To koniec. Trump bez cienia o wzbogacaniu uranu przez Iran
Prezydent USA Donald Trump powtórzył w czwartek, że Iran nie może mieć żadnej możliwości wzbogacenia uranu oraz, że nie jest zadowolony z przebiegu negocjacji. Według pośredniczącego w amerykańsko-irańskich rozmowach szefa MSZ Omanu, Teheran jest skłonny zrezygnować z zapasów wzbogaconego uranu.
Bawimy się z nimi od 47 lat (...). Niszczą nasze statki jeden po drugim i co miesiąc pojawia się coś nowego; nie możemy sobie na to pozwolić. Nie jesteśmy zadowoleni z negocjacji. Oni po prostu nie chcą powiedzieć kluczowych słów: „nie będziemy mieli broni jądrowej” - mówił Trump podczas wizyty w porcie w Corpus Christi w Teksasie.
Muszą powiedzieć: nie będziemy mieli broni jądrowej, której po prostu nie mogą mieć. Chcą trochę wzbogacać (uran). Nie muszą wzbogacać, mając tyle ropy. Więc nie jestem zadowolony z negocjacji - powtórzył prezydent USA.
Trump zaznaczył, że nie zgodzi się na żadne wzbogacanie uranu przez Iran: „nie 20 proc., nie 30 proc.”.
Prezydent USA powiedział, że rozmawiał z wiceprezydentem J.D. Vancem, który spotkał się w piątek z pośredniczącym w rozmowach z Iranem szefem MSZ Omanu Badrem al-Busaidim, ale odmówił określenia, czy przyniosły one postępy. Odmówił też odpowiedzi na pytanie, kiedy podejmie decyzję w sprawie ewentualnego ataku na Iran.
Al-Busaidi przekonywał tymczasem w wywiadzie dla CBS, że Teheran zdecydował się na daleko idące ustępstwa w sprawie swojego programu nuklearnego, znacznie większe, niż w przypadku porozumienia z 2015 r. Omański minister powiedział, że Iran zgodził się, by pozbyć się swoich zapasów wysoko wzbogaconego uranu i zobowiązał się nie gromadzić go w przyszłości.
Nie będą w stanie zgromadzić materiału, który umożliwi im stworzenie bomby. Nie będzie więc żadnej akumulacji, żadnego gromadzenia zapasów i pełna weryfikacja - powiedział al-Busaidi. Według niego Iran zgodził się zapewnić inspektorom Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej pełny dostęp do swoich obiektów nuklearnych i może zgodzić się także na obecność w nich amerykańskich inspektorów. Zaznaczył również, że Iran obecnie nie wzbogaca uranu.
Odnosząc się do innego żądania wysuwanego przez USA, by negocjacje objęły również program rakiet balistycznych Iranu, dyplomata zadeklarował, że Teheran jest skłonny „rozmawiać o wszystkim”.
Ale to musi mieć właściwy kontekst, właściwy kurs, właściwe ramy. Teraz priorytetem numer jeden jest rozwiązanie kwestii nuklearnej w ramach właściwego, jasnego porozumienia, które dokładnie określi zobowiązania każdej ze stron - podkreślił szef omańskiej dyplomacji.
Al-Busaidi wyraził nadzieję, że kolejne rozmowy na szczeblu technicznym odbędą się w poniedziałek w Wiedniu, po czym nastąpią kolejne negocjacje szefa MSZ Iranu z wysłannikami prezydenta USA Stevem Witkoffem i Jaredem Kushnerem.
Źródło: Republika/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Piotr Król: ci którzy dzisiaj chcą SAFE, kiedyś likwidowali garnizony wojskowe
SPRAWDŹ TO!
Czy czujemy przywiązanie do partii, na którą głosujemy? Znamy odpowiedź [SONDA]
„Kolejna przegrana prokuratury Żurka”. Woś publikuje postanowienie sądu