Groźby bombowe paraliżują ruch lotniczy w Europie. 18 lotów
Europejskie służby bezpieczeństwa ponownie postawiono w stan gotowości po serii gróźb bombowych wymierzonych w samoloty pasażerskie. Alarmy odnotowano m.in. we Francji, Danii, Czechach, Włoszech, Portugalii, Bułgarii i Rumunii. Wśród zagrożonych maszyn znalazł się samolot TAROM lecący z Pragi do Bukaresztu. Na jego pokładzie było 102 pasażerów. Maszyna bezpiecznie wylądowała, a rumuńskie służby potwierdziły, że alarm był fałszywy.
Kolejna fala alarmów bombowych w Europie. Zagrożone samoloty pasażerskie
To już trzeci raz w tym tygodniu, gdy europejski ruch lotniczy mierzy się z serią gróźb bombowych. Jak informuje „The Guardian”, w piątek 6 listopada służby lotnicze i bezpieczeństwa we Francji, Danii, Czechach, Włoszech, Portugalii, Bułgarii oraz Rumunii otrzymały zgłoszenia dotyczące zagrożeń dla samolotów pasażerskich.
Według dotychczasowych informacji co najmniej 18 lotów zostało objętych procedurami bezpieczeństwa. Część maszyn skierowano na inne lotniska, a niektóre musiały oczekiwać na możliwość lądowania.
W tym kontekście szczególne znaczenie ma skala europejskiego ruchu lotniczego. Eurocontrol koordynował w piątek około 26,7 tys. lotów nad Europą. Liczba maszyn dotkniętych alarmami pozostaje więc niewielka w porównaniu z całym ruchem, jednak każda taka informacja uruchamia rozbudowane procedury bezpieczeństwa.
Alarm bombowy na pokładzie samolotu TAROM. 102 pasażerów
Jedna z gróźb dotyczyła samolotu rumuńskich linii TAROM lecącego z Pragi do Bukaresztu. Na pokładzie znajdowały się 102 osoby.
Maszyna bezpiecznie dotarła na lotnisko Henri Coandă w Bukareszcie, gdzie rozpoczęto standardowe procedury związane z zagrożeniem bombowym. Rumuńska Służba Wywiadu (SRI) poinformowała później, że zgłoszenie okazało się fałszywe.
Węgierskie siły powietrzne trzykrotnie poderwały w piątek myśliwce, aby monitorować cywilne samoloty przelatujące przez przestrzeń powietrzną Węgier. Jak poinformował minister obrony Romulusz Ruszin-Szendi, pierwsza interwencja dotyczyła lotu Wizz Air z Brukseli do Sofii. Kolejne dwie były związane z maszynami lecącymi z Pragi na Cypr i do Bukaresztu, w tym samolotem TAROM.
Dziewięć lotów z problemami w Pradze. Kolejne alarmy we Francji
Poważna sytuacja wystąpiła również na lotnisku w Pradze. Według informacji przekazanych „The Guardian” przez rzecznika portu lotniczego liczba lotów objętych alarmami wzrosła do dziewięciu.
Zagrożenia dotyczyły zarówno samolotów przylatujących z Danii, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii, jak i maszyn odlatujących do Holandii, na Cypr, do Rumunii, Włoch i Wielkiej Brytanii.
Czeskie służby podjęły działania zabezpieczające we współpracy z administracją lotniska. Zapewniono jednak, że normalne funkcjonowanie portu nie zostało poważnie zakłócone.
Cztery kolejne groźby bombowe zgłoszono we Francji. Jak poinformowało biuro francuskiego premiera, dotyczyły one samolotów przelatujących nad terytorium kraju. Wszystkie maszyny bezpiecznie wylądowały, a na miejscu rozpoczęły się kontrole prowadzone przez specjalistyczne zespoły.
Problemy odnotowano także w Bułgarii. Dwa samoloty lecące do Sofii – z londyńskiego lotniska Stansted oraz z Brukseli – otrzymały alarmy bombowe. Obie maszyny bezpiecznie wylądowały.
Przekierowany lot Wizz Air i fałszywy alarm na trasie Rzym–Lizbona
Jednym z incydentów był lot Wizz Air z Pragi do Rzymu. Po otrzymaniu informacji o zagrożeniu samolot zmienił trasę i został skierowany do Wenecji. Według włoskiej agencji ANSA maszyna wykonała manewr zawracania w pobliżu Ferrary, a następnie bezpiecznie wylądowała.
Alarm dotyczył również samolotu Ryanair lecącego z Rzymu do Lizbony. Portugalska policja potwierdziła jednak, że zgłoszenie było fałszywe. Groźba obejmowała także lot powrotny z Lizbony do Rzymu.
W Kopenhadze policja ponownie pojawiła się na lotnisku w związku z otrzymanymi zgłoszeniami. Po przeprowadzeniu kontroli funkcjonariusze poinformowali, że nie stwierdzono zagrożenia dla pasażerów ani innych osób przebywających na terenie portu.
SRI apeluje o spokój. Trwa ustalanie autorów gróźb
Rumuńska Służba Wywiadu (SRI) zapewniła, że wszystkie zgłoszenia dotyczące zagrożeń bombowych są traktowane poważnie. Rzecznik instytucji Ovidiu Marincea podkreślił, że choć kontrole mogą powodować opóźnienia i niedogodności dla podróżnych, priorytetem pozostaje ich bezpieczeństwo.
Służby prowadzą obecnie dochodzenia, których celem jest ustalenie tożsamości osób odpowiedzialnych za wysyłanie fałszywych alarmów.
W tym tygodniu groźby bombowe doprowadziły już do kontroli lub przekierowania co najmniej 35 samolotów. Piątkowa seria incydentów pokazuje, że europejskie służby nadal muszą mierzyć się z powtarzającymi się zgłoszeniami dotyczącymi bezpieczeństwa lotów
Źródło: Republika/Digi24
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X