Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński podczas G20 w Asheville: Niezależność banku centralnego niezbędna dla długookresowej stabilności cen.
7:40 W ponad połowie kraju obowiązują alerty Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Ostrzeżenia przed burzami I stopnia wydano dla dziewięciu województw, a przed silnym wiatrem dla dwóch
03:01 Portugalia: Pożary lasów w północnej części kraju wraz z falą upałów
02:29 Boliwia Eksplozja w bazie wojskowej, co najmniej 58 rannych
01:11 Media: Ukraińskie jednostki mają obowiązek zachowania ciszy na lądzie, w powietrzu i na morzu od 5 do 8 września w czasie wizyty amerykańskich negocjatorów w Moskwie i w Kijowie
00:14 Liban: Co najmniej trzy osoby zginęły, a 23 zostały ranne w izraelskich nalotach
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Długołęka zaprasza na narodowe czytanie Dziadów Adama Mickiewicza w Długołęce 5 września, godz. 12:00 na placu przy parafii ul. Wiejska 24, Długołęka
Wydarzenie Klub GP Nowy Sącz im. ks. Gurgacza zaprasza na obchody upamiętniające ks. W. Gurgacza i Niezłomnych Żołnierzy Wyklętych. 5.09 godz. 8:30 Cmentarz w Nawojowej. Godz. 9:30 Urząd Gminy Łabowa, Godz. 10:15 Szkoła w Maciejowej, Godz. 11:00 Hala Łabowska
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gorzów Wlkp. zaprasza na Różaniec Przebłagalny 5 września, godz. 15:00. Modlitwa odbędzie się przed wejściem głównym Katedry w Gorzowie Wlkp.
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza na spotkanie w trakcie "Dożynek Jasnogórskich" w dniach 5 - 6 września 2026 r. godz. 9.00 - 15.00, Częstochowa ul. Klasztorna (przy parkingach)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bytom zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 8 września, godz. 17:00 Aula przy parafii WNMP w Bytomiu
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Lubin zaprasza na Różaniec za Ojczyznę i w obronie Krzyża. 10 września, godz. 19:00 Rynek, Pomnik Solidarności, Lubin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Zielonej Górze i poseł Jerzy Materna zapraszają na spotkanie z prawnikiem, konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 11 września (piątek), g. 17.00 Zajazd Pocztowy, ul. Jedności 78 w Zielonej Górze
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Poznań, Strażnica Ruchu Obrony Granic Poznań zapraszają na spotkanie z dr. Markiem Wochem. 11 września, godz. 18:00 Szkoła Katolicka ul. Głogowska 92 Poznań
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" woj. lubuskiego zapraszają mężczyzn z rodzinami 12 września do Międzyrzecza na 14. Pielgrzymkę mężczyzn do kolebki chrześcijaństwa i polskości. Rozpoczęcie o godzinie 10.00 na Zamku w Międzyrzeczu
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Kędzierzyn-Koźle zaprasza na spotkanie z Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 16 września, godz. 18:00 Dom Kultury Chemika, al. Jana Pawła II 27, Kędzierzyn Koźle
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub “Gazety Polskiej” zaprasza 17 września o godz. 17:00 na mszę św. w intencji Ojczyzny w 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, kościół pw. Zesłania Ducha Świętego przy ul. Broniewskiego 44 w Warszawie
Wydarzenie W 87. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę warszawski KGP, ROG i Wolni Polacy zapraszają 17 września o godz. 18:00 pod ambasadę Rosji, ul. Belwederska 49 w Warszawie, na pikietę pamięci o sowieckich zbrodniach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 18 września, godz. 18:00 Parafia Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Koronowo zaprasza na spotkanie Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 22 września, godz. 19:00 Dom Św. Józefa przy Parafii WNMP, ul. Bydgoska 23, Koronowo
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Łazy zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 25 września, godz. 16:00 Sala przy kościele Św. Michała Archanioła, ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z Adamem Borowskim oraz Pawłem Piekarczykiem, 27 września (niedziela), g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 - ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl

Prof. Wolsza: stalinowskie obozy pracy były tam, gdzie wcześniej były niemieckie obozy

Źródło: Telewizja Republika

Gdy prof. Andrzej Tretyn polecił wszcząć postępowanie wobec prof. Nalaskowskiego za jego felieton, mnóstwo osób podpisało listy poparcia za prof. Nalaskowskim. Również widzowie Telewizji Republika zwrócili uwagę na rodzinę prof. Tretyna. Sprawdziliśmy dokumenty IPN i rzeczywistość przeszła wszelkie wyobrażenia. Właśnie o tym był dzisiejszy odcinek programu „Koniec systemu”. W drugiej części red. Dorota Kania rozmawiała z prof. Tadeuszem Wolszą.

Strażnikiem w obozie specjalnym w Mielęcinie był ojciec Andrzeja Tretyna

W 1945 roku powstała Komisja Specjalna do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym i komisja specjalna w ramach dość dużego zestawu kar, gdzie była kara grzywny, kara utraty majątku dysponowała również karą dwuletniego obozu pracy – powiedział na początku prof. Wolsza. 

Wyjaśnił, że komisja powstała w Warszawie jako komisja państwowa stworzona głownie z inicjatywy komunistów, którzy chcieli wykorzystać do swoich celów doraźny sposób karania ludzi, którzy z różnego powodu nie chcieli podporządkować się władzy komunistycznej. 

To był czas, kiedy Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego dysponowało kontrolą nad więziennictwem i obozami. Komisja specjalna była dodatkiem do tego całego systemu represji. To była organizacja, która funkcjonowała poza MBP. Można byłoby ją potraktować w formie pewnego uzupełnienia. Komisja miała delegatury rozproszone po całym kraju. Gdybyśmy spojrzeli na mapę Polski i Włocławek to jest to delegatura bydgoska – podkreślił.

