Hurkacz walczył do końca, ale to nie wystarczyło
Hubert Hurkacz mimo wyrównanej walki w obu setach żegna się z paryskim turniejem już na etapie pierwszej rundy. Wrocławianin musiał uznać wyższość Lorenzo Musettiego, który po godzinie i 45 minutach gry zwyciężył 7:6(3), 7:6(10). Rywalem Włocha w kolejnej rundzie będzie Alexander Zverev, nowy lider rankingu ATP.
Początek spotkania zapowiadał długą walkę. Obaj tenisiści dobrze radzili sobie przy własnym podaniu i choć Hurkacz miał okazje do przełamania, Musetti za każdym razem wychodził z opresji. Żaden z zawodników nie stracił serwisu, dlatego o losach pierwszej partii rozstrzygnął tie-break. W nim skuteczniejszy okazał się Włoch, który wygrał 7:3.
Drugi set przyniósł podobny scenariusz. Wrocławianin utrzymywał kontakt z rywalem, a żaden z tenisistów nie zdołał wypracować przewagi pozwalającej na przełamanie. Ponownie potrzebny był tie-break, tym razem znacznie bardziej zacięty. Hurkacz obronił kilka piłek meczowych, a sam doczekał się nawet szansy na wygranie seta. Musetti nie pozwolił jednak na przedłużenie spotkania i ostatecznie rozstrzygnął decydującą rozgrywkę na swoją korzyść, zwyciężając 12:10.
Tym samym Włoch awansował do drugiej rundy, w której zmierzy się z Alexandrem Zverevem.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X