Prezes PiS alarmuje: Musi być demonstracja, musi być sprzeciw
Jarosław Kaczyński pojawił się pod Trybunałem Konstytucyjnym, gdzie rozmawiał z dziennikarzami o działaniach rządzących i sytuacji wokół TK. Prezes PiS przekonywał, że działania władzy mają na celu zastraszenie obywateli i zniechęcenie ich do udziału w demonstracji. Uderzył również w Macieja Berka, punktując jego brak niezależności, i ostrzegał przed scenariuszem, w którym Trybunał stanie się narzędziem w rękach Donalda Tuska.
W piątek doszło do interwencji policji w biurze Adama Borowskiego przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie, gdzie – według relacji świadków przytaczanych przez TV Republikę – wybito szybę, a jeden ze współpracowników działacza został obezwładniony i stracił przytomność. Mężczyzna został zabrany przez ratowników medycznych na noszach, z kajdankami na rękach. Okoliczności zdarzenia nie zostały w pełni wyjaśnione.
Do sprawy odniósł się w przestrzeni medialnej Jarosław Kaczyński, prezes PiS.
Siłowy atak na biuro Społecznego Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Borowskiego, człowieka niezwykle zasłużonego! Powybijane szyby, poturbowani współpracownicy. Metodami działania tej władzy są przemoc i agresja. Odebrało im rozum! Robią to po to, aby nas przestraszyć! Nie wolno się bać! Wszyscy, którzy kochają Polskę, muszą jutro koniecznie stawić się przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego! Bądźmy razem!
- napisał.
Zobacz: Jarosław Kaczyński alarmuje po ataku na biuro Borowskiego. „Nie wolno się bać!”
Prezes PiS: oni będą chcieli dokończyć tę operację
Jarosław Kaczyński zabrał też głos przed Trybunałem Konstytucyjnym, odnosząc się do sytuacji politycznej i działań podejmowanych przez obecną władzę. Prezes Prawa i Sprawiedliwości przekonywał, że wydarzenia wokół TK należy odczytywać jako próbę zastraszenia obywateli przed planowaną demonstracją.
– Chciałem tutaj przebyć choćby na chwilę, żeby po prostu ludzie wiedzieli, że to jest po to, żeby ich zastraszyć, żeby jutro tutaj przyjechali, bo to jest w tej chwili najważniejsze, żeby ta demonstracja wyszła
– mówił Kaczyński.
Polityk PiS odniósł się również do działań służb i brutalności, o której – jak twierdził – świadczą wcześniejsze wydarzenia podczas protestów. Przywołał demonstrację rolników, podczas której dochodziło do starć z policją.
– Pamiętajcie, jak to było z demonstracją rolników. No, bez żadnego powodu bito ludzi. Ich było niewielu, tych pobitych, bardzo niewielu. Ale mimo wszystko to okazało się skuteczne i dlatego liczą też na to
– przekonywał.
Kaczyński podkreślał, że jego zdaniem nie można dopuścić do tego, by działania władzy zniechęciły obywateli do wyrażania sprzeciwu. Apelował również o nagłaśnianie wydarzeń przez niezależne media, także poza granicami Polski.
– W żadnym wypadku nie można się z tym pogodzić. Musi być demonstracja, musi być sprzeciw. Mamy do czynienia z łamaniem prawa na wszystkie możliwe sposoby. Ale nie można temu ulec, trzeba po prostu atakować
– mówił prezes PiS.
Kaczyński uderza w Berka. „Zegarek na ręku Tuska”
W rozmowie z dziennikarzami Jarosław Kaczyński odniósł się także do Macieja Berka, wybranego przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Polityk zakwestionował jego niezależność i zarzucił mu, że jego obecność w TK ma służyć interesom obozu rządzącego.
– Oczywiście, no przecież Berek tam ma być po prostu dlatego, żeby to była przybudówka do dworu Tuska. No to jest oczywiste dla każdego normalnie rozumiejącego człowieka
– stwierdził Kaczyński.
Prezes PiS podważał również kompetencje i predyspozycje Berka do pełnienia funkcji sędziego Trybunału Konstytucyjnego. W jego ocenie bliskie związki z Donaldem Tuskiem mają świadczyć o ryzyku podporządkowania instytucji szefowi rządu.
– Chodzi właśnie o to, żeby Trybunał chodził, jak to się mówi, jak zegarek. Ale zegarek na ręku Tuska – powiedział Kaczyński.
„Będą chcieli tę operację dokończyć”
Jarosław Kaczyński został również zapytany o możliwy rozwój sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego w najbliższych dniach. W odpowiedzi zaznaczył, że nie jest w stanie przewidzieć dokładnego scenariusza, ale spodziewa się dalszych działań ze strony rządzących.
– Proszę państwa, ja nie jestem jasnowidzem, ale znając tę władzę, oni będą chcieli tę operację dokończyć. Jaką metodą dokładnie? Tego nie wiem, ale na pewno będą chcieli tę operację dokończyć
– ocenił.
Zdaniem prezesa PiS celem ma być doprowadzenie do posiedzenia Trybunału w nowym składzie i podejmowania rozstrzygnięć, które mogą mieć istotne konsekwencje dla sytuacji prawnej w Polsce.
Kaczyński nawiązał przy tym do informacji o około 50 sprawach, którymi Maciej Berek miałby zająć się w Trybunale. Według polityka PiS działania te mogą doprowadzić do zmiany sytuacji prawnej w kraju na korzyść obecnego obozu władzy.
Prezes PiS wskazywał również na problem publikowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Zarzucił rządzącym stosowanie podwójnych standardów: kwestionowanie rozstrzygnięć wydawanych przez skład, którego nie uznają, i uznawanie orzeczeń, gdy instytucja będzie działała w składzie odpowiadającym ich oczekiwaniom.
– Jak oni będą rządzić, to będzie to wszystko wchodzić do obrotu prawnego
– przekonywał Kaczyński.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Jarosław Kaczyński alarmuje po ataku na biuro Borowskiego. „Nie wolno się bać!”
Uwaga: Poczta Polska ostrzega przed oszustami, którzy żądają rzekomej opłaty celnej za przesyłkę!
Tomasz Sakiewicz: dlaczego pobito niewinnego człowieka