieszkańcom oraz turystom ostrzeżenia alarmowe. Niebezpieczna sytuacja hydrologiczna rozwija się również w Rumunii, gdzie obowiązują alerty powodziowe. Sprawdzamy, w jakim kierunku przemieszcza się niż i czy jego skutki mogą odczuć mieszkańcy Polski.
Powodzie w Grecji. Samochody porwane przez wodę, drogi zamieniły się w rzeki
Grecja zmaga się z kolejną falą niebezpiecznej pogody. Intensywne opady deszczu i burze doprowadziły do poważnych zniszczeń na wyspie Rodos. Najtrudniejsza sytuacja wystąpiła we wschodniej części wyspy, szczególnie w rejonie miejscowości Archangelos.
W wyniku gwałtownych opadów wezbrała tamtejsza rzeka, a woda zaczęła przelewać się przez drogi. Ulice zamieniły się w rwące potoki, które porywały zaparkowane samochody. Zalane zostały również sklepy i inne lokale usługowe.
Problemy odnotowano także w Afantou oraz w południowej części wyspy. Intensywne opady utrudniły ruch drogowy i spowodowały liczne utrudnienia komunikacyjne.
Do akcji skierowano służby ratunkowe, przedstawicieli administracji regionalnej oraz pracowników władz samorządowych. Ich działania koncentrują się na usuwaniu skutków powodzi, odzyskiwaniu zalanych pojazdów, udrażnianiu kanalizacji i przywracaniu drożności cieków wodnych.
Mimo że w poniedziałek intensywność opadów nieco spadła, służby pozostają w stanie podwyższonej gotowości. Prognozy przewidują bowiem możliwość kolejnych opadów i burz.
Sytuacja była na tyle poważna, że grecka ochrona cywilna wysłała mieszkańcom i turystom komunikaty ostrzegawcze za pośrednictwem systemu 112.
Ogromny głaz runął na garaż. Niebezpiecznie również na Kalymnos
Problemy związane z intensywnymi opadami wystąpiły także na wyspie Kalymnos.
W rejonie Agios Vasileios ze zbocza oderwał się ogromny głaz. Podczas upadku uderzył w garaż, uszkadzając zaparkowany w środku samochód.
Burmistrz Kalymnos Giannis Mastrokoukos zwrócił uwagę, że gdyby konstrukcja garażu nie zatrzymała głazu, mógłby on spaść na położone niżej domy mieszkalne. Wówczas konsekwencje zdarzenia mogłyby być znacznie poważniejsze.
Według greckich prognoz kolejne intensywne opady i burze miały występować w poniedziałek między innymi na Wyspach Jońskich, w Epirze oraz zachodniej i południowej części Peloponezu. We wtorek pogoda powinna zacząć się uspokajać.
Rumunia pod ostrzeżeniami. Pomarańczowy alert powodziowy
Niebezpieczna sytuacja pogodowa dotyczy również Rumunii. Narodowy Instytut Hydrologii i Gospodarki Wodnej (INHGA) wydał ostrzeżenia przed wezbraniami rzek w południowej i południowo-wschodniej części kraju.
Hydrolodzy ostrzegają przed gwałtownymi wezbraniami, szybkim wzrostem przepływów i poziomu wody oraz możliwością przekroczenia stanów alarmowych.
Żółte ostrzeżenia hydrologiczne dotyczą rzek w 14 okręgach, położonych w regionach Muntenia, Oltenia i Dobrudża.
Zagrożenie potęgują prognozowane opady. Rumuńska administracja meteorologiczna przewiduje, że między 2 a 4 listopada w południowej i południowo-wschodniej części kraju może spaść od 20 do 50 litrów deszczu na metr kwadratowy. W okręgu Konstanca prognozowane sumy opadów są jeszcze wyższe: lokalnie mogą osiągnąć 80–90 litrów na metr kwadratowy.
W którą stronę zmierza niż? Czy zagrożona jest Polska?
To ważne pytanie w kontekście kolejnych dni. Z dostępnych danych meteorologicznych wynika, że układ niskiego ciśnienia odpowiedzialny za śródziemnomorskie załamanie pogody znajduje się w rejonie Morza Tyrreńskiego.
Według biuletynu Światowej Organizacji Meteorologicznej z 2 listopada niż był niemal stacjonarny, a jego centrum znajdowało się nad Morzem Tyrreńskim. Prognozy wskazywały na jego przemieszczanie się w kierunku Morza Jońskiego i Grecji.
Prognozowana trasa prowadzi przez południową część Morza Śródziemnego w stronę Grecji, a nad północno-wschodnią częścią Bałkanów utrzymuje się obszar podwyższonego ciśnienia. Nie oznacza to jednak, że sytuacja pogodowa w Europie Środkowej pozostanie całkowicie spokojna.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Zastępcy Prokuratora Generalnego żądają śledztwa ws. TK! Tusk i Żurek w zawiadomieniu
Ujawniamy! Kolejne pismo dla Korwin-Piotrowskiej stworzył Markiewicz
Joanna Krupa nie wytrzymała po orędziu Tuska. „Masakra chłop”