Zmarł po uderzeniu bramkarza. Sekcja zwłok potwierdziła przyczynę
Pojawiły się wstępne wyniki sekcji zwłok Jesusa de Miguela, 30-letniego napastnika CD Tenerife, który zmarł po dramatycznym zderzeniu z bramkarzem FC Andorra. Przyczyną śmierci był uraz klatki piersiowej powstały w wyniku uderzenia podczas meczu. Hiszpańskie służby badają obecnie trzy kwestie: zachowanie bramkarza, reakcję medyków na boisku oraz przebieg transportu piłkarza do szpitala. Niewykluczone, że sprawa będzie miała również konsekwencje karne.
Hiszpańską piłką nożną wstrząsnęła śmierć 30-letniego Jesúsa de Miguela, napastnika CD Tenerife. Zawodnik zmarł po dramatycznym zdarzeniu podczas spotkania z FC Andorra, zakończonego remisem 2:2. Do tragedii doszło w doliczonym czasie gry, w 98. minucie meczu.
Dwa dni po śmierci piłkarza pojawiły się wstępne wyniki sekcji zwłok. Jak informuje hiszpański dziennik „El Día”, przyczyną zgonu był przypadkowy uraz klatki piersiowej, którego zawodnik doznał podczas zderzenia z bramkarzem rywali, Jesúsem Owono.
Wyniki autopsji potwierdzają pierwsze przypuszczenia dotyczące okoliczności tragedii. Dokumentacja trafiła już do organów prowadzących postępowanie. Śledczy kontynuują jednak analizę wszystkich wydarzeń, które doprowadziły do śmierci zawodnika.
Dramat w 98. minucie spotkania
Do tragicznego zdarzenia doszło podczas meczu Tenerife z FC Andorra. W ostatnich sekundach spotkania gospodarze próbowali przeprowadzić kontratak. Bramkarz FC Andorra, Jesús Owono, daleko wyszedł ze swojej bramki, aby zatrzymać akcję przeciwników.
W trakcie interwencji doszło do gwałtownego zderzenia. Napastnik Tenerife został uderzony nogą w klatkę piersiową przez wybiegającego bramkarza.
De Miguel natychmiast upadł na murawę i pozostał nieruchomy. Sytuacja była na tyle poważna, że konieczna okazała się pilna interwencja medyczna. Piłkarza przewieziono do szpitala, jednak lekarze nie zdołali uratować jego życia.
Informacja o śmierci 30-latka wywołała ogromne poruszenie w hiszpańskim środowisku piłkarskim.
Śledczy sprawdzają trzy kwestie
Jak informuje hiszpańska prasa, postępowanie koncentruje się obecnie na trzech głównych obszarach.
Pierwszym jest sama interwencja Jesúsa Owono. Śledczy analizują przebieg zderzenia i okoliczności, w jakich bramkarz uderzył przeciwnika w klatkę piersiową.
Drugim wątkiem jest reakcja służb medycznych, które udzielały piłkarzowi pierwszej pomocy na murawie. Badane jest również to, co wydarzyło się podczas transportu zawodnika do szpitala.
To ważne, ponieważ w przypadku nagłego zatrzymania krążenia liczą się dosłownie pierwsze minuty. Śledczy będą musieli ustalić, czy wszystkie procedury ratunkowe zostały przeprowadzone prawidłowo i czy nie doszło do opóźnień w udzielaniu pomocy.
Trzecim elementem postępowania jest analiza medyczna, która ma pozwolić dokładnie odtworzyć mechanizm śmierci zawodnika.
Bramkarz może odpowiadać karnie
Hiszpańskie media, powołując się na analizę prawną, informują, że Jesús Owono może potencjalnie zostać objęty postępowaniem karnym.
Zgodnie z artykułem 142 hiszpańskiego kodeksu karnego spowodowanie śmierci człowieka wskutek rażącego niedbalstwa może być zagrożone karą od roku do czterech lat pozbawienia wolności.
W przypadku mniej poważnego niedbalstwa przepisy przewidują grzywnę.
Nie oznacza to jednak, że bramkarz popełnił przestępstwo. W sporcie kontaktowym, takim jak piłka nożna, nie każde tragiczne zdarzenie automatycznie prowadzi do odpowiedzialności karnej. Kluczowe będzie ustalenie, czy zachowanie zawodnika wykraczało poza ryzyko związane z normalnym przebiegiem rywalizacji sportowej.
Ostateczna kwalifikacja prawna będzie zależała od wyników śledztwa i decyzji wymiaru sprawiedliwości.
Lekarz wyjaśnia, jak uderzenie w klatkę piersiową mogło zabić piłkarza
O możliwym mechanizmie śmierci Jesúsa de Miguela wypowiedział się również Jesús Almendra, specjalista odpowiedzialny za oddział arytmii serca w szpitalu HM Montepríncipe.
Lekarz wskazał na rzadkie zjawisko medyczne określane jako commotio cordis. Polega ono na wystąpieniu groźnej arytmii serca w następstwie uderzenia w klatkę piersiową w bardzo krótkim, szczególnym momencie cyklu pracy serca.
Taki uraz może wywołać migotanie komór, czyli zaburzenie rytmu, w którym serce przestaje skutecznie pompować krew. W konsekwencji dochodzi do nagłego zatrzymania krążenia.
Specjalista podkreślił, że jest to zjawisko niezwykle rzadkie i zależne od wielu czynników. Samo uderzenie nie musi być śmiertelne – znaczenie ma również dokładny moment, w którym dochodzi do kontaktu z klatką piersiową.
Almendra zwrócił uwagę, że w takich przypadkach kluczowa jest natychmiastowa reakcja ratowników. Konieczne jest rozpoczęcie resuscytacji krążeniowo-oddechowej, a w razie potrzeby użycie defibrylatora.
Przy zatrzymaniu krążenia każda minuta bez skutecznej pomocy znacząco zmniejsza szanse na przeżycie.
Piłkarski świat czeka na wyniki śledztwa
Tragedia Jesúsa de Miguela ponownie zwróciła uwagę na zagrożenia związane z nagłymi zdarzeniami medycznymi podczas wydarzeń sportowych. Przypadek commotio cordis jest rzadki, ale pokazuje, jak poważne konsekwencje może mieć pozornie typowa sytuacja boiskowa.
Na tym etapie nie ma podstaw, by przesądzać o odpowiedzialności bramkarza FC Andorra. Śledczy muszą jeszcze ustalić dokładny przebieg interwencji, ocenić działania służb medycznych i sprawdzić, czy doszło do zaniedbań.
Wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują na uraz klatki piersiowej jako przyczynę śmierci. Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy będzie jednak zależało od całości zgromadzonego materiału dowodowego.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X