Przejdź do treści
18:57 IPN: Na rok więzienia w zawieszeniu oraz grzywnę skazał sąd byłego funkcjonariusza SB Jacka W. za podrobienie dokumentów przeciw opozycjoniście
18:31 UE: trwa dochodzenie ws. cyberataku na platformę internetową KE, hostowaną przez Amazona. Do ataku przyznała się grupa hakerska Shiny Hunters, która pochwaliła się, że wykradła 350 gigabajtów danych, w tym maile z załącznikami
17:53 W Krakowie rozpoczął się 23. Festiwal Misteria Paschalia. Wydarzenie tradycyjnie towarzyszy obchodom Wielkiego Tygodnia
17:24 Główny Inspektor Farmaceutyczny wstrzymał w całym kraju obrót produktem leczniczym Lorazepam TZF. Decyzje mają związek z uzasadnionym podejrzeniem, że produkt nie spełnia przewidzianych dla niego wymagań jakościowych
17:03 Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pracuje nad nowym wzorem paszportu, a także zmianą ustawy o dokumentach paszportowych, która pozwoli wysyłać nowe paszporty przesyłką kurierską
16:49 Unia Europejska: Kraje członkowskie zatwierdziły złagodzenie przepisów dotyczących limitów emisji CO2 dla producentów pojazdów ciężkich. Zabiegały o to koncerny motoryzacyjne
16:00 Śląskie: Rok więzienia w zawieszeniu dla naturopaty za wmawianie chorym na nowotwory, że nie mają raka
15:28 Kraków: Poseł PiS skarży do NSA wyrok WSA w sprawie strefy czystego transportu
Republika Dziękuję Republice, jej widzom i wszystkim osobom ją wspierającym, Klubom Gazety Polskiej, Strefie Wolnego Słowa. Nie będzie wolnej Polski bez Republiki, bez możliwości przekazywania prawdy - powiedział w naszej stacji Przemysław Czarnek
WAŻNE Wspieraj Telewizję Republika! Przekaż 1,5 procent podatku za pośrednictwem Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej "Salvatti.pl". Nr KRS: 0000 309 499. Cel szczegółowy: Niezależne Media SWS
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński o możliwości finansowania potrzeb zbrojeniowych Polski: Zamierzamy proponować takie działania, które nie będą prowadzić do uszczuplenia rezerw dewizowych. NBP nie proponuje „kredytu", a „przekazanie".
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Częstochowa zbiera podpisy pod projektem ustawy StopPakt.pl w każdą sobotę i niedzielę od 12:00 do 16:00 pod Jasną Górą przy wjeździe na parking od ul. Klasztornej
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Poznań zbiera podpisy pod projektem ustawy StopPakt, 31 marca, od godz. 11.30, ul. Półwiejska, przy Pomniku Starego Marycha w Poznaniu
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.

Powstanie Warszawskie. Miłość w mieście ruin

Źródło: Fot. IPN/NAC/domena publiczna

1 sierpnia 1944 r. Warszawiacy chwycili za broń w desperackiej próbie wyzwolenia stolicy spod niemieckiej okupacji, jeszcze przed nadejściem radzieckich wojsk. Przez 63 dni i noce powstańcy toczyli nierówną walkę z przeważającymi siłami wroga. Jednak w tym wojennym szaleństwie zdarzały się również chwile miłości. Gwałtownej, namiętnej i niestety częstokroć krótkiej. Niekiedy szybko zawierane małżeństwa trwały kilkanaście godzin, nim o jedno z małżonków, albo i o oboje, upomniała się kostucha.

Według oficjalnych statystyk w czasie trwania Powstania zawarto 256 ślubów, jednak dane te zapewne są niedoszacowane. Zdarzało się, że ślubów udzielano bez zapowiedzi, z pominięciem wszelkich formalności, na szybko, w takich warunkach, jakie były dostępne. Zamiast obrączek były nakrętki albo kółka do zasłon, zamiast kościoła czasami musiała wystarczyć piwnica. A marsz Mendelssohna zastępowało wycie Neblewerferów — wyrzutni rakiet, którymi Niemcy niszczyli Warszawę.

