Ławrow o propozycji Zełenskiego: Nie sądzę, by Ukraina zasługiwała
Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow stanowczo odrzucił propozycję zawieszenia broni w Ukrainie, stwierdzając, że Kijów nie zasługuje na przerwę w walkach. Jego wypowiedź padła po tym, jak Wołodymyr Zełenski zaapelował o pełny rozejm, który mógłby umożliwić przeprowadzenie wyborów prezydenckich. Moskwa twierdzi, że Ukraina wykorzystałaby zawieszenie broni do przyjęcia kolejnych dostaw uzbrojenia z Europy.
Siergiej Ławrow ostro zareagował na apel Wołodymyra Zełenskiego o zawieszenie broni w Ukrainie. Rosyjski minister spraw zagranicznych stwierdził, że nie widzi powodów, dla których Kijów miałby otrzymać przerwę w walkach.
Nie sądzę, by na nią zasługiwał – powiedział Ławrow podczas konferencji prasowej transmitowanej przez rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Jak informuje BBC, szef rosyjskiej dyplomacji podważył również wiarygodność deklaracji ukraińskiego prezydenta.
Według Moskwy ewentualny rozejm mógłby zostać wykorzystany przez państwa europejskie do dostarczenia Ukrainie kolejnych partii uzbrojenia. W ocenie Ławrowa pozwoliłoby to ukraińskim siłom na wznowienie działań wojennych po zakończeniu przerwy.
Rosyjski minister zakwestionował także zdziwienie Zełenskiego dotyczące ogłoszonego przez Donalda Trumpa porozumienia o zawieszeniu broni. Określił reakcję ukraińskiego przywódcy jako nieautentyczną i przekonywał, że Kijów wykorzystuje różne deklaracje oraz inicjatywy, aby uzyskać przerwę w walkach.
Ławrow zaznaczył ponadto, że Moskwa nie zamierza już ufać zapewnieniom składanym przez przeciwników Rosji.
Zełenski chce 60 dni rozejmu. Chodzi również o wybory
Wypowiedź szefa rosyjskiej dyplomacji była odpowiedzią na propozycję Zełenskiego, który wskazał, że 60-dniowe zawieszenie broni mogłoby umożliwić przeprowadzenie wyborów prezydenckich w Ukrainie.
Temat wrócił po komentarzach Donalda Trumpa, który stwierdził, że „nadszedł czas, aby Ukraina miała nowego prezydenta”.
Zełenski podkreśla jednak, że organizacja głosowania w warunkach trwającej wojny jest niezwykle trudna. Jak zaznaczył, przy nieustannych atakach przeprowadzenie bezpiecznych i wiarygodnych wyborów jest obecnie praktycznie niemożliwe.
Dlatego ukraiński przywódca zaapelował o całkowite wstrzymanie działań zbrojnych, które pozwoliłoby stworzyć warunki do przeprowadzenia głosowania.
Kijów nie wiedział o ogłoszonym rozejmie?
Dodatkowe napięcia wywołała deklaracja Trumpa dotycząca rzekomego porozumienia Rosji i Ukrainy w sprawie zawieszenia broni. Zełenski poinformował podczas Warszawskiego Forum Bezpieczeństwa, że o inicjatywie dowiedział się z mediów.
Ukraiński prezydent zaznaczył, że Kijów nie otrzymał potwierdzenia, iż Moskwa rzeczywiście zaakceptowała warunki rozejmu. Wcześniej wskazywał również, że Rosja kontynuowała ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną, mimo deklaracji dotyczących możliwego wstrzymania uderzeń.
Stanowisko Ławrowa pokazuje, jak duże pozostają rozbieżności między stronami. Ukraina domaga się realnego i możliwego do wyegzekwowania zawieszenia broni, natomiast Rosja podważa intencje Kijowa i sprzeciwia się przerwie, która mogłaby umożliwić Ukrainie wzmocnienie potencjału militarnego.
Na razie nie ma oznak, by obie strony zbliżyły się do porozumienia w sprawie warunków rozejmu. Wypowiedzi rosyjskiego ministra dodatkowo zmniejszają nadzieje na szybkie uzgodnienie zawieszenia broni.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X