Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
20:10 Watykan: O pokój na świecie i za ofiary wojen modlono się w sobotę w Ogrodach Watykańskich pod przewodnictwem Leona XIV. Papież oświadczył, że pokój nie jest teorią do sprawdzenia w laboratorium ani naiwną iluzją, lecz wypływa ze sprawiedliwości i miłości
18:13 Francja: Niebezpiecznie zachowujący się mężczyzna uzbrojony w dwa noże został zastrzelony przez policjanta w Bobigny pod Paryżem. Policja została wezwana do kłótni sąsiedzkiej w Bobigny, gdzie mężczyzna jakoby zranił dwóch sąsiadów
17:55 Radom: Prawo i Sprawiedliwość popiera referendum w sprawie odwołania prezydenta Radomia Radosława Witkowskiego oraz Rady Miejskiej
17:09 Wioślarze z Politechniki Wrocławskiej po raz kolejny pokonali osadę Uniwersytetu Wrocławskiego w zawodach Odra River Cup. Sobotnie regaty akademickie nawiązują ideą do tradycji brytyjskiej rywalizacji pomiędzy uniwersytetami w Oksfordzie i Cambridge
16:11 French Open: W niedzielę Iga Świątek zagra z Martą Kostiuk w 1/8 finału wielkoszlemowego French Open. Świątek to czterokrotna triumfatorka tego turnieju
14:44 Podlaska policja zatrzymała przy granicy z Litwą dwóch tzw. kurierów, przewożących nielegalnych migrantów, a cudzoziemców próbujących przekroczyć tę granicę pieszo zatrzymała Straż Graniczna
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Według stanu na koniec kwietnia 2026 r. posiadamy obecnie około 600 ton złota
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa wraz z Młodzieżowym Częstochowskim Klubem "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie z byłym premierem Mateuszem Morawieckim 2 czerwca, godz. 18:00 Muzeum Monet i Medali ul. Jagiellońska 67/71, Częstochowa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Pabianice zaprasza na spotkanie z prof. Janem Majchrowskim. 2 czerwca, godz. 17:30. Restauracja Kaczorowski ul. Grabowa 14/16, Pabianice
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Jędrzejów zapraszają na uroczystość odsłonięcia Popiersia Hufcowego Szarych Szeregów, Szefa Referatu II Wydziału i Kontrwywiadu ZWZ/AK - Władysława Tykwińskiego „Krata” 3 czerwca ul.11 Listopada obok bloku 113 w Jędrzejowie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Tarnobrzeg zaprasza na Mszę Świętą za Ojczyznę. 3 czerwca, godz. 18:00. Kościół pw. Chrystusa Króla al. Niepodległości 9, Tarnobrzeg

Dlaczego japońskie dzieci noszą plecak, który waży więcej niż one?

Źródło: YouTube/Scrin

Czarny albo czerwony, twardy jak skorupa żółwia, kosztuje majątek i waży więcej niż samo dziecko. A mimo to – każdy japoński pierwszoklasista go ma. Tornister randoseru to nie tylko szkolny plecak, ale poważna sprawa rodzinna. I to taka, którą planuje się… z rocznym wyprzedzeniem.

Tornister za dwa tysiące? W Japonii to norma

Randoseru to coś więcej niż plecak. To rytuał, tradycja i inwestycja - emocjonalna i finansowa. Chociaż nie wymaga go żadne prawo, a szkoły nie nakładają obowiązku jego posiadania, niemal wszystkie dzieci w Japonii idą z nim w pierwszy dzień szkoły. I to niezależnie od tego, że całość – z podręcznikami – może ważyć nawet 5 kilogramów.

Jak mówi pani Sato, która plecak kupowała już dla dzieci i wnuków.

- Kupno randoseru to kwestia tradycji i wspólnoty

 - tłumaczy.

Średnia cena? Ponad 1500 zł. Najdroższe modele - trzy razy tyle. Mimo to wiosną w całym kraju zaczyna się „rankatsu”, czyli gorączka tornistrowych zakupów. Renomowane firmy otwierają zapisy, a ci, którzy się spóźnią, muszą obejść się smakiem - tak było w przypadku znanej firmy Tsuchiya Bag, która już we wrześniu zamknęła listę zamówień. 

– To była dobra decyzja

 – mówi pani Sato z ulgą.

Plecak jak z armii – i jak z muzeum

Randoseru nie wziął się znikąd. Pomysł na ten sztywny plecak narodził się… w armii. W XIX wieku, w szkole dla młodzieży arystokratycznej, postanowiono, że uczniowie nie będą już przyjeżdżać w lektykach i z asystą służby. Każdy miał nosić swoje książki samodzielnie – na plecach. Wzorcem był holenderski wojskowy plecak – ransel.

Momentem przełomowym był 1887 rok, kiedy premier Hirobumi Ito podarował randoseru księciu Yoshihito. Od tego czasu tornister z wojskowego gadżetu stał się symbolem narodowej edukacji i kulturowego porządku. Po II wojnie światowej firmy zaczęły wręczać je dzieciom pracowników jako symbol jedności i lojalności.

Dziś randoseru występuje w niemal każdym kolorze (choć czarny i różowy rządzą), a niektóre modele – jak te zaprojektowane po tsunami w 2011 roku – potrafią nawet utrzymać dziecko na powierzchni wody. Nie brakuje też wersji ekologicznych, ręcznie szytych i… z opcją własnego projektu.

Tornister z duszą...i gwarancją na sześć lat

Choć wyglądają niemal identycznie, randoseru różnią się detalami: klamrami, szwami, podszyciem. Ale najważniejsze jest to, że mają przetrwać sześć lat. 

- Najwyższej jakości randoseru z upływem czasu staje się coraz lepsze, ponieważ osadzają się na nim warstwy wspomnień z dzieciństwa

 - reklamują producenci.

Japońskie media donoszą, że dzieci - gdy już z nich wyrosną - zamieniają stare plecaki w pamiątki dla dziadków: portfele, etui, ramki do zdjęć. 

- Moja praca polega na utrwalaniu wspomnień 

– mówi Nishikawa Masako, specjalistka od przerabiania randoseru.

Niektóre miasta, jak Hitachi czy Fukui, rozdają plecaki za darmo albo przekazują je potrzebującym rodzinom. Ale najbardziej wybredni rodzice i tak wybierają ręczną robotę i czekają w kolejkach na nowe kolekcje. Bo randoseru to nie jest zwykły plecak. To trochę jak japońska wersja tornistrowego Rolls-Royce’a - ma trwać, wyglądać i wzruszać.

Źródło: Republika, pap

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X