Polscy siatkarze w finale mistrzostw Europy! Słowenia pokonana do zera
Reprezentacja Polski siatkarzy awansowała do finału mistrzostw Europy. Obrońcy tytułu pokonali w półfinale Słowenię 3:0 (25:23, 25:23, 25:18). Podopieczni Nikoli Grbicia w sobotnim decydującym spotkaniu zmierzą się ze zwycięzcą drugiego półfinału, w którym Finlandia zagra z Francją.
Od pierwszych akcji było widać, że o zwycięstwo nie będzie łatwo. Obie drużyny długo grały punkt za punkt, a Polacy próbowali zbudować choćby niewielką przewagę. Biało-czerwoni mieli momentami kilka oczek zapasu, ale Słoweńcy potrafili szybko odpowiadać. W końcówce pierwszej partii podopieczni Nikoli Grbicia prowadzili 23:19 i byli bardzo blisko zamknięcia seta. Rywale nie zamierzali jednak składać broni i zmniejszyli stratę do jednego punktu. Polacy zachowali jednak spokój w decydujących akcjach. Najpierw skutecznie zaatakował Bartłomiej Bołądź, a po chwili Słoweńcy popełnili błąd, dzięki czemu nasi siatkarze objęli prowadzenie w meczu.
Druga partia również nie przyniosła Polakom łatwej przeprawy. Podopieczni Nikoli Grbicia przez większą część seta utrzymywali się na prowadzeniu, ale Słowenia konsekwentnie pozostawała w kontakcie. W ważnych momentach na wysokości zadania stawali między innymi Bołądź oraz Bartłomiej Lemański. W końcówce przewaga ponownie stopniała do minimum. Przy stanie 22:22 Polacy zdołali jednak zdobyć niezwykle istotny punkt, a następnie powiększyli prowadzenie do 23:21. Słoweńcy jeszcze odpowiedzieli, lecz ostatnie akcje należały do biało-czerwonych. Skuteczny atak Wilfredo Leona dał Polsce drugiego seta i ogromny komfort przed kolejną odsłoną.
Najwięcej problemów przyniósł początek trzeciej partii. Słoweńcy szybko objęli prowadzenie 3:0, a później utrzymywali kilka punktów przewagi. Polacy musieli więc odrabiać straty, ale z każdą kolejną akcją coraz mocniej przejmowali inicjatywę. Przełom nastąpił przy wyniku 11:10, kiedy to po raz pierwszy wyszli na prowadzenie w tym secie. Od tego momentu gra zaczęła układać się po ich myśli. Ważne punkty zdobywali Tomasz Fornal, Bołądź, Lemański i Szymon Jakubiszak, a Słoweńcy coraz częściej mieli problemy ze skutecznym wykończeniem swoich akcji. Polacy ponownie zbudowali kilka punktów przewagi i przy stanie 22:17 byli już bardzo blisko zwycięstwa. Kolejne udane akcje doprowadziły ich do piłki meczowej. Spotkanie zakończyło się po błędzie Słoweńców, a nasi zawodnicy mogli rozpocząć świętowanie awansu do finału.
Polacy zagrają o obronę tytułu
Zwycięstwo nad Słowenią oznacza, że reprezentacja Polski po raz kolejny powalczy o złoto mistrzostw Europy. Trzy lata temu biało-czerwoni również dotarli do finału i ostatecznie sięgnęli po mistrzowski tytuł. Teraz stoją przed szansą jego obrony.
W sobotnim finale ich rywalem będzie Francja lub Finlandia, których mecz rozpocznie się dziś o godz. 21.
Tegoroczny turniej ma jednak dla Polaków znaczenie wykraczające poza samą walkę o mistrzostwo Europy. Stawką jest również kwalifikacja na igrzyska olimpijskie w Los Angeles.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X