Zawiadomienie dotyczące posłów i wiceministra. Rutkowski ujawnia szczegóły afery Kołodziejczaka
Krzysztof Rutkowski złożył oficjalne zawiadomienie w prokuraturze okręgowej w Warszawie. Dotyczy ono czynnych posłów oraz jednej osoby pełniącej funkcję wiceministra w obecnym rządzie.
Rutkowski na ratunek Kołodziejczakowi
Afera wokół Michała Kołodziejczaka wybuchła po opublikowaniu przez Kanał Zero nagrań, na których jedna z kobiet zarzuca ówczesnemu wiceministrowi rolnictwa m.in. proponowanie i podawanie jej narkotyków. Na ujawnionych taśmach słychać również, jak poseł Koalicji Obywatelskiej sam przyznaje się do zażywania niedozwolonych substancji. W reakcji na te doniesienia polityk został zawieszony w KO na okres trzech miesięcy oraz utracił stanowisko w rządzie Donalda Tuska. Sprawą zajęła się prokuratura, a posłowie opozycji podjęli w Ministerstwie Rolnictwa kontrolę poselską, by sprawdzić, czy polityk dopuszczał się agresji wobec pracowników. Michał Kołodziejczak odpiera zarzuty i stawił się w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, gdzie w składaniu oficjalnego zawiadomienia o przestępstwie towarzyszył mu często występujący w mediach detektyw Krzysztof Rutkowski.
Podczas konferencji prasowej jednak Rutkowski nie powiedział zbyt wiele - a wcześniej zapowiadał, że to, co ujawni, wstrząśnie polską polityką.
O nazwiskach dzisiaj nie będziemy mówić. W dniu dzisiejszym, zgodnie z tym, co państwu przekazałem w trakcie moich ostatnich wywiadów, dochodzi do spotkania w celu przekazania informacji, które niewykluczone, że będą dla państwa istotne i ważne. W dniu dzisiejszym zostało złożone oficjalne zawiadomienie przeze mnie, które dotyczy posłów czynnych i jednej osoby, która zajmuje stanowisko wiceministra w rządzie, w obecnym rządzie. Zostało to złożone w prokuraturze okręgowej w Warszawie. Te informacje zostały przekazane celem weryfikacji, sprawdzenia. Sądzę, że osoby, które pełnią jedne z najwyższych funkcji w państwie polskim, mogą mieć z tego tytułu poważne problemy
- zaznaczył.
O nazwiskach dzisiaj nie będziemy mówić, ponieważ to prokuratura musi państwu ewentualnie podać bądź też pierwsze litery nazwisk i imiona, jeżeli oczywiście prokuratura uzna za stosowne przekazanie państwu takich informacji. Musimy wziąć pod uwagę, że osoby te wszystkie objęte są ochroną immunitetem, w związku z tym mogą wpływać na świadków, którzy sądzę będą przesłuchiwani przez prokuraturę. Część świadków znajduje się w zakładzie karnym, dlatego też myślę, że prokurator, który podejmie stosowne czynności celowe w tym kierunku, żeby tę sprawę wyjaśniać, z państwem może rozmawiać na ten temat i przekazywać informacje. W dniu wczorajszym rozmawiałem z prokuratorem na ten temat, który dzisiaj umówił mi spotkanie w prokuraturze okręgowej celem złożenia stosownego zawiadomienia
- wyjaśniał.
Źródło: Republika,
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Wszystkich Świętych 2026: Znicze i kwiaty mocno w górę. Gdzie zapłacimy najwięcej?
Starcie w Paryżu: feministka usprawiedliwia gwałty i grabieże „potrzebami rewolucji”
Klub PiS przeciwny projektom liberalizującym prawo do przerywania ciąży