Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
17:47 Marcin Przydacz: prezydent Nawrocki uczestniczył w bankiecie wydanym przez D. Trumpa
16:38 Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała przed rozpoczęciem szczytu G7 we francuskim Evian, że Unia Europejska i Francja podpiszą w środę porozumienie o pożyczce w wysokości ponad 15 mld euro w ramach unijnego programu SAFE
15:23 Wiceprezydent USA J.D. Vance powiedział w poniedziałek, że spodziewa się, że w wyniku porozumienia z Iranem cieśnina Ormuz będzie w pełni wolna od opłat tranzytowych
14:51 W. Brytania: Dwóch mężczyzn winnych podpalenia domu i samochodu należących do premiera Starmera
13:50 Kraków: Sąd umorzył postępowanie ws. zabójstwa lekarza z powodu niepoczytalności sprawcy
13:15 IMGW: Najbliższe dwa dni z burzami i opadami deszczu na północnym wschodzie Polski
12:55 Gorzów Wlkp.: Dwaj mężczyźni zatrzymani w związku odpaleniem fajerwerków w tłumie
12:35 Ostrołęka: Zabił ojca głośnikiem; 35-latek skazany na 18 lat więzienia
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie 16 czerwca o g. 12.00 przy kościele św. Jana Chrzciciela w Międzyrzeczu odbędzie się uroczystość odsłonięcia Pomnika żołnierzy PZW Obwód "Maria"
Wydarzenie Burmistrz Skawiny i przewodniczący Klubu "Gazety Polskiej" Ryszard Majdzik zapraszają na protest przeciwko budowie trasy S7 przebiegającej przez gminę. 17 czerwca, godz. 11:00-14:00, Kraków, przejście dla pieszych, ul. Skotnicka (obok domu weselnego)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Hrubieszów zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą Oskarem Kidą. 18 czerwca, godz. 17:00. HSM Słoneczko, ul. Polna 19, Hrubieszów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Słupsk zaprasza na plenerowe spotkanie otwarte z posłami Patrykiem Jakim, Tobiaszem Bocheńskim i Michałem Kowalskim. 20 czerwca, godz. 14.00, Park im. J. Waldorffa, przy ul. Jana Pawła II w Słupsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zgorzelec zaprasza na Marsz dla Życia i Rodziny 20 czerwca, godz. 16:00 Przemarsz od kościoła p.w. Św. Jana Chrzciciela do kościoła p.w. Św. Bonifacego w Zgorzelcu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Odolanów zaprasza na uroczystość 80. rocznicy śmierci Jana Kempińskiego 21 czerwca, godz. 13:30 pod Pomnikiem Pamięci Bitwy pod Odolanowem
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Ryki II zaprasza na uroczystość „Bohaterowie Niezłomni” z okazji 80. rocznicy śmierci mjr. Mariana Bernaciaka „ORLIKA”. 21 czerwca, rozpoczęcie godz. 8:45 przed Kościołem Parafialnym p.w. Najświętszego Zbawiciela w Rykach
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Zielonej Górze i poseł Jerzy Materna zapraszają na spotkanie z prof. Janem Majchrowskim. 17 czerwca (środa), godz. 17:30 aula C Uniwersytetu Zielonogórskiego, przy al. Wojska Polskiego 69 w Zielonej Górze

Wyzwiska, petardy i kamienie. Raport dziennikarzy z granicy

Źródło: Fot. Twitter/@terytorialsi

Można powiedzieć, że wzniecają burdy po drugiej stronie rzucając różnymi wyzwiskami w naszą stronę, a także petardami hukowymi, kamieniami i innymi przedmiotami. Próbują też na naszych oczach przecinać ogrodzenie - powiedział jeden z funkcjonariuszy placówki SG w Szudziałowie.

W czwartek kolejna grupa dziennikarzy wjechała do strefy przygranicznej, aby relacjonować wydarzenia związane z inspirowanym przez reżim Łukaszenki naporem migrantów na Polskę. Pobyt dziennikarzy organizuje i bezpieczeństwo zapewnia Straż Graniczna. Wizyta odbyła się w rejonie placówki SG w Szudziałowie, której funkcjonariusze ochraniają 15-kilometrowy odcinek granicy polsko-białoruskiej.

Sama miejscowość nie jest w strefie objętej zakazem przemieszczania, stąd zbiórka mediów odbyła się pod budynkiem SG. Po założeniu kamizelek odblaskowych i po krótkim przeszkoleniu, wsiedliśmy do terenowego samochodu SG i ruszyliśmy dalej na wschód w stronę granicy. Minęliśmy Babiki, Miszkienniki, Zubrzycę Wielką. Po drodze widać było, że przy każdej tablicy z nazwą miejscowości jest informacja, że jest to obszar objęty zakazem przebywania.

Pierwszy punkt wizyty

- Jesteśmy na wysokości miejscowości Wojnowce w gminie Szudziałowo w pobliżu granicy państwowej. Wspólnie z wojskiem i policją dbamy o bezpieczeństwo. Teren całego odcinka granicy jest w dalszym ciągu narażony na próby siłowego przekroczenia. To, że takich sytuacji na chwilę obecną nie mamy, to nie oznacza, że nie możemy ich mieć w ciągu godziny czy dwóch – zwrócił uwagę jeden z pograniczników.

