Prokuratura chce aresztu. "Wykonywała telefony i konsultowała decyzję"
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście złoży wniosek o miesięczny areszt tymczasowy wobec zatrzymanego Piotra. Obrońca mężczyzny, mecenas Bartosz Malewski, ocenia uzasadnienie obawą ucieczki i ukrycia się jako całkowicie absurdalne. Sprawa jest już powszechnie znana i medialna, a sam Piotr – po pobiciu przez policję i hospitalizacji – odmówił składania wyjaśnień i nie przyznał się do zarzutów.
Prokuratura będzie wnosić do sądu o zastosowanie miesięcznego aresztu tymczasowego wobec zatrzymanego Piotra – poinformował w sobotę wieczorem jego pełnomocnik, mecenas Bartosz Malewski.
Adwokat uczestniczył w czynnościach przed prokuraturą Warszawa-Śródmieście, gdzie przedstawiono zarzuty i podjęto decyzję o skierowaniu wniosku o areszt.
Pan Piotr został zatrzymany, według relacji obrońcy, pobity przez policję, przewieziony do szpitala, a następnie na komisariat. Wcześniejsze informacje o tym, że rzekomo odmawiał kontaktu z obrońcą, okazały się nieprawdziwe. Podczas dzisiejszych czynności mężczyzna powtórzył oświadczenie złożone wcześniej na komisariacie: odmówił składania wyjaśnień i nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.
Zarzuty dotyczą naruszenia nietykalności funkcjonariusza w zbiegu z niestosowaniem się do poleceń. Policja i prokuratura kwalifikują zdarzenie jako czyn o charakterze chuligańskim.
Po przedstawieniu zarzutów prokurator poprosiła obrońcę i zatrzymanego o opuszczenie pomieszczenia, by rozważyć środki zapobiegawcze. Według mecenasa Malewskiego przerwa trwała około godziny – w tym czasie prokurator wykonywała telefony i konsultowała decyzję (prawdopodobnie z przełożonymi). Ostatecznie zapadła decyzja o wnioskowaniu o areszt. Obrońca liczył na środki nieizolacyjne, takie jak dozór policji, które w jego ocenie wystarczyłyby do zabezpieczenia postępowania.
Uzasadnienie wniosku o areszt – obawa ucieczki i ukrycia się – mecenas Malewski nazywa „wysoce absurdalnym” i „zupełnie nieracjonalnym”.
Sprawa jest już na tym etapie powszechnie znana, jest medialna, więc trudno tutaj podejrzewać jakąś próbę schowania się – podkreślił.
Dodał, że praktycznie nie ma już czynności, które wymagałyby udziału zatrzymanego, poza badaniami pokrzywdzonego (w tym psychiatrycznymi). Zamiast aresztu można było rozważyć np. zakaz opuszczania kraju, ale prokuratura tego nie brała pod uwagę.
Stan psychofizyczny Piotra jest zmienny. Wczesnym popołudniem (ok. 13–14) siedział skuty z rękoma z tyłu i wyglądał na skrajnie wyczerpanego – „mieliśmy wrażenie, że za moment może zemdleć”. Później (ok. 18) podczas przedstawiania zarzutów czuł się nieco lepiej, choć nadal widoczne było znaczne zaczerwienienie twarzy oraz rana na głowie powstała wskutek zatrzymania, które adwokat określił jako „nieudolne i nieprofesjonalne”. Po zakomunikowaniu wniosku o areszt Piotr znowu osłabł.
Wniosek o areszt ma trafić do sądu prawdopodobnie w poniedziałek. Obrońca zapowiada, że będzie się mu sprzeciwiał. Innych środków zapobiegawczych prokuratura – według wiedzy mecenasa – nie planuje.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Broń się: Jak cię zatrzymają policjanci Tuska to to musisz wiedzieć!
Gorąco na francuskich ulicach. Lewica cały czas podżega
Zatrzymanie to dla nich mało? Policja chce tymczasowego aresztu dla Pana Piotra ws. TK!