W Mielęcinie była dawna lokalizacja jednego z obozów niemieckich. To była praktyka stosowana w wielu miejscach w Polsce, kiedy komuniści instalowali własne miejsca odosobnienia, kiedy lokowali ludzi, których podejrzewali o działalność niepodległościową, ale również sporą grupę Niemców, którzy nie zdążyli opuścić Polski – dodał. 

Nadmienił, że komisja nabyła prawa do skazywania na obóz dwuletni więc musiała dysponować obozami. – Były dwa obozy specjalne w historii Komisja Specjalna do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym. Pierwszy obóz powstał w Jaworznie – niewielki obóz, w którym przebywało kilkaset osób. (…) Po likwidacji tego obozu więźniów przywieziono do nowego obozu zlokalizowanego w Mielęcinie – to była późna jesień 1946 roku. Ten obóz funkcjonował do grudnia 1953 roku jako obóz Komisja Specjalna do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym – tłumaczył prof. Wolsza. 

– Jeśli chodzi o funkcjonowanie stalinowskich obozów pracy na ziemiach polskich, ale i też zakładów karnych (…) to bardzo często było tak, że zlokalizowany obóz, jak w przypadku Mielęcina być może był jedynym miejscem pracy w okolicy. Do zawodu straży więziennej trafiali ludzie przypadkowi, którzy poszukiwali pracy. Nie jest wykluczone, że w przypadku tej rodziny właśnie ten fakt w taki sposób zaistniał. Dochodzi do tego przynależność partyjna, dlatego że przy doborze pracowników selekcja odbywała się również pod względem identyfikacji politycznej. Jeżeli ktoś był działaczem Polskiej Partii Robotniczej - wtedy biorąc pod uwagę, że był to obóz resortowy MBP to to sprzyjało zatrudnieniu takiej osoby w tego rodzaju miejscu odosobnienia jakim był obóz w Mielęcinie – mówił.

Zdaniem prof. Wolszy „gdyby spojrzeć na historię wielu obozów (…) to widzimy ogromny niedobór, jeśli chodzi o strażników więziennych”.

Często brano przypadkowych ludzi, którzy niekiedy w poszukiwaniu pracy podejmowali się takich działań nie mając żadnego przygotowania zawodowego. To powoduje wówczas, że to są ludzie, którzy albo są bardzo nadgorliwi, chcą zachować pracę i wykazać się osiągnięciami przed swoimi przełożonymi albo po prostu są bardzo uczciwi i rzetelni i nawet sprzyjają więźniom. To są dwa skrajne zachowania spowodowane tym, że ci ludzie nigdy wcześniej nie pracowali w więziennictwie – nadmienił. 

Pozytywne opinie zawodowe ojca prof. Tretyna

Kiedyś razem z prof. Dariuszem Jaroszem napisałem pracę poświęconą Komisji Specjalnej do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym, wydaliśmy dokumenty nt. obozu w Mielęcinie, gdzie nazwisko bohatera programu w ogóle się nie pojawia – ani w złym ani w dobrym opisie. Identycznie sprawa wygląda, jeśli weźmiemy pod uwagę dokumenty przygotowane przez Marka Jabłonowskiego, który wydał materiały nt. spotkań, zjazdów, odpraw komendantów, naczelników, zastępców komendantów i oficerów – tam to nazwisko również nie pojawia się. Musimy wziąć pod uwagę, że tam pojawiają się nazwiska osób, które dopuściły się złamania regulaminu strażnika więziennego – tłumaczył na antenie Telewizji Republika prof. Wolsza. 

Komendant obozu w Mielęcinie

Ten obóz nie miał szczęścia do komendantów, bo pierwszym był Teodor Janiak – był postrzegany jako malwersant, kombinator i człowiek, który chciał się dorobić na pracy tego obozu. Wszedł w bardzo dobre układy z więźniami, którzy byli skazani za szaber i różnego rodzaju przekrętu gospodarcze. On wynajmował nawet dla nich samochód, oni jeździli, grabili, a następnie ten towar sprzedawali – relacjonował Wolsza.

Następnym był Stefan Kuliś – to był człowiek znany z nieregulaminowego zachowania wobec więźniów. (…) Poniżał, prowadził głodówki, terroryzował więźniów psychicznie. On stracił pracę w 1949 roku – kontynuował. 

Ostatni komendant w Mielęcinie porucznik Andrzej Rymkiewicz był chyba pierwszym, o którym więźniowie dobrze mówili.  Co jest ciekawe, kiedy go zdjęto ze stanowiska rozpoczął się bunt więźniów, co rzadko się zdarza. Bunty były z powodów bicia, tortur, natomiast rzadko kiedy zdarzały się bunty w obronie komendanta placówki – wyjaśnił.

Rodzina Tretynów skazana na resortowość?

Biorąc pod uwagę, że ci państwo najprawdopodobniej mieszkali w Mielęcinie, to może nie byli skazani na resortowość, ale nie jest wykluczone, że to miejsce pracy – czyli położony blisko zamieszkania obóz Komisji Specjalnej do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym był jedynym miejscem, gdzie można było podjąć pracę – ocenił prof. Wolsza.

W jego ocenie „w tej miejscowości to niejedyny i odosobniony przypadek. 

Prawdopodobnie ta rodzina w pewnym momencie całe swoje losy związała z lewicą komunistyczną i resortem bezpieczeństwa – dodał.

 

Telewizja Republika