Chile radości bywały krótkie

Często chwila radości już wkrótce miała się zamienić w gorycz rozpaczy. Tak było w przypadku poety Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i jego żony Basi. Ślub wzięli jeszcze przed godziną „W”. Ostatni raz widzieli się 1 sierpnia rano, kiedy rozeszli się do swoich codziennych zajęć, nie wiedząc, że tego dnia wybuchnie powstanie. Baczyński, nie mogąc przebić się do swojego batalionu „Parasol” na Wolę, przyłączył się do grupy powstańców na placu Teatralnym. Nigdy więcej nie zobaczył swojej żony, zginął 4 sierpnia od kuli niemieckiego snajpera.

Basia, nie mając żadnych wieści o mężu, odchodziła od zmysłów. W połowie sierpnia zamieściła w powstańczej gazecie apel o jakąkolwiek informację o Krzysztofie. Nikt nie śmiał jej jednak przekazać hiobowej wieści, zapewne dlatego, że była w ciąży. 26 sierpnia odłamek szkła zranił ją w głowę. Umierała cztery dni, w malignie szepcąc, że mąż czeka na nią po tamtej stronie.

Inna tragiczna historia powstańczej miłości to dzieje dowódcy batalionu „Parasol” Jerzego Zborowskiego i Janiny Trojanowskiej „Niny”. Przeżyli ze sobą niespełna miesiąc. Po upadku powstania ciężko ranny „Jeremi” i „Nina” trafili do siedziby gestapo przy al. Szucha. Jak opowiadała potem matka „Niny”, „Niemcy segregowali jeńców: na lewo — śmierć, na prawo — życie. 'Jeremiego' odstawili na lewo, 'Ninę' — na prawo. Ona jednak przeszła na lewo. Niemcy byli trochę zdziwieni, ale machnęli ręką”.

NIe wszystkie historie były tragiczne

Nie wszystkie jednak opowieści kończą się tragicznie. Jedną z powstańczych par byli Jan Nowak Jeziorański — legendarny „kurier z Warszawy” — i Jadwiga Wolska „Greta”. Ona była łączniczką, on pracował w Wydziale Propagandy Komendy Głównej AK, gdzie przygotowywał komunikaty nadawane przez radio aliantom o sytuacji w Warszawie. Zaręczyli się na rok przed powstaniem po kilku tygodniach znajomości, a gdy podejmowali decyzję o ślubie, nie znali nawet swoich prawdziwych nazwisk.

„Greta” za puszkę konserw zdobyła dwa miedziane krążki, które posłużyły za obrączki. 7 września pobrali się w kaplicy przy ul. Wilczej 9. Przed ślubem Jeziorański zauważył na jednym z balkonów petunie, odnalazł w piwnicy lokatora, wziął klucze i narwał kwiatów na wiązankę.

Był to prosty żołnierski ślub, jakich wówczas było wiele. Choć odbywał się w dramatycznych okolicznościach, miał romantyczną i uroczystą oprawę. Trwająca kilka minut ceremonia odbyła się w kaplicy Przytulisko przy ulicy Wilczej. Jeziorańscy szli po potłuczonym szkle, w świątyni nie zachował się żaden witraż. Pod koniec uroczystości rozległ się charakterystyczny ryk Nebelwerfera, czyli w powstańczym żargonie „krowy”. To — jak skomentował jeden z gości młodej pary — zastąpiło marsz Mendelssohna. Uczta weselna składała się z dwu puszek sardynek i butelki wina.

Jest to jedna z tych historii, o których można powiedzieć, że kończą się „happy endem”. Oboje przeżyli powstanie, a ich małżeństwo trwało do śmierci Wandy w 1999 roku.

