W ogrodzie Steczkowskiej są drzewa posadzone na łożyskach jej dzieci
W nowym wywiadzie Steczkowska opowiedziała o wyjątkowej więzi z naturą, a także o symbolicznym geście związanym z narodzinami swoich dzieci.
Justyna Steczkowska od lat podkreśla swoją silną więź z naturą, a w najnowszym wywiadzie udzielonym Małgorzacie Ohme ponownie uchyliła rąbka prywatności. Artystka przyznała, że zdarza jej się zwracać do roślin jak do żywych istot i traktuje je z dużą emocjonalnością.
Wspomniała też sytuację, w której mocno przeżyła przycięcie jednej z roślin przez członka rodziny.
„Łzy swoje wylałam, powiedziałam, że to było poza mną. Że ja ją podcinam troszeczkę co roku, bo muszę, ale tak to kocham ją, bo jest ze mną tyle lat. Przepraszałam ją za obcięte włosy prawie na łyso, bo nie sądzę, żeby dobrze się z tym czuła i mówię: Proszę cię, żebyś w przyszłym roku zapomniała o tym, co się stało, żebyś znowu dała mi kwiaty i piękno”.
W dalszej części rozmowy Steczkowska opowiedziała o swoim ogrodzie, w którym każde z jej dzieci ma symboliczne drzewo. Jak wyznała, rośliny zostały zasadzone w wyjątkowy sposób – z wykorzystaniem łożysk po porodach.
„Pod każdym z drzew jest łożysko. Każde nasze dziecko ma swoje drzewo, które jest zasadzone na jego łożysku na jego cześć. Uważam, że to są ich drzewa” – powiedziała w rozmowie z Małgorzatą Ohme.
Źródło: Republika, Gosia Ohme
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X