Fałszywy kierowca Ubera porywał i gwałcił kobiety
44-letni imigrant nielegalny Orlando Vilchez Lazo został uznany za winnego serii brutalnych napaści seksualnych w San Francisco – po 12-tygodniowym procesie grozi mu kara od 100 lat więzienia do dożywocia.
Sąd w San Francisco uznał za winnego 44-letniego Orlando Vilcheza Lazo, imigranta przebywającego w USA nielegalnie. Mężczyzna przez kilka lat udawał kierowcę aplikacji typu Uber i Lyft, by porywać kobiety wychodzące z klubów i barów nocnych, a następnie je gwałcić.
Zgodnie z wyrokiem, Lazo został skazany łącznie za 11 ciężkich przestępstw: dwa zarzuty porwania z zamiarem zgwałcenia, trzy zarzuty porwania, cztery zarzuty gwałtu z użyciem siły lub groźby oraz dwa zarzuty penetracji seksualnej przedmiotem obcym. Ataki miały miejsce w latach 2013–2018.
Modus operandi sprawcy był precyzyjny i budził zaufanie ofiar. Podjeżdżał pod lokale rozrywkowe samochodem z widocznymi naklejkami Ubera lub Lyft, przedstawiał się jako przypisany kierowca i namawiał kobiety do wejścia do pojazdu. Po odjeździe odbierał im telefony komórkowe, uniemożliwiając wezwanie pomocy, a następnie wywoził je w odosobnione miejsca, gdzie groził nożem lub innym ostrym przedmiotem i dokonywał agresji seksualnych.
Kluczowe dla skazania okazały się zeznania ofiar, które rozpoznały go podczas okazania, a także dowody materialne – w tym telefony należące do poszkodowanych znalezione w jego domu oraz analizy DNA, które powiązały go z wieloma incydentami. Niektóre kobiety zdołały uciec i wezwać pomoc od okolicznych mieszkańców.
Platformy transportowe podkreśliły, że w momencie popełniania czynów Lazo nie był aktywnym kierowcą ich usług. Uber stwierdził, że nigdy dla nich nie jeździł, a Lyft potwierdziło, że wcześniej pracował jako kierowca, ale podał fałszywe informacje przy rejestracji, w tym dotyczące statusu imigracyjnego.
Proces trwał 12 tygodni i był skomplikowany ze względu na liczbę ofiar oraz liczne wyzwania proceduralne dotyczące dowodów genetycznych. Prokuratura Okręgowa San Francisco podkreśliła odwagę kobiet, których zeznania były decydujące dla wydania wyroku.
Wyrok zostanie ogłoszony pod koniec kwietnia 2026 roku. Oskarżyciele zapowiedzieli, że będą domagać się kary od ponad 100 lat pozbawienia wolności aż do kary dożywotniego więzienia. Lazo pozostaje w areszcie do czasu wydania wyroku.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X