Dronowy alert w Rumunii. Port lotniczy zawiesił operacje, poderwano myśliwce NATO
We wschodniej Rumunii ogłoszono pilny alarm w związku z pojawieniem się wrogiego bezzałogowca. Port lotniczy w Jassach czasowo wstrzymał obsługę lotów, a w powietrze poderwano hiszpańskie myśliwce F-18 stacjonujące w regionie.
Mieszkańcy kilku rumuńskich okręgów, w tym Jassów, Suczawy i Botoszan, otrzymali ostrzeżenia systemowe RO-Alert. Służby apelowały o schronienie się w bezpiecznych miejscach i niewychodzenie z domów. Rumuński radar wykrył cel powietrzny o godzinie 16:47 na północ od miasta Roman. Lokalne władze przekazały, że dron nadleciał z terytorium Republiki Mołdawii.
Z wcześniejszych ustaleń mołdawskiego resortu obrony wynika, że bezzałogowiec typu Shahed (ros. Geran) wtargnął w ich przestrzeń powietrzną bezpośrednio od strony Ukrainy. Obiekt przemieścił się m.in. w kierunku Kiszyniowa, po czym skierował się w stronę granicy z Rumunią.
Reakcja sojusznicza była natychmiastowa. Z 57. Bazy Lotniczej Mihail Kogălniceanu wystartowały dwa hiszpańskie myśliwce F-18, które pełnią misję patrolowania przestrzeni powietrznej NATO. Międzynarodowe lotnisko w Jassach podjęło decyzję o czasowym wstrzymaniu wszystkich operacji do czasu wyjaśnienia sytuacji. Połączeń nie odwołano, lecz wstrzymano starty i lądowania.
Źródło: Republika, rmf24
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X