Świątek po porażce w Australian Open: Wiem, nad czym muszę pracować
Iga Świątek zakończyła swój udział w Australian Open na etapie ćwierćfinału. Polka przegrała w Melbourne z Jeleną Rybakiną 5:7, 1:6, a po meczu jasno wskazała, nad czym chce pracować w kolejnych tygodniach. Jak podkreśliła, zamiast rozpamiętywania porażki woli jak najszybciej wrócić do treningu i dopracować elementy, które wciąż wymagają poprawy.
Raszynianka wskazała kierunek pracy po Australian Open
Iga Świątek po przegranym meczu z Jeleną Rybakiną szybko pojawiła się na konferencji prasowej i nie ukrywała, że ma jasno określony plan na najbliższy czas.
„Najbardziej chciałabym teraz wyjść na kort treningowy i poprawiać te rzeczy, których nie zdołałam do końca w okresie przygotowawczym”
– przyznała najwyżej notowana polska tenisistka.
Jak zaznaczyła, wdrażanie zmian w grze to proces, który wymaga więcej czasu niż kilka tygodni przygotowań.
„Nie jest to zaskoczeniem, bo wdrożenie zmian zwykle zajmuje dłużej niż trzy tygodnie. To moja największa chęć”
– dodała.
Później 24-latka podkreślała, że nie ma potrzeby natychmiastowego analizowania nagrania z meczu.
„Nie mam potrzeby od razu oglądać tego meczu, bo wiem, co poszło nie tak”.
Jednym z elementów wymagających dalszej pracy pozostaje serwis, przy którym Polka wprowadzała zmiany jeszcze przed sezonem.
„Kiedy grasz, nie chcesz myśleć o detalach. Wtedy wracasz do dawnych wzorców”
– tłumaczyła tenisistka pochodząca z Raszyna.
Świątek zwróciła również uwagę na intensywność samego spotkania, wskazując momenty, które zadecydowały o losach meczu.
„Oczywiście nie jestem zadowolona z wyniku. To był mecz na dużej intensywności. Pierwszy set był wyrównany, kilka punktów zrobiło różnicę”
– oceniła wiceliderka rankingu WTA.
Następnie dodała, że na początku drugiej partii tempo gry wyraźnie przechyliło się na stronę rywalki.
„Na początku drugiego seta może trochę spadła moja intensywność. Jelena podkręciła tempo, była precyzyjniejsza. Na szybkich kortach, jak tutaj, nigdy nie będzie mi się grało gładko”.
Polka nie wykluczyła też zmian w kalendarzu startów, by znaleźć więcej czasu na trening.
„W poprzednim sezonie miałam problem z omijaniem turniejów, ale w tym spróbuję zmienić nastawienie. Przy tym jak mało czasu zostaje między zawodami, nie widzę szans, że można coś poprawić w swojej grze”
– zaznaczyła.
Mimo odpadnięcia w ćwierćfinale Świątek traktuje tegoroczny występ w Australian Open jako kolejne doświadczenie, które ma zaprocentować w przyszłości.
„Spróbuję następnym razem i mam nadzieję, że dzięki doświadczeniu, kolejnemu rokowi gry i treningów, będę mogła wystartować tutaj z większymi umiejętnościami i większą różnorodnością”
– podsumowała.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X