Na Bliskim Wschodzie powstanie „super-Sparta” XXI wieku
W wywiadzie udzielonym w piątek tygodnikowi „Economist” premier Izraela Benjamin Netanjahu zadeklarował chęć rezygnacji z amerykańskiej pomocy wojskowej w perspektywie 10 lat. Stany Zjednoczone przekazują rocznie Izraelowi kilka miliardów dolarów na cele obronne od czasu wojny Jom Kipur w 1973 roku.
W pierwszych latach Izrael miał swobodę w wykorzystaniu tych środków, jednak w ciągu ostatniej dekady niemal cała roczna kwota – około 3,8 mld dolarów – zgodnie z obowiązującym porozumieniem musi być przeznaczona wyłącznie na zakupy w amerykańskim przemyśle zbrojeniowym.
Izrael, mimo posiadania zaawansowanego sektora technologicznego i obronnego, wciąż opiera się na USA w kwestii m.in. myśliwców, tankowców powietrznych i śmigłowców. Netanjahu określił we wrześniu nową strategię mianem budowy samowystarczalnej gospodarki obronnej, nazywając Izrael przyszłą „super-Spartą” XXI wieku.
Izraelski rząd ogłosił w grudniu plan przeznaczenia równowartości ok. 110 mld dolarów na rozwój krajowego przemysłu zbrojeniowego w ciągu dekady. Celem jest ograniczenie zależności od zagranicznych dostawców, w tym sojuszników. Impulsem do zmiany strategii były doświadczenia z wojny w Gazie, gdy Izrael napotkał restrykcje w dostawach broni – m.in. ze strony Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Niemiec, które wyrażały obawy dotyczące popełniania przez Izrael zbrodni wojennych.
Decyzja o odejściu od amerykańskich dotacji wynika z rosnącego w Jerozolimie przekonania, że obecny model finansowania stanowi formę tzw. złotych kajdan, ograniczających swobodę operacyjną państwa. Izraelscy jastrzębie coraz częściej postrzegają amerykańską pomoc jako narzędzie nacisku politycznego Waszyngtonu na izraelskie decyzje, m.in. w stosunku do Palestyńczyków w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu.
Istotnym czynnikiem jest także ewolucja debaty publicznej w Stanach Zjednoczonych. Coraz większa część amerykańskich polityków, zarówno z protrumpowskich kręgów forsujących doktrynę „America First” (ang. Ameryka przede wszystkim), jak i progresywnego skrzydła Partii Demokratycznej, opowiada się za ograniczeniem wsparcia finansowego dla Izraela. Także sondaże wskazują, że dla wielu Amerykanów dalsze dotowanie izraelskiego budżetu staje się kwestią sporną.
Mimo twardej retoryki o niezależności, całkowita autarkia w nowoczesnej technologii wojskowej jest trudna do osiągnięcia. Izrael nadal planuje nabycie 25 myśliwców F-15 o wartości 8,6 mld dolarów. Źródła gazety „Israel Ha-Jom” informowały w listopadzie, że toczą się rozmowy o nowym długoterminowym pakiecie współpracy z USA, który może przybrać formę wspólnych projektów technologicznych zamiast zwykłych grantów. Według dziennika zapowiedzi Netanjahu mogą służyć zarówno jako element budowy wewnętrznego poparcia, jak i przygotowanie gruntu pod nowe, bardziej symetryczne porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi.
Źródło: Republika/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Najnowsze
Niepokojące dane dot. sprzedaży detalicznej. "Cyrkowe zagrywki Tuska i brak realnych działań = katastrofa"
Bydgoszcz: bliźniaczki pod lodem. Na pomoc ruszył przechodzień
Morawiecki o rosnącym bezrobociu wśród młodych: to nie jest normalna Polska, wiem jak to zmienić