Trzaskowski pod presją, Szczerba rusza z autopromocją. Przypadek?
W dniu, w którym kończy się zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego i Rady m.st. Warszawy, w stolicy zwraca uwagę jeszcze jeden obrazek. Na miejskich słupach reklamowych pojawiły się plakaty z wizerunkiem Michała Szczerby. Europoseł Koalicji Obywatelskiej przekonuje na nich do swoich działań w Parlamencie Europejskim. Czy to tylko kampania informacyjna, czy może polityczna asekuracja na wypadek zmian w stołecznym ratuszu?
Warszawa kończy zbiórkę podpisów
Niedziela, 27 września, jest ostatnim dniem zbierania podpisów pod inicjatywą referendalną dotyczącą odwołania przed końcem kadencji prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz Rady m.st. Warszawy. Według informacji organizatorów zebrano już ponad 100 tys. podpisów, a po zakończeniu akcji dokumenty mają trafić do weryfikacji.
Do przeprowadzenia referendum potrzebne jest zebranie odpowiedniej liczby ważnych podpisów. Sama deklarowana liczba zebranych kart nie przesądza więc jeszcze o dalszym losie inicjatywy.
Tymczasem Szczerba patrzy z miejskich słupów
Właśnie w takim momencie w Warszawie można natknąć się na plakaty z wizerunkiem Michała Szczerby. Na grafice europoseł KO promuje swoją działalność, a hasło umieszczone nad jego zdjęciem brzmi: „Zabiegam o miliardy z Europy na metro i bezpieczeństwo”.
Sprawę nagłośnił w mediach społecznościowych Adam Czarnecki. Zwrócił uwagę nie tylko na samą obecność plakatów w przestrzeni miejskiej, ale przede wszystkim na sposób ich finansowania i zlecenia.
„Warszawa oklejona Michałem Szczerbą. Kampanii brak, ale spryciarz chyba profilaktycznie warszawskie referendum @SORwaw się ustawia i rusza z autopromocją”
– napisał Czarnecki.
Dalej postawił pytania o to, kto zlecił kampanię na miejskich słupach, na jakich zasadach i za ile, czy materiały są finansowane ze środków związanych z działalnością europosła oraz czy wiedzę o całej akcji ma frakcja Europejskiej Partii Ludowej.
Europoseł KO na plakatach
Michał Szczerba jest obecnie posłem do Parlamentu Europejskiego z ramienia Koalicji Obywatelskiej. W PE należy do grupy Europejskiej Partii Ludowej i pracuje m.in. w Komisji Spraw Zagranicznych oraz Komisji Bezpieczeństwa i Obrony.
I właśnie dlatego zestawienie końca zbiórki podpisów pod referendum w Warszawie z widoczną w stolicy autopromocją europosła stało się pretekstem do politycznych uszczypliwości.
Czy rzeczywiście można mówić o „asekuracji” na wypadek politycznych zmian w Warszawie? Tego z samego zdjęcia nie da się przesądzić. Faktem jest natomiast, że plakaty Szczerby pojawiły się w przestrzeni Warszawy dokładnie w momencie, gdy kończy się 60-dniowy etap zbierania podpisów pod referendum dotyczącym władz stolicy.
A pytanie, kto i z jakich pieniędzy finansuje miejską ekspozycję europosła, pozostaje osobną kwestią. Czarnecki deklaruje, że zwrócił się o informacje w tej sprawie do Warexpo, biura poselskiego Szczerby oraz frakcji EPP.
Co dalej z referendum?
Po zakończeniu zbiórki podpisy będą podlegały weryfikacji. Dopiero ustalenie liczby ważnych podpisów pozwoli stwierdzić, czy spełniono wymogi konieczne do dalszego procedowania wniosku. Organizatorzy inicjatywy wskazują w swoim harmonogramie październik jako termin ogłoszenia referendum i 13 grudnia jako planowaną datę głosowania.
Na razie jedno jest pewne: dzisiaj kończy się zbiórka podpisów, a twarz Michała Szczerby już teraz spogląda na warszawiaków z miejskich słupów. Zbieg okoliczności czy polityczna przezorność? To pytanie pozostaje otwarte.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Na Słowacji odnalazły się cztery poszukiwane Polki
Alarm w pobliżu brytyjskiej bazy wykorzystywanej przez USA. Ewakuacja mieszkańców i zatrzymania
Policja w RPA ściga sprawców ataków, w których zginęło łącznie 27 osób!