Polski tercet i kolejny triumf FC Porto
W deszczowy poniedziałkowy wieczór kibice na Estadio do Dragao mogli zobaczyć jednocześnie komplet Polaków - Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora oraz Oskara Pietuszewskiego - w barwach Porto. Najważniejsze było jednak kolejne ligowe zwycięstwo gospodarzy, którzy umocnili się na pozycji lidera i dopisali 18. wygraną w sezonie.
Komplet punktów i kolejne czyste konto
FC Porto - po zwycięstwach Sportingu i Benfiki w 19. kolejce - musiało odpowiedzieć tym samym i wywiązało się z roli faworyta w meczu z Gil Vicente. Choć gospodarze długo bili głową w mur, ostatecznie wygrali 3:0, notując już 15. czyste konto w sezonie przy zaledwie czterech straconych bramkach. Od pierwszych minut Porto dominowało, a aktywny był m.in. Jakub Kiwior, który brał udział w wielu akcjach ofensywnych. Przełom nastąpił tuż przed przerwą, gdy po faulu w polu karnym Samu Aghehowa pewnie wykorzystał jedenastkę.
Po zmianie stron goście mieli moment nadziei, gdy po rzucie wolnym piłka trafiła w słupek, jednak czerwona kartka przesądziła losy spotkania. Porto wykorzystało grę w przewadze, podwyższając prowadzenie efektownym strzałem z dystansu, a wynik ustalił William Gomes w końcówce meczu. W trakcie spotkania niepokój polskich kibiców wzbudził moment, gdy po starciu z rywalem na murawie znalazł się Jan Bednarek, jednak obrońca wrócił do gry. Zwycięstwo pozwoliło „Smokom” utrzymać status jednej z nielicznych niepokonanych drużyn ligowych i potwierdzić dominację w portugalskich rozgrywkach.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X