Ta decyzja europejskich państw boli Putina bardziej, niż wszystko
Władimir Putin ostro skrytykował europejskie państwa, które sprzeciwiają się powrotowi rosyjskich reprezentacji do międzynarodowych rozgrywek sportowych. Powodem są deklaracje pięciu krajów, które nie zamierzają mierzyć się z Rosją podczas mistrzostw świata w hokeju na lodzie. Rosyjski prezydent nazwał ich stanowisko „rażącym naruszeniem prawa”. Sprawa wywołała również reakcję Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (TAS).
Władimir Putin zabrał głos w sprawie sprzeciwu europejskich państw wobec powrotu Rosji do międzynarodowych rozgrywek sportowych. Rosyjski prezydent skrytykował kraje, które zapowiedziały, że nie będą rywalizować z rosyjskimi hokeistami podczas nadchodzących mistrzostw świata.
Putin przekonywał, że Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl), federacje sportowe oraz Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu podejmowały decyzje sprzyjające ponownemu dopuszczeniu rosyjskich zawodników do rywalizacji. Jego zdaniem niektóre państwa nadal stosują ograniczenia o charakterze politycznym, a nie prawnym.
To rażące naruszenie prawa i orzeczeń sądowych, a co za tym idzie – samych instytucji demokratycznych – stwierdził rosyjski przywódca. Nie wskazał jednak bezpośrednio państw, do których kierował swoje zarzuty.
Pięć europejskich krajów odmawia gry z Rosją
Spór zaostrzył się po decyzji Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu z 30 października, która otworzyła Rosji drogę do powrotu na mistrzostwa świata w hokeju na lodzie od obecnego sezonu.
Orzeczenie wywołało sprzeciw części europejskich federacji. Finlandia, Norwegia, Szwecja, Dania i Czechy zapowiedziały, że ich reprezentacje nie zamierzają rozgrywać spotkań przeciwko Rosji podczas kolejnych mistrzostw świata. Turniej ma odbyć się w Niemczech w maju.
Do sprawy odniósł się również premier Kanady Mark Carney. We wtorek zadeklarował, że nie dopuści do udziału Rosji i Białorusi w mistrzostwach świata juniorów w hokeju na lodzie, które wkrótce mają zostać rozegrane w Kanadzie.
TAS wyjaśnia swoją decyzję. „Wyłącznie na podstawie dowodów”
W czwartek do kontrowersji odniósł się również sam Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu. Instytucja przyznała, że odnotowała sprzeczne reakcje na swoje orzeczenie, ale podkreśliła, że decyzja została podjęta wyłącznie na podstawie przedstawionych argumentów i materiału dowodowego.
W komunikacie TAS zaznaczył, że jako niezależna instytucja arbitrażowa rozstrzyga spory na podstawie ich aspektów prawnych oraz dowodów dostarczonych przez strony postępowania.
Trybunał zwrócił również uwagę, że konsekwencje organizacyjne wynikające z ewentualnego powrotu Rosji nie zostały wystarczająco udokumentowane ani odpowiednio przedstawione przez Międzynarodową Federację Hokeja na Lodzie (IIHF) w trakcie postępowania.
TAS podkreślił, że nie może nakładać środków, o które strony postępowania nie wnioskowały.
Rosyjscy sportowcy już startują pod własną flagą
Tymczasem rosyjscy zawodnicy stopniowo wracają do międzynarodowej rywalizacji. Po zniesieniu w lipcu przez MKOl zawieszenia Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego oraz kolejnych decyzjach federacji międzynarodowych 13 rosyjskich sportowców bierze udział w Młodzieżowych Igrzyskach Olimpijskich w Senegalu.
To pierwsza od 2022 roku impreza olimpijska, podczas której mogą występować pod rosyjską flagą, a w przypadku zwycięstwa również usłyszeć rosyjski hymn.
Międzynarodowa Federacja Hokeja nie kryje rozczarowania
Decyzja TAS spotkała się z ostrą krytyką Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie. IIHF podkreśla, że wykluczenie rosyjskich sportowców było konieczne ze względu na bezpieczeństwo wszystkich uczestników oraz zachowanie integralności rozgrywek.
Federacja zaznaczyła, że nie zgadza się z rozstrzygnięciem trybunału i ostrzegła przed poważnymi problemami organizacyjnymi oraz sportowymi, jakie może wywołać powrót Rosji do rywalizacji.
Spór pozostaje więc nierozstrzygnięty. Z jednej strony istnieje orzeczenie TAS otwierające Rosji drogę do mistrzostw świata, z drugiej – sprzeciw kolejnych reprezentacji, które nie chcą rozgrywać spotkań z rosyjską drużyną.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X