UJAWNIAMY. Właściciel pizzerii z Jagodna to wielokrotnie skazywany przestępca. Donald Tusk dziękował mu po wygraniu wyborów
Mateusz Grzęda kradł auta i brał udział w rozboju z niebezpiecznym narzędziem, za co spędził kilka lat w więzieniu. Został wypuszczony cztery lata przed zakończeniem kary, gdy rządziła Platforma Obywatelska - ustaliła Republika. Premier Donald Tusk w świetle kamer robił sobie z nim zdjęcia, tuż po tym jak KO wygrała wybory parlamentarne w 2023 roku.
Pizzeria z Wrocławia na osiedlu Jagodno stała się sławna na całą Polskę, ponieważ w dniu wyborów jej pracownicy na polecenie Grzędy rozdali kilkaset pizz ludziom, którzy stali w kolejce do lokalu wyborczego. Przyjęło się mówić, że to byli wyborcy ugrupowania Tuska. Osiedle i lokal gastronomiczny stały się więc symbolem zwycięstwa Koalicji Obywatelskiej.
„Łamiemy przepizzy”. Tusk w pizzerii Mania Smaku
Motto pizzerii, o ironio, brzmi: „Łamiemy przepizzy”. Widzimy je tuż po wejściu na oficjalną stronę, co może świadczyć o dystansie do siebie Mateusza Grzędy lub o braku instynktu samozachowawczego. – Nie zrobiliśmy tego dla poklasku. Chcieliśmy po prostu nakarmić ludzi. Pomyśleliśmy, że fajnie byłoby zawieźć tym ludziom pizze, więc przyjechaliśmy do pizzerii i zaczęliśmy je wypiekać – mówił Onetowi właściciel pizzerii.
To właśnie za to pojechał dziękować premier Donald Tusk, który w lokalu Grzędy ściskał mu dłoń i zjadł wspólnie pizzę, pozując do wspólnych zdjęć. Razem z szefem rządu w lokalu była wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska i radna z Warszawy Natalia Polubiec, pracownica Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, młodszy kierownik projektu od kwietnia 2025 roku, wcześniej ekspert.
Historia tego tekstu zaczyna się niepozornie. Do jego autora zgłosił się pół roku temu anonimowy mężczyzna z podwrocławskiej miejscowości. Twierdził, że pracownicy pizzerii szepczą o przeszłości właściciela, który podobno miał konflikt z prawem. Wiedzieliśmy tylko, że trzeba szukać we Wrocławiu i jego okolicach. Zaczęliśmy działać dwutorowo.
Autor tekstu zwrócił się pytaniami do rzecznika prasowego Sądu Okręgowego we Wrocławiu, szukając jakiegoś punktu zaczepienia. Działaliśmy po omacku, bo nie wiedzieliśmy nic: czy jakieś postępowanie miało w ogóle miejsce, gdzie się toczyło i czego dotyczyło. W tym samym czasie pisaliśmy do zakładów karnym, od których odbijaliśmy się, bo na udzielenie informacji musiałby pisemną zgodę wyrazić były osadzony. Tak nam odpisał choćby Zakład Karny w Strzelinie: – Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, nie udzielamy informacji o osadzonych oraz uprzednio odbywających karę pozbawienia wolności, bez ich pisemnej zgody – chorąży Magdalena Siedlarz, rzecznik prasowy Dyrektora Zakładu Karnego i mł. wychowawca Działu Penitencjarnego Zakładu Karnego w Strzelinie.
W wiadomości do Sądu Okręgowego V Wydziału Penitencjarnego i Nadzoru nad Wykonywaniem Orzeczeń we Wrocławiu zablefowaliśmy w pytaniu, domagając się uzasadnienia decyzji o wypuszczeniu Mateusza G. przed końcem kary. Okazało się, że mieliśmy szczęście, bo faktycznie dzisiejszy przedsiębiorca mógł liczyć na taryfę ulgową ze strony wymiaru sprawiedliwości. Do uzasadnienia tej decyzji dojdziemy.
Długa lista wyroków: kradzieże aut, rozbój, oszustwa
Wielokrotne kradzieże samochodów od lat 90-tych, po wcześniejszych włamaniach do nich, rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia (broń palna, nóż lub inne niebezpieczne narzędzie), fałszowanie dokumentów - to dopiero wstęp z przestępczej przeszłości właściciela pizzerii z Jagodna, Mateusza Grzędy. Ponadto, oszustwa w ramach czynu ciągłego, czyli sprawca musiał popełnić dwa lub więcej zachowań w krótkich odstępach czasu, z wykorzystaniem tej samej sposobności (lub z góry powziętego zamiaru), które są traktowane jako jedno przestępstwo.
Mateusz G. przywłaszczał rzeczy powierzone. Jak stanowią przepisy z art. 284 § 2 k.k.: dotyczy sytuacji, w której sprawca przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą (lub prawo majątkowe), która została mu wcześniej powierzona (np. przez pracodawcę, właściciela, czy w ramach umowy użyczenia). Jak czytamy w dokumentach, zastosowano art. 284 § 2 k.k wraz z art. 91 § 1 k.k., czyli chodzi ponownie o ciąg przestępstw (w krótkich odstępach czasu, z wykorzystaniem takiej samej sposobności, dwa lub więcej przestępstw, zanim zapadł pierwszy wyrok co do któregokolwiek z nich).
