Córka Borysewicza krytycznie o filmie Netflixa. Chodzi o ważny wątek
Na Netfliksie pojawił się film „Mniej obcy”, opowiadający o życiu Jana Borysewicza, lidera i współzałożyciela Lady Pank. Jedna ze scen dotyczących prywatnego życia muzyka nie spodobała się jego starszej córce, Joannie Borysewicz, która postanowiła publicznie sprostować przedstawione wydarzenia.
Jan Borysewicz był trzykrotnie żonaty. Z pierwszą żoną, Danutą, ma córkę Joannę, a z Patrycją Sinkowską – Alicję. Obecnie jego żoną jest Małgorzata Burlewicz. Film „Mniej obcy” miał premierę na Netfliksie 21 września.
Joanna Borysewicz prostuje filmową historię
Córka muzyka zakwestionowała scenę, w której Borysewicz próbuje wrócić do pierwszej żony, lecz Danuta odmawia, ponieważ miała już ułożyć sobie życie z innym mężczyzną. Joanna twierdzi, że rzeczywistość wyglądała inaczej.
Zależy mi na tym, żeby sprostować jedną rzecz: moja mama nie miała nikogo, kiedy tata odchodził od nas. Chcę, żeby ta część naszej historii wybrzmiała zgodnie z prawdą – napisała na Facebooku.
Podkreśliła również, że jej rodzice przeżyli trudne chwile i popełniali błędy, ale nie chce, by oceniano ich całe życie przez pryzmat jednej sceny.
Moi rodzice przeszli w życiu bardzo trudne, traumatyczne chwile. Byli ludźmi, mieli prawo popełniać błędy, podejmować złe decyzje i nie zawsze umieć sobie ze wszystkim poradzić. Ale oboje byli dobrymi ludźmi. I nie chciałabym, żeby ktokolwiek oceniał ich całe życie przez pryzmat jednego wydarzenia czy jednej filmowej sceny – czytamy we wpisie.
Joanna zaznaczyła, że sprostowanie jest dla niej ważne również ze względu na pamięć o zmarłej matce.
Córka muzyka wyjaśnia wcześniejszy wpis
Dzień wcześniej Joanna opublikowała wpis, który część internautów odebrała jako atak na ojca.
Są ludzie, którzy nie potrafią przyznać się do własnego życia. Może z poczucia winy, może z braku szacunku do samych siebie. Więc tworzą własną historię wyimaginowaną, wygodniejszą, taką, jaką chcieliby przeżyć, ale której tak naprawdę nigdy nie przeżyli... – napisała.
W kolejnym oświadczeniu wyjaśniła, że nie chciała skrzywdzić ojca. Przyznała, że ich relacje bywały różne, ale nadal darzy go miłością i szacunkiem.
Mój tata jest i zawsze będzie bardzo ważną częścią mojego życia. Nasze relacje bywały różne, raz byliśmy bliżej siebie, innym razem dalej, ale to jest mój ojciec i nigdy nie przestanę go tak traktować ani kochać. Nie pozwoliłabym sobie świadomie powiedzieć o nim czegoś złego czy niezgodnego z prawdą – zapewniła Joanna Borysewicz.
Źródło: Republika, Plotek
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X