Ratownicy padli ofiarą napaści kilkudziesięciu agresorów
Doszło do brutalnego ataku na ratowników medycznych podczas interwencji na urodzinowej imprezie. Grupa agresywnych mężczyzn uniemożliwiała niesienie pomocy pacjentowi, zmuszając służby do wezwania posiłków policyjnych.
Ratownicy zaatakowani podczas akcji ratunkowej
Zespół Ratownictwa Medycznego W01 166 „Meditrans” z Warszawy został wezwany do pobitego mężczyzny w miejscowości Żółwin. Interwencja miała miejsce w remizie OSP wynajętej na prywatną imprezę urodzinową. „Podczas udzielania pomocy ratownicy zostali zaczepieni przez jednego z uczestników, który szturchał członków zespołu” – podano w komunikacie stacji. Po stanowczej reakcji ratownika agresor wrócił z grupą 20 mężczyzn, którzy zaczęli szarpać i popychać personel medyczny.
Agresja wobec służb zakończona interwencją policji
Mimo niebezpiecznej sytuacji ratownikom udało się zabezpieczyć pacjenta i rozpocząć transport do szpitala. W tym czasie kobiety obecne na imprezie próbowały odciągać napastników. „Sytuacja była na tyle napięta, że konieczne było wezwanie posiłków policyjnych” – wyjaśnia „Meditrans”. Ostatecznie dwóch najbardziej agresywnych mężczyzn zostało zatrzymanych przez funkcjonariuszy.
Dyrekcja „Meditrans” zapowiedziała złożenie doniesienia do prokuratury. „Kto podnosi rękę na ratowników medycznych, podnosi rękę na całe społeczeństwo” – podkreślono w oświadczeniu.
Źródło: Republika, Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego "Meditrans" w Warszawie
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Najnowsze
Trener personalny odpowie przed sądem za oszustwa na 2,5 mln zł
Przydacz o stałej bazie USA w Polsce: Trump jest dzisiaj naszym głównym pomagającym
"Będzie drugie danie i deser, nie tylko żurek". Tusk zapowiada kolejne "rozliczenia"
Miliard złotych mniej dla Świętokrzyskiego? Jarosław Kaczyński bije na alarm
Nie będzie referendum w sprawie odwołania Trzaskowskiego. Organizatorzy tłumaczą
TRZEBA ZOBACZYĆ!
100 mln zł kontraktu i obietnica 3 mln zł. Prokuratura Europejska oskarża posła KO o płatną protekcję