Kolejne z dokonań Mateusza G. to usiłowanie oszustwa oraz podrabianie, przerabianie lub używanie dokumentu jako autentycznego - art. 270 par. 1 k.k. w zw. z art. 11 par 2 k.k. w zw. z art. 91 par. 1 k.k. Co oznacza fałszerstwo materialne dokumentu lub posługiwaniu się nimi, popełnione w warunkach zbiegu przepisów oraz ciągu przestępstw.
Właściciel pizzerii z Jagodna miał też w przeszłości wyrok z art. 178a kodeksu karnego, czyli prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego.
Jak ustaliła Republika, Grzęda wyszedł z zakładu karnego cztery lata przed końcem kary, na początku grudnia 2014 roku. Rządziła wtedy Platforma Obywatelska.
Biuro Prasowe Sądu Okręgowego we Wrocławiu: – W odpowiedzi na Pana zapytanie mailowe z dnia 16 stycznia 2026 r. skierowane do Sądu Okręgowego V Wydziału Penitencjarnego i Nadzoru nad Wykonywaniem Orzeczeń (przekazanego do Biura Prasowego Sądu Okręgowego zgodnie z kompetencjami) w przedmiocie podania powodu przedterminowego zwolnienia skazanego Mateusza G. z ZK w Strzelinie oraz udostępnienia kopii orzeczenia w sprawie przedterminowego zwolnienia uprzejmie informujemy, że postanowieniem z dnia 3 grudnia 2014 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu V Wydział Penitencjarny i Nadzoru nad Wykonywaniem Orzeczeń (sygn. V Kow-wz 2854/14) warunkowo zwolnił Mateusza G. z odbycia reszty zasadniczej kary pozbawienia wolności, której koniec przypadał na dzień 4 lipca 2018 r., jednocześnie wyznaczył warunkowo zwolnionemu okres próby do dnia 4 lipca 2018 r. i w okresie próby oddał warunkowo zwolnionego pod dozór kuratora sądowego w miejscu zamieszkania.
Uzasadniając decyzję Sąd przyjął, że całokształt okoliczności pozwolił na przyjęcie, że skazany po opuszczeniu zakładu karnego będzie przestrzegał porządku prawnego i nie popełni ponownie przestępstwa, wskazując, że skazany był zatrudniony nieodpłatnie poza terenem zakładu karnego, sześciokrotnie korzystał z przepustek, z których powracał terminowo bez uwag. Skazany właściwie wywiązywał się z nałożonych obowiązków, nie był też karany dyscyplinarnie, przy czym 28 razy był nagrodzony. W związku z powyższym, zdaniem Sądu, prognoza kryminologiczna kształtowała się pozytywnie a oddanie skazanego na okres próby pod dozór kuratora sądowego pozwoli na weryfikację postawionej prognozy. Ponadto informujemy, że nie ma zgody na udostępnienie kopii orzeczenia w sprawie o sygn. V Kow-wz 2854/14”.
Jak odpowiedział Republice Sąd Okręgowy we Wrocławiu: skazany odbywał karę pozbawienia wolności od dnia 2 lipca 2012 roku do dnia 3 grudnia 2014 roku, przy czym na sumę odbywanych kar zaliczyć należy okresy, w których wcześniej odbywał orzeczone kary jako tymczasowo aresztowany.
Zaniedbania ze strony SOP i otoczenia KPRM
Członek kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego: – Przy każdej wizycie premiera Morawieckiego Służba Ochrony Państwa sprawdzała właściciela lokalu czy nawet domu, jeśli wizyta była awizowana u jakiejś rodziny. Niejednokrotnie zdarzało się, że szef rządu rezygnował z wizyty czy spotkania, bo osoba miała wyrok czy były inne nieprawidłowości. Natomiast ostateczną decyzję podejmuje oficjel, SOP tylko przekazuje informacje. I tutaj absolutnie zabrakło albo profesjonalizmu albo podjęto złą decyzję.
Pułkownik Służby Ochrony Państwa Bogusław Piórkowski: – Nie mogę zdradzać naszych metod, obowiązuje mnie tajemnica. Mogę tylko powiedzieć, że zawsze działamy na najwyższym poziomie.
Z oficjalnymi pytaniami zwróciliśmy się do rzecznika prasowego rządu Donalda Tuska. Do czasu publikacji Adam Szłapka nie odpowiedział na pytania: kto odpowiada za organizację wizyty w pizzerii, ani czy służby lub najbliższe otoczenie szefa rządu sprawdziły właściciela i pracowników lokalu.
Na nasze pytania nie odpowiedziała również wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska, która razem z premierem Tuskiem była 6 listopada 2023 roku w pizzerii Mania Smaku.
Żeby skontaktować się z Mateuszem Grzędą, napisaliśmy wiadomość na adres pizzerii. Właściciel lokalu nie odpowiedział na nasze pytania. Zamiast tego, zaprosił nas na pizzę.
Republika ustaliła, że opisane wyroki to nie cała przestępcza przeszłość Mateusza Grzędy. Wciąż czekamy na udostępnienie nam dokumentów z kolejnego sądu.
Źródło: https://www.facebook.com/share/19mhes6mKT/?mibextid=wwXIfr
Źródło: Republika
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X