Na linii granicy jest ogrodzenie z drutu żyletkowego tzw. concertina. Widzieliśmy gęsto rozmieszczone posterunki wojskowe, przy których są uzbrojeni żołnierze. Dalej stoi też pojazd wojskowy. Na całym odcinku granicy ochranianym przez funkcjonariuszy placówki SG w Szudziałowie rozciąga się las. Również i w tym rejonie dochodzi do prowokacji ze strony służb białoruskich, jak np. przecinanie concertiny, próby siłowego przekroczenia granicy. "Takie próby podejmowane były tutaj przez 30-, 40-osobowe grupy" – dodał funkcjonariusz.

W czwartek koło południa trafiliśmy tam na trwający patrol polskich funkcjonariuszy Straży Granicznej. Pogranicznikom towarzyszył owczarek niemiecki o imieniu Frog, który służy w SG od 2,5 roku.

- Pies pomaga m.in. w tropieniu i namierzaniu śladów osób, którym ewentualnie mogłoby się udać przekroczyć nielegalnie granicę. Jego zmysły są bardziej wyczulone na węch i słuch, dlatego psy są bardzo przydatne w służbie – podkreślił jeden z funkcjonariuszy.

Odnosząc się do prowokacji służb białoruskich i prób nielegalnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej zaznaczył, że wraz z upływem trwania kryzysu migracyjnego, zaczęły się próby odwracania uwagi polskich służb podczas, gdy w innym miejscu jakaś grupa próbowała przedostać się do Polski. "Ostatnio często zdarza się, że to właśnie białoruscy żołnierze lub funkcjonariusze prowokują w kilku miejscach. Można powiedzieć, że wzniecają burdy po drugiej stronie, rzucając różnymi wyzwiskami w naszą stronę, a także petardami hukowymi, kamieniami i innymi przedmiotami. Próbują też na naszych oczach przecinać ogrodzenie" – dodał pogranicznik.

Jak opisał, najwięcej prób przekroczenia granicy w tym rejonie było w sierpniu i wrześniu, a im zimniej, tym mniej prób jest odnotowywanych. "Czasami tylko widać, jak osoby przemieszczają się wzdłuż ogrodzenia. Zdarza się, że rozmawiamy z nimi po angielsku, pytamy dokąd idą, skąd pochodzą. Przeważnie jest to Irak. Ostatnio w ogóle nie widzimy kobiet ani dzieci, tylko samych mężczyzn w wieku około 20-30 lat" – zaznaczył funkcjonariusz SG.

Kolejny punkt dziennikarzy

Dotarliśmy do miejscowości Minkowce, która leży w bezpośrednim sąsiedztwie granicy polsko-białoruskiej. Jej mieszkańcy mogą z okien swoich domów wyraźnie widzą zaporę w formie concertiny. "Mnie ona nie przeszkadza, bardzo dobrze, że jest. Dzięki wojsku i Straży Granicznej czuję się bezpieczniej. Uważam, że planowana stała zapora powinna zostać wybudowana jak najszybciej" – ocenił mieszkaniec Minkowic.

Podobnie uważa napotkane małżeństwo, które podkreśliło, że żyje im się tak, jak przed wprowadzeniem stanu wyjątkowego. - Przyzwyczailiśmy się do żołnierzy, policji, strażników granicznych. Zanim powstał płot zdarzało się, że widziałem uchodźców. Teraz jest spokojnie – dodali.

Jadąc w kierunku Usnarza Górnego minęliśmy samochód obserwacyjny SG z kamerami termowizyjnymi, który służy do obserwacji linii granicy państwa. O tej miejscowości zrobiło się głośno w mediach w sierpniu br., gdy w jej pobliżu po stronie białoruskiej przez dłuższy czas koczowała grupa imigrantów z Afganistanu i Iraku. Obecnie na terenie byłego koczowiska wciąż są jego pozostałości. Miejsce wygląda tak, jakby zostało opuszczone nagle i w pośpiechu. Służby białoruskie od tamtego momentu nie sprzątnęły tego terenu. Można tam zobaczyć rozbite namioty, koce, reklamówki – prawdopodobnie z żywnością lub ubraniami. Ze względu na zimową aurę, wszystko pokryte jest warstwą śniegu. Tuż za ogrodzeniem po białoruskiej stronie leży też długa kłoda drewna, która była rzucana na concertinę podczas próby forsowania granicy.

Podczas wizyty w strefie nadgranicznej teren patrolował również polski helikopter. Słyszane były też komunikaty głosowe w kierunku osób zamierzających przekroczyć nielegalnie polsko-białoruską granicę. Wysyłane są one z głośników samochodu SG, który jeździ wzdłuż concertiny. Komunikat nadawany jest m.in. w języku angielskim, francuskim, arabskim, perskim. Informuje o tym, że migranci zbliżyli się do zamkniętej granicy polsko-białoruskiej i zostali oszukani. Zaleca się im powrót do Mińska i do domów.

- Wtedy wasz koszmar się skończy – słychać.

Na stronie Straży Granicznej opublikowano zasady obecności mediów w pasie przygranicznym z Białorusią. Redakcje mailowo zgłaszają chęć uczestniczenia w wizycie. Warunki do organizowania wizyty zapewnia Straż Graniczna. SG ustala termin trwania oraz szczegóły trasy, jaką przemieszczają się uczestnicy wyjazdu w pasie granicznym - biorąc pod uwagę sytuację na granicy i bezpieczeństwo uczestników.

PAP