Peany lidera węgierskiej opozycji pod adresem Tuska. Szpilkę wbił Ziobro [SONDA]
W piątek w Monachium doszło do spotkania premiera Donalda Tuska z liderem węgierskiej opozycji Peterem Magyarem. Podczas rozmów wzajemnych komplementów nie było końca. Niestety, dla obu panów, gorące emocje ostudził na platformie X Zbigniew Ziobro pytając, czy Węgier aby na pewno przedstawił Węgrom całą prawdę.
Swoje peany względem polskiego premiera Magyar ogłosił w mediach społecznościowych, wyrażając przekonanie, że „natychmiast po zmianie rządu odbudujemy stosunki polityczne, gospodarcze i kulturalne między Węgrami a Polską oraz nadamy nowy impuls współpracy między krajami Grupy Wyszehradzkiej”.
Lider węgierskiej opozycji zapowiedział także, że granice unijne powinny być wzmocnione, konkurencyjność Europy poprawiona. Należy też zwrócić uwagę na zacieśnianie relacji transatlantyckich.
Magyar chce też wyeliminować korupcję w kraju, a dalej zakłada, że Polska poprze uwolnienie 8 000 miliardów forintów z funduszy UE, do których Węgry mają prawo.
Podkreśliłem premierowi Polski, że ani partia TISZA, ani większość Węgrów nie popierają przyspieszenia akcesji Ukrainy do UE. Na zakończenie spotkania zaprosiłem Donalda Tuska do Budapesztu na 70. rocznicę rewolucji 1956 roku i uzgodniliśmy, że moją pierwszą podróżą zagraniczną po zaprzysiężeniu rządu TISZY będzie Warszawa. Niech żyje tysiącletnia przyjaźń polsko-węgierska! – napisał na platformie X zdeklarowany przeciwnik obecnego premiera, Viktora Orbana.
Krótko po publikacji tego wpisu do akcji wkroczył były minister sprawiedliwości, przebywający z azylem politycznym na Węgrzech, Zbigniew Ziobro. I od tego momentu już nie było tak miło.
Polski polityk wypunktował niemal wszystko, o czym zapomniał napisać Magyar. Czyli to, że w Polsce nie jest tak kolorowo, jak próbuje na każdym kroku zaznaczać Donald Tusk i jego akolici. „Peter, czy powiedziałeś Węgrom całą prawdę?” – zapytał Ziobro i przeszedł do konkretów.
Czy powiedziałeś im, że dziś – dzięki polityce Viktora Orbána – ceny energii na Węgrzech są mniej więcej trzy razy niższe niż w Polsce, dwa lata po dojściu Donalda Tuska do władzy? Czy powiedziałeś im, jak naprawdę wygląda Polska dwa lata po jego dojściu do władzy? Że przed wyborami obiecywał niższe ceny energii – a teraz ceny energii gwałtownie rosną? - czytamy we wpisie Ziobry.
Wątek cen energii to tylko część wpisu Zbigniewa Ziobry. Padły też argumenty, które przeciętnemu odbiorcy życia politycznego powinny otworzyć oczy. Czy otworzą liderowi węgierskiej opozycji?
Że obiecywał natychmiastowe obniżki podatków – a teraz je podnosi? Że polscy przedsiębiorcy ogłaszają bankructwo jeden po drugim? Że Polska ma jeden z najwyższych wskaźników bezrobocia wśród młodzieży w Europie? Czy powiedziałeś im, jak bardzo rozczarowani są dziś ci, którzy uwierzyli w jego wyborcze obietnice? – pytał krok po kroku Ziobro.
Dodał, że łatwo jest latać po Europie i spotykać się ze swoimi politycznymi przyjaciółki z EPP, pozować do zdjęć z szerokim uśmiechem i liczyć na oklaski.
Znacznie trudniej jest później spojrzeć ludziom w oczy – kiedy rachunki za media rosną, podatki rosną i okazuje się, że wszystkie te błyszczące obietnice były jedynie pustymi sloganami. Czy naprawdę chcesz pójść tą samą drogą? Bo to oznacza, że karmisz Węgrów tymi samymi bajkami – gdy w rzeczywistości chodzi o to, żeby robić to, co każe Bruksela - grzmiał Zbigniew Ziobro.
Czy słowa te dotrą do Węgrów, czy wpis stanie się popularny nad Dunajem? A jeśli tak, to czy wyciągną z nich wnioski? Czas pokaże.
Wybory parlamentarne na Węgrzech już w kwietniu.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X