STOP surogacji! Petycja do MSWiA oraz MSZ
Fundacja Życie i Rodzina wzywa do udziału w pikiecie przeciwko surogacji. Bezpośrednim powodem organizacji akcji jest dwudniowe wydarzenie (12-13 września) organizowane przez ukraińską firmę BioTexCom, które, jak obawiają się polscy społecznicy, może być formą promocji surogacji - procederu, przypomnijmy, zakazanego w Polsce. Poza pikietą, stowarzyszenie apeluje też o składanie podpisów pod petycją do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych o podjęcie działań przeciwko tworzeniu w Polsce rynku zbytu na usługi surogacji świadczone za granicą.
"Trzeba działać szybko! Ukraińskie firmy świadczące usługi pośrednictwa w surogacji zupełnie jawnie adresują swoją działalność do obywateli Polski. Nachalnie reklamują w internecie pakiety obejmujące sztuczne zapłodnienie kobiet zza granicy, by urodziły zamówione przez klienta dziecko. To nic innego, jak handel ludźmi, który jest w naszym kraju bezwzględnie zakazany", alarmują członkowie Fundacji Życie i Rodzina.
Niepokojący proceder
W przygotowanej przez nich petycji do MSWiA oraz MSZ czytamy m. in.: "na terenie Rzeczypospolitej Polskiej obserwujemy wysoce niepokojący, zorganizowany proceder agresywnego marketingu prowadzonego przez ukraińskie firmy specjalizujące się w pośrednictwie w procederze komercyjnej surogacji (macierzyństwa zastępczego). Działalność ta nie ogranicza się do jednostkowych przypadków – w internecie i przestrzeni publicznej regularnie pojawiają się reklamy pakietów obejmujących usługi płatnej surogacji realizowane poza granicami kraju. W dniach 12-13 września ukraińska firma BioTexCom organizuje wydarzenie adresowane do obywateli RP, które nastawione jest na prezentację oferty surogacji".
Działacze Fundacji Życie i Rodzina przypominają, że "działalność całej tej branży stoi w rażącej sprzeczności z polskim porządkiem prawnym oraz fundamentalnymi zasadami ustrojowymi RP. Zgodnie z polskim Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym - matką dziecka jest wyłącznie kobieta, która je urodziła. Oferowanie odpłatnego pośrednictwa w tym zakresie, handlu materiałem biologicznym oraz organizowanie procederu mającego na celu ominięcie prawa rodzinnego i procedur adopcyjnych przed polskimi sądami, wyczerpuje znamiona przestępstwa nielegalnej adopcji określonego w art. 211a Kodeksu karnego, nosi też znamiona handlu ludźmi (art. 189a KK). Fakt, że zagraniczne podmioty bezkarnie traktują stolicę Polski jako przestrzeń do promowania i sprzedaży zachowań penalizowanych przez polski Kodeks karny, stanowi jawne naruszenie suwerenności prawnej naszego państwa".
Państwo z tektury
Polscy społecznicy domagają się "natychmiastowego wezwanie przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych ambasadora Ukrainy i poruszenie kwestii inwazji na polski porządek prawny przez ukraińskie firmy zajmujące się pośrednictwem w tzw. macierzyństwie zastępczym (surogacji), a także pilnego podjęcia przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych – we współpracy ze Strażą Graniczną i Policją – działań mających na celu zatrzymanie, cofnięcie zgody na pobyt oraz deportację organizatorów i prelegentów konferencji ukraińskiej firmy BioTexCom planowanej na 12-13 września br. w Warszawie – bez możliwości ponownego wjazdu na terytorium RP".
Autorzy petycji przestrzegają, że "brak stanowczej, systemowej i natychmiastowej reakcji ze strony MSZ oraz MSWiA wyśle niebezpieczny sygnał o bezkarności zagranicznych podmiotów i słabości instytucji państwa polskiego".
Podpisy pod petycją można składać TU Petycja: STOP surogacji - Twoje Petycje
Źródło: Fundacja Życie i Rodzina, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Ministerstwo Infrastruktury miało gotową receptę na komunikacyjne białe plamy. Napisało ustawę wbrew niej
W koalicji wciąż wątpliwości wokół Berka. Hennig-Kloska: nie znamy idei, dlaczego ma trafić do TK
Prokuratura chce zarzutów dla Hołowni i Koboski. W tle afera Collegium Humanum