Solidarność Walcząca ostro po wydarzeniach w TK! „Powrót do dziedzictwa PRL i sowieckiej mentalności”
Stowarzyszenie Solidarność Walcząca wydało stanowisko w związku z ostatnimi wydarzeniami w Trybunale Konstytucyjnym. Organizacja skupiająca środowisko dawnej opozycji antykomunistycznej zdecydowanie potępiła działania koalicji Donalda Tuska, zarzucając rządzącym podważanie fundamentów państwa prawa. „Wyrażamy głęboki niepokój i zdecydowany sprzeciw wobec działań, które postrzegamy jako systematyczne psucie demokracji, niszczenie Państwa, osiągnięć solidarnościowej spuścizny oraz powrót do dziedzictwa PRL i sowieckiej mentalności” – napisano w oświadczeniu.
Tekst Oświadczenia Stowarzyszenia Solidarność Walcząca:
Źródło: Stowarzyszenie Solidarność Walcząca
Solidarność Walcząca przeciwko zawłaszczaniu państwa przez Tuska
W czwartek, 15 października, Zarząd Stowarzyszenia Solidarność Walcząca opublikował stanowisko dotyczące ostatnich wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym oraz – jak wskazano – prób podważania konstytucyjnych fundamentów Rzeczypospolitej.
Autorzy dokumentu nie pozostawiają wątpliwości co do swojej oceny działań obecnej koalicji rządzącej:
– W ostatnim czasie obserwujemy narastające działania koalicji rządzącej wymierzone w niezależność Trybunału Konstytucyjnego – próby siłowego przejęcia nad nim kontroli, podważanie znaczenia orzeczeń Trybunału oraz wywieranie presji finansowej. Działaniom tym towarzyszą niewybredne ataki na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podważanie Jego konstytucyjnych uprawnień i próby niszczenia Jego autorytetu – czytamy w stanowisku.
Przedstawiciele Solidarności Walczącej wskazują również na wcześniejsze działania rządu dotyczące mediów publicznych i prokuratury, a także zapowiedzi zmian odnoszących się do Narodowego Banku Polskiego:
– Sytuacja ta następuje po siłowym, bezprawnym przejęciu mediów publicznych, budzących zasadnicze wątpliwości prawne zmianach w prokuraturze oraz ręcznym nią sterowaniu, a także w akompaniamencie zapowiedzi ataków na niezależność Narodowego Banku Polskiego i jego Prezesa – podkreślono.
W oświadczeniu szczególnie mocno wybrzmiewa odwołanie do historii Solidarności Walczącej, której członkowie w czasach PRL angażowali się w działalność opozycyjną przeciwko komunistycznej dyktaturze.
Autorzy stanowiska przekonują, że doświadczenia walki o wolną Polskę zobowiązują ich do zabrania głosu w obliczu obecnego konfliktu dotyczącego najważniejszych instytucji państwowych:
– Jako środowisko, które przez lata komunistycznej dyktatury bezkompromisowo walczyło o demokratyczną i niepodległą Polskę, często płacąc wysoką cenę za udział w tej walce i za marzenia o państwie, w którym prawo i konstytucja będą ostoją Rzeczypospolitej, wyrażamy głęboki niepokój i zdecydowany sprzeciw wobec działań, które postrzegamy jako systematyczne psucie demokracji, niszczenie Państwa, osiągnięć solidarnościowej spuścizny oraz powrót do dziedzictwa PRL i sowieckiej mentalności – napisano.
W dalszej części dokumentu Solidarność Walcząca zwraca uwagę na udział środowisk postkomunistycznych w akcji przyjęcia TK na użytek obecnej władzy.
Zdaniem autorów oświadczenia obecna sytuacja przypomina praktyki sprawowania władzy znane z czasów Polski Ludowej:
– Szczególnie bolesny jest fakt, że obecne próby siłowego przejmowania kontroli nad kluczowymi instytucjami Państwa odbywają się przy aktywnym współudziale środowisk postkomunistycznych – ludzi, którzy są historycznie związani z przeciwnikami Polski demokratycznej, niepodległej i wolnej – wskazano.
W stanowisku znalazły się również wyjątkowo ostre słowa dotyczące sposobu sprawowania władzy przez obecną koalicję:
– Dziś właśnie oni zdają się nadawać ton tym wydarzeniom, a większość rządowa coraz bardziej ujawnia postkomunistyczną mentalność w sprawowaniu władzy, opartą na pogardzie dla prawa, brutalnej eliminacji niezależnych kontroli instytucjonalnych i traktowaniu Państwa jak politycznego łupu – czytamy.
Stanowisko Solidarności jest reakcją na wydarzenia z 14 października, kiedy Maciej Berek, wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, złożył ślubowanie w obecności marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, ale bez udziału prezydenta Karola Nawrockiego.
Prezydent zakwestionował skuteczność tej procedury, wskazując, że ślubowanie powinno zostać złożone wobec głowy państwa. Odmienne stanowisko prezentuje koalicja rządząca, która uważa, że Berek został prawidłowo wybrany i powinien mieć możliwość wykonywania obowiązków sędziego. Politycy władzy odwołują się przy tym do niedawnej opinii Komisji Weneckiej.
Po uroczystości w Sejmie Berek udał się do siedziby TK. Przed budynkiem doszło do protestów i przepychanek z policją. Prezes Bogdan Święczkowski nie dopuścił byłego ministra Tuska do orzekania. Po południu w siedzibie Trybunału pojawił się prezydent Nawrocki, który spotkał się ze Święczkowskim.
Wciąż nie wiadomo, czy władza zdecyduje się na siłowe przejęcie Trybunału.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Prezes TK w Republice o "zamachu stanu". Wspomniał o konkretnej dacie
Żurek chce aresztowania Obajtka. Europoseł odpowiada: w celi powinien siedzieć Tusk!
Błaszczak zapowiada zawiadomienie do prokuratury ws. TK! „To wypełnia znamiona zamachu stanu”