Niepokojące zjawisko nad Arktyką. Tak może zmienić się pogoda w Europie
Meteorolodzy zaobserwowali wyjątkowo wczesne i silne zaburzenie wiru polarnego. Zjawisko, które zazwyczaj pojawia się dopiero w środku zimy, tym razem wystąpiło już na początku listopada. Eksperci ostrzegają, że może ono wpłynąć na pogodę w Europie, zwiększając ryzyko napływu arktycznego powietrza i dużych różnic temperatur między północą a południem kontynentu.
Eksperci zajmujący się klimatem zaobserwowali wyjątkowo wczesne zaburzenie wiru polarnego. Jak poinformowała francuska agencja meteorologiczna Météo-France, modele komputerowe wskazują na poważne zakłócenia w górnych warstwach atmosfery, na wysokości od 10 do 50 kilometrów.
Tak silne zjawisko na początku listopada nie było obserwowane od lat 50. XX wieku. Zazwyczaj podobne perturbacje występują dopiero w styczniu lub lutym.
Wyjątkowo wczesny termin wystąpienia zjawiska potwierdzają również brytyjscy meteorolodzy z Met Office. Jak zauważył rzecznik instytucji Grahame Madge, jedną z możliwych przyczyn może być duża intensywność tegorocznego zjawiska El Niño na Oceanie Spokojnym.
Czym jest wir polarny i dlaczego ma znaczenie dla Europy?
Wir polarny to rozległy układ silnych wiatrów, który zimą tworzy się nad Arktyką. Utrzymuje on bardzo zimne powietrze w pobliżu bieguna północnego. Jego siła i kształt mają istotny wpływ na rozkład temperatur oraz cyrkulację atmosferyczną na półkuli północnej.
Kiedy wir polarny słabnie, zwiększa się prawdopodobieństwo przemieszczania się zimnych mas powietrza z Arktyki w kierunku południowym. Może to prowadzić do nagłych spadków temperatur w niektórych częściach Europy.
Osłabienie wiru może również zakłócić typowy układ wiatrów zachodnich, co sprzyja występowaniu bardziej suchych warunków atmosferycznych.
Północ Europy może odczuć większy chłód
Według Météo-France konsekwencje obecnego zaburzenia pozostają na razie trudne do przewidzenia. Agencja wskazuje jednak, że w najbliższych tygodniach może dojść do zwiększenia różnic temperatur pomiędzy północną i południową częścią Europy.
W praktyce oznaczałoby to możliwość występowania chłodniejszej pogody na północy kontynentu, podczas gdy południe mogłoby doświadczać wyższych temperatur.
Brytyjscy meteorolodzy przestrzegają jednak przed wyciąganiem pochopnych wniosków. Wczesne wystąpienie zaburzenia może sprawić, że jego skutki będą mniej odczuwalne niż w przypadku podobnego zjawiska w środku zimy.
Wynika to między innymi z faktu, że Syberia i Arktyka, czyli obszary będące źródłem bardzo zimnych mas powietrza, nie osiągnęły jeszcze tak niskich temperatur, jakich można spodziewać się w lutym.
Czy Europę czeka mroźna zima?
Eksperci podkreślają, że samo osłabienie wiru polarnego nie oznacza automatycznie nadejścia fali silnych mrozów. Aby jego konsekwencje były odczuwalne na powierzchni Ziemi, musi wystąpić określony ciąg procesów atmosferycznych.
Met Office zaznacza, że rozwój sytuacji nie jest przesądzony. Również Météo-France ocenia, że prognozowanie skutków obecnego zaburzenia obarczone jest dużą niepewnością.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy nietypowo wczesna perturbacja wiru polarnego rzeczywiście wpłynie na zimową aurę w Europie. Na razie meteorolodzy uważnie obserwują rozwój sytuacji nad Arktyką
Trawestując polskie powiedzenie, w odniesieniu do prognoz meteorologów, można powiedzieć, że "gdy w połowie listopada pada albo nie pada, to na Świętego Hieronima jest zima albo jej ni ma...
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X