Ameryka zmienia ton w sprawie pokoju na Ukrainie
Sekretarz stanu USA Marco Rubio wyraził poważne wątpliwości co do możliwości wynegocjowania porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą. Podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych G20 w Atlancie przyznał, że nie wiadomo, czy rozmowy zakończą się sukcesem. Jego wypowiedź pada w momencie przygotowań do kolejnej rundy trójstronnych negocjacji z udziałem Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych, które mają odbyć się w Abu Zabi na początku listopada.
Marco Rubio nie ukrywa sceptycyzmu wobec perspektyw zakończenia wojny w Ukrainie na drodze negocjacji. Szef amerykańskiej dyplomacji wypowiedział się na ten temat podczas konferencji prasowej po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw G20 w Atlancie, które odbyło się 31 października.
Nie wiem, czy można osiągnąć wynegocjowany pokój w Ukrainie. Właśnie tego próbujemy się dowiedzieć – powiedział Rubio.
Amerykański sekretarz stanu zaznaczył, że nie należy zakładać, iż strony konfliktu są bliskie porozumienia.
Nie sądzę, aby ktokolwiek tutaj twierdził, że jesteśmy na progu osiągnięcia wynegocjowanego rozwiązania – dodał.
Rubio zapewnił jednocześnie, że Waszyngton będzie kontynuował wysiłki dyplomatyczne.
Będziemy nadal próbować ustalić, czy możemy osiągnąć porozumienie. Nie zamierzam jednak mówić, że jesteśmy blisko jego zawarcia – podkreślił.
Wypowiedzi szefa amerykańskiej dyplomacji pojawiają się w kontekście przygotowań do kolejnego spotkania przedstawicieli Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych. Trójstronne rozmowy mają odbyć się w Abu Zabi na początku listopada, choć dokładny termin nie został jeszcze oficjalnie ustalony.
W Kijowie pojawiają się obawy, że Waszyngton złagodził swoje stanowisko wobec Moskwy przed wznowieniem negocjacji. Rubio nie przedstawił jednak szczegółów dotyczących ewentualnych ustępstw ani warunków, na jakich mogłoby zostać zawarte porozumienie.
Wciąż nierozwiązane pozostają najtrudniejsze kwestie: przyszłość okupowanych terytoriów ukraińskich oraz gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy.
Władze w Kijowie nie oczekują, że pierwsze spotkanie przyniesie przełom. Liczą jednak, że pozwoli ono wznowić regularne rozmowy i doprowadzić do konkretnych, nawet ograniczonych rezultatów.
Zmiana tonu wypowiedzi Rubio następuje po ponad półtora roku wysiłków administracji Donalda Trumpa na rzecz wynegocjowania zakończenia wojny.
Amerykański prezydent początkowo z dużym optymizmem mówił o możliwości zawarcia porozumienia w pierwszych miesiącach swojej kadencji. Rosja wielokrotnie odrzucała jednak propozycje zawieszenia broni, a brak postępów w negocjacjach regularnie wywoływał frustrację w Białym Domu.
Największe rozbieżności dotyczą obecnie kwestii terytorialnych oraz przyszłych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. To właśnie te zagadnienia pozostają główną przeszkodą na drodze do porozumienia.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X