Najsłynniejszy powstańczy ślub

Ślub sanitariuszki Alicji „Lili” Treutler i żołnierza Batalionu „Kiliński” Bolesława Biegi, ps. Bill, był zapewne jednym z najsłynniejszych. A to za sprawą zdjęć Eugeniusza Lokajskiego ps. Brok, który uwiecznił ceremonię. Do dziś fragment filmu z uroczystości można oglądać w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Ślub państwa Biegów odbył się 13 sierpnia. Na ceremonię przyszły jedynie druhny panny młodej, świadkowie pana młodego bronili poczty atakowanej przez Niemców od strony Nowego Światu. Goście, których widać na archiwalnych zdjęciach, to pacjenci szpitala, gdzie leczony był ranny Bolesław Biega. Za obrączki posłużyły kółka od firanek. Oboje na prawych ramionach mieli biało-czerwone opaski powstańcze. Pan młody wziął ślub w pożyczonym mundurze z rozciętym rękawem, aby można było włożyć zagipsowana rękę. Panna młoda ubrana była w jasną bluzkę i ciemną spódnicę. W rękach trzymała, prawie niemożliwy do zdobycia, bukiet z żywych kwiatów. O sukni ślubnej nikt wtedy nie myślał.

Po ślubie przyszedł czas na wesele. „Dopiero później skończył się atak i urządzili nam ucztę weselną na poczcie, bo myśmy zdobyli wielkie magazyny. Były sardynki francuskie, angielskie papierosy, były francuskie wina zdobyte od Niemców”— wspomina Bolesław Biega.

Prezenty ślubne też były niezwykłe, jak i czasy, w których przyszło je składać. Czasami były to dodatkowe naboje, mydło, zwolnienie od obowiązków powstańczych na jeden, albo i na trzy dni. Jedna para otrzymała w prezencie wannę wypełnioną wodą, co było nie lada luksusem w mieście ogarniętym walkami, w którym nie działała kanalizacja, a jej zdobycie musiało graniczyć z cudem.

domena publiczna

Wiadomości

Chargé d'affaire wracają do domu, nie doczekali nominacji

KATASTROFA WIZERUNKOWA PO: Dlaczego milczano o zarzutach dla Kamili L.?

PiS chce 0 VAT na żywność. Maląg: „Musimy pomagać Polakom”

KATASTROFA NA KOLEI? Maszyniści ostrzegają: „W każdej chwili może dojść do tragedii”

Błaszczak: Donald Tusk i jego rządy oznaczają drożyznę

Nisztor z największym zasięgiem w mediach. Materiał o Czarzastym bił rekordy

„Lex Bogucki” to antydemokratyczne ograniczenie głosu prezydenta

Baraże do mistrzostw świata. Liczby nie przemawiają za Polską, ale są powody do optymizmu

Świąteczny paragon grozy! Rząd funduje Polakom najdroższą Wielkanoc?

Internauci bezlitośni dla Szczerby. Burza po jego słowach ws. afery pedofilskiej w Kłodzku

Niepokojący sygnał dla Polski. Prognozy w dół, inflacja wraca, rośnie presja na gospodarkę

NFZ na skraju upadku. Morawiecki mocno krytykuje rząd

Jaką dostaniemy rekompensatę od Unii Europejskiej za pomoc Ukrainie?

Nie zagra już w kadrze. Reprezentant Polski ujawnia powód

Dlaczego rząd Donalda Tuska forsuje nowe zadłużenie?

Najnowsze

Chargé d'affaire wracają do domu, nie doczekali nominacji

Błaszczak: Donald Tusk i jego rządy oznaczają drożyznę

Nisztor z największym zasięgiem w mediach. Materiał o Czarzastym bił rekordy

„Lex Bogucki” to antydemokratyczne ograniczenie głosu prezydenta

Baraże do mistrzostw świata. Liczby nie przemawiają za Polską, ale są powody do optymizmu

KATASTROFA WIZERUNKOWA PO: Dlaczego milczano o zarzutach dla Kamili L.?

PiS chce 0 VAT na żywność. Maląg: „Musimy pomagać Polakom”

KATASTROFA NA KOLEI? Maszyniści ostrzegają: „W każdej chwili może dojść do tragedii”