Apartament-widmo na Booking.com. Ponad 800 osób zapłaciło za lokal, którego nie ma
Przez około sześć dni na Booking.com można było zarezerwować „Palacio Central Madrid” — 53-metrowy apartament ze spa, parkingiem i transferem z lotniska, za 90–180 euro za noc. Pod wskazanym adresem przy parku Retiro nie ma takiego obiektu. Dozorczyni budynku szacuje liczbę poszkodowanych na ponad 800. Platforma mówi o włamaniu na konto partnera i zapewnia, że klientów przeniesiono do innych miejsc.
Pod numerem 19 przy Avenida de Menéndez Pelayo, w dzielnicy Retiro, od kilku dni pojawiali się turyści z walizkami i potwierdzonymi rezerwacjami. Zamiast recepcji i spa zastawali zwykły budynek mieszkalny oraz kartki na bramie — po hiszpańsku i po angielsku — że ogłoszonego na Booking.com lokalu nie ma, że nie wynajmuje się tu pokoi i że oszustwo należy zgłosić na policję.
Oferta, opisana jako „Palacio Central Madrid”, obiecywała 53 metry kwadratowe, śniadanie, parking, darmowy transfer z lotniska, centrum spa i całodobową recepcję w kilku językach. Cena wahała się od 90 do 180 euro za noc. Ogłoszenie miało ocenę 7,7 i ponad 700 recenzji. Jedna z nich chwaliła lokalizację w Ferrol, w Galicji, setki kilometrów od Madrytu — trop, który według relacji mediów wskazuje, że oceny mogły zostać przeniesione z prawdziwego obiektu po przejęciu konta.
Liczbę poszkodowanych na ponad 800 szacuje dozorczyni budynku, Cris Bellón; według jej relacji około 90 procent to cudzoziemcy. Jednego wieczoru na chodniku stało około 50 osób, wśród nich rodzina z Nigerii w drodze do Mediolanu, marokańska rodzina z niemowlęciem i dwoje emerytów z Ekwadoru. Meksykanka Mónica, która zapłaciła około 180 euro za noc, opowiadała Infobae, że po problemach na lotnisku trafiła pod adres późno w nocy i zastała tłum taksówek oraz ludzi, którzy nie wiedzieli, co się dzieje.
Sąsiedzi początkowo brali "zbiegowisko" za casting albo plan filmowy. Według relacji lokalnego stowarzyszenia jedna osoba trafiła do karetki po spadku ciśnienia. Część poszkodowanych złożyła zawiadomienia; policja prowadzi postępowanie, oficjalnej liczby ofiar nie ma.
Sprawę jako pierwszy opisał „El País”. Booking.com zdjął ogłoszenie w środę 7 października, po około sześciu dniach. W oświadczeniach dla „El País” i Europy Press firma mówi o incydencie u jednego z partnerów w Madrycie i o włamaniu na konto reklamodawcy, a nie o naruszeniu własnych systemów centralnych. Zapewnia, że działała od razu, ale cyberprzestępcy, którzy przejęli systemy obiektu, próbowali ogłoszenie otwierać ponownie. Według Europy Press platforma potwierdza, że anons jest już zamknięty, a wszyscy poszkodowani klienci zostali przeniesieni do innych miejsc noclegowych. Wcześniej Booking mówił o alternatywach „tam, gdzie to możliwe” i nie precyzował, czy każdy dostanie zwrot.
Hiszpańska organizacja konsumentów OCU twierdzi, że to nie odosobniony przypadek, i domaga się weryfikacji ogłoszeń, identyfikacji ogłoszeniodawców, szybkiego usuwania fałszywych ofert oraz sprawnych zwrotów. Jej zdaniem platforma, która zarabia na rezerwacjach, nie może ograniczać się do roli pośrednika. Eurodeputowana Laura Ballarín zapowiedziała pytanie do Komisji Europejskiej, czy Booking mógł naruszyć przepisy unijnego aktu o usługach cyfrowych dotyczące weryfikacji gospodarzy.
Podobny schemat — przejęcie prawdziwego profilu i sprzedaż nieistniejącego lokalu — media opisywały latem przy rzymskim Koloseum. W kwietniu Booking potwierdził nieuprawniony dostęp osób trzecich do danych rezerwacji, w tym imion, maili i telefonów. Firma podawała też, że w 2025 roku zablokowała 14 milionów prób oszukańczych transakcji.
OCU radzi sprawdzać numer rejestracji turystycznej w rejestrze regionalnym, płacić wyłącznie kanałami platformy, czytać treść recenzji, a nie samą ocenę, i porównywać adres ze zdjęciem ulicy. Cena wyraźnie poniżej stawek w okolicy — a przy Retiro podobny standard nie schodzi zwykle poniżej 300 euro — powinna być sygnałem ostrzegawczym.
Źródło: Republika/Infobae/El Pais/Europa Press
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X