Anna Lewandowska nie chciała wyjeżdżać z Barcelony. „Dużo mnie to kosztowało”
Transfer Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire wywrócił życie jego rodziny do góry nogami. Anna Lewandowska właśnie wyznała, że wcale nie chciała opuszczać Barcelony. W najnowszym wywiadzie opowiedziała o kulisach przeprowadzki i zdradziła, jak wiele kosztowała ją ta decyzja.
Anna Lewandowska nie ukrywa, że przeprowadzka do Stanów Zjednoczonych była dla niej trudną decyzją. Gdy ważyły się sportowe losy Roberta Lewandowskiego, ona wciąż liczyła na to, że ich rodzina pozostanie w Barcelonie. Ostatecznie musiała jednak pożegnać się z Hiszpanią i rozpocząć nowy etap życia w Chicago.
W rozmowie z WP Sportowe Fakty trenerka przyznała, że amerykański kierunek początkowo w ogóle nie był brany pod uwagę.
– Do samego końca liczyłam, że zostaniemy w Barcelonie. Pojawiały się różne opcje. Początkowo kierunku Chicago nie brałam na poważnie, bo nigdy nie planowaliśmy przeprowadzki do USA – wyznała.
Jak zdradziła, pierwsze kontakty z przedstawicielami Chicago Fire nawiązała już w listopadzie 2025 roku. Wówczas nie przypuszczała, że ich wizyta w Stanach może mieć aż takie konsekwencje. Z czasem zainteresowanie klubu Robertem stawało się coraz poważniejsze, a piłkarz ostatecznie zdecydował się na wyjazd.
Dla Anny oznaczało to konieczność opuszczenia miejsca, w którym czuła się szczęśliwa. Rozważała nawet rozwiązanie, w którym rodzina regularnie podróżowałaby między Europą a USA, ale szybko okazało się, że taki układ nie sprawdziłby się na dłuższą metę.
– Nie jest tajemnicą, że nie chciałam się przeprowadzać. Szukałam nawet różnych rozwiązań – np. że będziemy jako rodzina latać do Roberta. Ale wiadomo, że na dłuższy okres by to nie zadziałało. Walczyłam ze sobą. Zakończyliśmy pewien etap ze względu na męża, który tego chciał, ale byłam w miejscu, którego nie chciałam opuszczać. I w którym czułam się szczęśliwa. Dużo mnie to kosztowało – przyznała szczerze.
Źródło: Instagram.com/@annalewandowska
Źródło: Republika, Sportowe Fakty
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X