Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
21:44 Bilans ofiar śmiertelnych podwójnego trzęsienia ziemi, które nawiedziło Wenezuelę 24 czerwca, wzrósł do 2954 – podał resort komunikacji
20:32 Co najmniej osiem statków usiłujących wypłynąć z Zatoki Perskiej omańskim torem cieśniny Ormuz zawróciło w piątek i sobotę - przekazała agencja Bloomberg
20:03 Nowy Jork stał się centrum obchodów 250. rocznicy podpisania Deklaracji Niepodległości USA. Głównym punktem uroczystości jest jedna z największych parad żaglowców w historii kraju, w której uczestniczy także fregata szkolna Dar Młodzieży
19:32 Z powodu upałów w sobotę, gdy Amerykanie świętują 250. rocznicę powstania Stanów Zjednoczonych, odwołano parady m.in. w Waszyngtonie i Filadelfii; w innych miastach wydarzenia są skracane albo przekładane
18:11 Aresztowano obywatela Kolumbii, którego w piątek zatrzymano na terenie Akademii Sztuki Wojennej - podała w sobotę warszawska policja. Mężczyzna usłyszał zarzut dotyczący kradzieży z włamaniem
16:55 Iga Świątek przegrała z filipińską tenisistką Alexandrą Ealą 6:7 (9-11), 2:6 w trzeciej rundzie wielkoszlemowego Wimbledonu
16:15 W wieku 33 lat zmarł Grzegorz Miętus, były skoczek narciarski, medalista mistrzostw świata juniorów w drużynie, a ostatnio trener współpracujący z kadrą narodową juniorów - poinformował PZN
15:02 Alice Weidel i Tino Chrupalla zostali w sobotę ponownie wybrani na współprzewodniczących prawicowo-populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD)
14:46 Kielce: Świętokrzyska „Solidarność” upamiętniła w sobotę ofiary pogromu kieleckiego, składając kwiaty przed kamienicą przy ul. Planty 7. Uczestnicy podkreślali potrzebę pamięci o zamordowanych oraz dalszych badań nad genezą wydarzeń z 1946 roku
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Gorzów Wlkp. zaprasza na spotkanie z Dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy 6 lipca, godz. 19:00 Wieczernik, Parafia Pierwszych Męczenników, ul. W. Pluty 7, Gorzów Wlkp.
Wydarzenia dnia Klub „Gazety Polskiej” w Ostródzie zaprasza na spotkanie z posłem na Sejm RP Andrzejem Śliwką, 7 lipca, godz. 18:00, ul. Jagiełły 12, Hotel Elektor w Morągu
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Pucku oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z posłem Patrykiem Wichertem. 8 lipca (środa), o godz. 18:00 w Harcerskim Ośrodku Morskim. Po spotkaniu odbędzie się Msza za Prezydenta RP w puckiej farze
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Chełm zaprasza na spotkanie z Krzysztofem Krzywińskim, prezesem Stowarzyszenia Kresy – Pamięć i Przyszłość, 10 lipca, godz. 17:00, Sanktuarium N.M.P w Chełmie, Wieczernik, ul. Lubelska 2
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Hajnówka zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy, 10 lipca, godz. 17:00, Akademia Przyrody, ul. Parkowa 8, Hajnówka
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Bytowie zaprasza na spotkanie otwarte z Michałem Kowalskim Posłem na Sejm RP do Mądrzechowa k. Bytowa w dniu 10 lipca 2026 r. na godz. 15.00, ul. Sportowców 19, świetlica wiejska

Powstanie Warszawskie. Miłość w mieście ruin

Źródło: Fot. IPN/NAC/domena publiczna

1 sierpnia 1944 r. Warszawiacy chwycili za broń w desperackiej próbie wyzwolenia stolicy spod niemieckiej okupacji, jeszcze przed nadejściem radzieckich wojsk. Przez 63 dni i noce powstańcy toczyli nierówną walkę z przeważającymi siłami wroga. Jednak w tym wojennym szaleństwie zdarzały się również chwile miłości. Gwałtownej, namiętnej i niestety częstokroć krótkiej. Niekiedy szybko zawierane małżeństwa trwały kilkanaście godzin, nim o jedno z małżonków, albo i o oboje, upomniała się kostucha.

Według oficjalnych statystyk w czasie trwania Powstania zawarto 256 ślubów, jednak dane te zapewne są niedoszacowane. Zdarzało się, że ślubów udzielano bez zapowiedzi, z pominięciem wszelkich formalności, na szybko, w takich warunkach, jakie były dostępne. Zamiast obrączek były nakrętki albo kółka do zasłon, zamiast kościoła czasami musiała wystarczyć piwnica. A marsz Mendelssohna zastępowało wycie Neblewerferów — wyrzutni rakiet, którymi Niemcy niszczyli Warszawę.

Chile radości bywały krótkie

Często chwila radości już wkrótce miała się zamienić w gorycz rozpaczy. Tak było w przypadku poety Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i jego żony Basi. Ślub wzięli jeszcze przed godziną „W”. Ostatni raz widzieli się 1 sierpnia rano, kiedy rozeszli się do swoich codziennych zajęć, nie wiedząc, że tego dnia wybuchnie powstanie. Baczyński, nie mogąc przebić się do swojego batalionu „Parasol” na Wolę, przyłączył się do grupy powstańców na placu Teatralnym. Nigdy więcej nie zobaczył swojej żony, zginął 4 sierpnia od kuli niemieckiego snajpera.

