Wybory lokalne w Czechach. Wszyscy ogłaszają zwycięstwo
Dłużej niż przewidywano trwało liczenie głosów po piątkowych i sobotnich wyborach lokalnych. Po pierwszej w nocy w niedzielę policzono głosy w prawie 100 proc. gmin. Najwięcej radnych będą mieć niezależne komitety i ruchy miejskie. Z partii politycznych: chadecy oraz Burmistrzowie i Niezależni (STAN).
Specyfika czeskich wyborów lokalnych najlepiej jest widoczna w diametralnie różnych statystykach oddanych głosów na poszczególne ugrupowania, liczbie uzyskanych mandatów i zdolności koalicyjnych. W każdych triumfatorem są niezależne komitety i ruchy miejskie. Pierwszeństwo poszczególnych ugrupowań politycznych zależy od interpretacji wyników.
Premier i lider ruchu ANO Andrej Babisz nie czekając na zakończenie liczenia głosów, zadeklarował, że „wybory potwierdziły, że ruch ANO jest najsilniejszą siłą polityczną, poza Senatem”. Stwierdzenie może być prawdziwe w odniesieniu do małych gmin i miast, w których kandydaci ANO odnotowali sukces, podobnie jak kandydaci z lokalnych, niezależnych od partii politycznych komitetów, ale wyniki w wielkich miastach nie pozwalają na takie samozadowolenie.
ANO prawdopodobnie wygra w sześciu miastach — stolicach regionów. Cztery lata temu triumfowało w ośmiu. Jednak nie będzie odgrywać istotnej roli w przyszłych władzach w Pradze i Brnie. Tradycyjnie już sukces odnotowało w Ostrawie; dobry wynik zanotowało w Pilźnie. Z kolei klęska nazwano rezultat wyborów w Uściu nad Łabą.
Zdaniem komentatorów wybory lokalne, które trudno przekładają się na ogólnokrajową i parlamentarną politykę, wskazały nowego lidera opozycji – ruch Burmistrzowie i Niezależni (STAN), którym kieruje były minister spraw wewnętrznych Vit Rakuszan. STAN będzie decydować o największym z czeskich miast – Pradze, a także o drugim – Brnie. To lokalni politycy Burmistrzów będą prowadzić rozmowy o koalicjach i przyszłym składzie władz tych miast. Swoich ludzi wprowadzili do rad np. w Pardubicach i Czeskich Budziejowicach.
Wybory potwierdziły także silną rolę w polityce lokalnej KDU-CzSL, czyli partii chadeckiej. Wyniki przyniosły także kilka niespodzianek. W Karwinie na Zaolziu wybory wygrała lista firmowana przez Jana Wolfa. Wieloletni polityk lokalny i regionalny został w czerwcu oskarżony w związku z aferą łapówkarską w czeskim futbolu, co nie przeszkodziło mu w wygranej w wyborach. W innej części Czech sukces odnotował natomiast pewien burmistrz, którego rada odwołała z funkcji kilka tygodni przed głosowaniem.
W piątek i w sobotę w Czechach głosowano na przyszłe władze lokalne oraz jedną trzecią składu Senatu, która odnawiana jest co dwa lata. Stawką w tym głosowaniu była kontynuacja opozycyjnej przewagi w izbie wyższej parlamentu. Wprawdzie w Czechach senackie weto łatwiej można odrzucić niż w Polsce, ale izba wyższa może przeciągać prace parlamentarne i być istotną barierą w przypadku planowanych zmian w konstytucji.
Ostateczne wyniki senackie będą znane za tydzień, po głosowaniu w drugiej turze, która organizowana jest tam, gdzie żaden z kandydatów nie uzyskał większości ponad 50 proc. Z 27 mandatów senatorskich w pierwszej turze obsadzono pięć. Żaden z nich nie przypadł kandydatowi ugrupowań tworzących rząd Babisza.
W pierwszej turze mandat zapewnił sobie szef KDU-CzSL Jan Grolich, co wraz z dobrym wynikiem kandydatów chadeków wzmacnia jego znaczenie w antybabiszowej opozycji.
Frekwencja w wyborach lokalnych wyniosła prawie 48 proc., a w pierwszej turze wyborów senackich 43 procent.
Źródło: Republika/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X