Premier: Czas na dotkliwy pakiet sankcji
Dość opowiadania i oświadczeń, potrzebujemy konkretnych działań. Jadę do Brukseli w jednym celu, by wypracować bardzo konkretny, dotkliwy pakiet sankcji wobec Rosji - oświadczył w czwartek premier Mateusz Morawiecki, przed wylotem na nadzwyczajny szczyt Rady Europejskiej.
- Przestrzegaliśmy przed tym, że Rosja zaatakuje Ukrainę. W listopadzie i grudniu odbyłem szereg rozmów z przywódcami z całego świata. Dzisiaj czas ogólników musi się skończyć - powiedział szef polskiego rządu.
- Dość opowiadania, oświadczeń o wsparciu dla Ukrainy, podświetlania budynków, koniec czasu naiwności. Dzisiaj potrzebujemy konkretnych działań – dodał.
- Jadę do Brukseli w jednym zasadniczym celu – by wypracować bardzo konkretny, dotkliwy pakiet sankcji – podkreślił premier przed wylotem.
.@MorawieckiM (@PremierRP): Inwazja i napaść na Ukrainę jest bezprecedensowym złamaniem prawa międzynarodowego.#włączprawdę #TVRepublika
— Telewizja Republika 🇵🇱 #włączprawdę (@RepublikaTV) February 24, 2022
- A tutaj w kraju zaopiekujmy się naszymi sąsiadami z Ukrainy w potrzebie. Nie możemy ich zostawić i musimy im pomóc. Chcemy dzisiaj wypracować również odpowiedni pakiet wsparcia - oznajmił.
Premier @MorawieckiM przed wylotem do #Bruksela: A tutaj w kraju zaopiekujmy się naszymi sąsiadami z Ukrainy w potrzebie. Nie możemy ich zostawić i musimy im pomóc. Chcemy dzisiaj wypracować również odpowiedni pakiet wsparcia.
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) February 24, 2022
Więcej informacji o konflikcie na Ukrainie w naszym RAPORCIE.
Najnowsze
Dominika Serowska i Marcin Hakiel zdradzili płeć dziecka. Na baby shower nie zabrakło znanych twarzy
Prezes TK Bogdan Święczkowski będzie w programie "Gość Dzisiaj" Danuty Holeckiej
Trwają poszukiwania obiektu latającego w okolicach Malborka. Jest komentarz armii
Donald Tusk bezczelnie nie kryje zadowolenia z zatrzymań w Kancelarii Prezydenta
Jest zawiadomienie do prokuratury na Donalda Tuska ws. afery Zondacrypto [SONDA]
Zawiadomienie do prokuratury ws. Rzecznik Praw Dziecka Moniki Horny-Cieślak. Jabłoński chce też zabezpieczenia dowodów