Basia, nie mając żadnych wieści o mężu, odchodziła od zmysłów. W połowie sierpnia zamieściła w powstańczej gazecie apel o jakąkolwiek informację o Krzysztofie. Nikt nie śmiał jej jednak przekazać hiobowej wieści, zapewne dlatego, że była w ciąży. 26 sierpnia odłamek szkła zranił ją w głowę. Umierała cztery dni, w malignie szepcąc, że mąż czeka na nią po tamtej stronie.

Inna tragiczna historia powstańczej miłości to dzieje dowódcy batalionu „Parasol” Jerzego Zborowskiego i Janiny Trojanowskiej „Niny”. Przeżyli ze sobą niespełna miesiąc. Po upadku powstania ciężko ranny „Jeremi” i „Nina” trafili do siedziby gestapo przy al. Szucha. Jak opowiadała potem matka „Niny”, „Niemcy segregowali jeńców: na lewo — śmierć, na prawo — życie. 'Jeremiego' odstawili na lewo, 'Ninę' — na prawo. Ona jednak przeszła na lewo. Niemcy byli trochę zdziwieni, ale machnęli ręką”.

NIe wszystkie historie były tragiczne

Nie wszystkie jednak opowieści kończą się tragicznie. Jedną z powstańczych par byli Jan Nowak Jeziorański — legendarny „kurier z Warszawy” — i Jadwiga Wolska „Greta”. Ona była łączniczką, on pracował w Wydziale Propagandy Komendy Głównej AK, gdzie przygotowywał komunikaty nadawane przez radio aliantom o sytuacji w Warszawie. Zaręczyli się na rok przed powstaniem po kilku tygodniach znajomości, a gdy podejmowali decyzję o ślubie, nie znali nawet swoich prawdziwych nazwisk.

„Greta” za puszkę konserw zdobyła dwa miedziane krążki, które posłużyły za obrączki. 7 września pobrali się w kaplicy przy ul. Wilczej 9. Przed ślubem Jeziorański zauważył na jednym z balkonów petunie, odnalazł w piwnicy lokatora, wziął klucze i narwał kwiatów na wiązankę.

Był to prosty żołnierski ślub, jakich wówczas było wiele. Choć odbywał się w dramatycznych okolicznościach, miał romantyczną i uroczystą oprawę. Trwająca kilka minut ceremonia odbyła się w kaplicy Przytulisko przy ulicy Wilczej. Jeziorańscy szli po potłuczonym szkle, w świątyni nie zachował się żaden witraż. Pod koniec uroczystości rozległ się charakterystyczny ryk Nebelwerfera, czyli w powstańczym żargonie „krowy”. To — jak skomentował jeden z gości młodej pary — zastąpiło marsz Mendelssohna. Uczta weselna składała się z dwu puszek sardynek i butelki wina.

Jest to jedna z tych historii, o których można powiedzieć, że kończą się „happy endem”. Oboje przeżyli powstanie, a ich małżeństwo trwało do śmierci Wandy w 1999 roku.

Najsłynniejszy powstańczy ślub

Ślub sanitariuszki Alicji „Lili” Treutler i żołnierza Batalionu „Kiliński” Bolesława Biegi, ps. Bill, był zapewne jednym z najsłynniejszych. A to za sprawą zdjęć Eugeniusza Lokajskiego ps. Brok, który uwiecznił ceremonię. Do dziś fragment filmu z uroczystości można oglądać w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Ślub państwa Biegów odbył się 13 sierpnia. Na ceremonię przyszły jedynie druhny panny młodej, świadkowie pana młodego bronili poczty atakowanej przez Niemców od strony Nowego Światu. Goście, których widać na archiwalnych zdjęciach, to pacjenci szpitala, gdzie leczony był ranny Bolesław Biega. Za obrączki posłużyły kółka od firanek. Oboje na prawych ramionach mieli biało-czerwone opaski powstańcze. Pan młody wziął ślub w pożyczonym mundurze z rozciętym rękawem, aby można było włożyć zagipsowana rękę. Panna młoda ubrana była w jasną bluzkę i ciemną spódnicę. W rękach trzymała, prawie niemożliwy do zdobycia, bukiet z żywych kwiatów. O sukni ślubnej nikt wtedy nie myślał.

Po ślubie przyszedł czas na wesele. „Dopiero później skończył się atak i urządzili nam ucztę weselną na poczcie, bo myśmy zdobyli wielkie magazyny. Były sardynki francuskie, angielskie papierosy, były francuskie wina zdobyte od Niemców”— wspomina Bolesław Biega.

Prezenty ślubne też były niezwykłe, jak i czasy, w których przyszło je składać. Czasami były to dodatkowe naboje, mydło, zwolnienie od obowiązków powstańczych na jeden, albo i na trzy dni. Jedna para otrzymała w prezencie wannę wypełnioną wodą, co było nie lada luksusem w mieście ogarniętym walkami, w którym nie działała kanalizacja, a jej zdobycie musiało graniczyć z cudem.

domena publiczna