Strażacy zagasili ostatnie zarzewia ognia w Nisku. Miejsce tragedii jest wciąż nadzorowane
W nocy strażacy zagasili punktowe zarzewia ognia pożaru, który wybuchł w piątek rano w Nisku (Podkarpackie). Nadzorują jeszcze miejsce i rozbierają konstrukcję. Spłonął magazyn i sklep z częściami do ciągników rolniczych; w akcji gaśniczej zginęło dwóch strażaków.
Szybka i niszczycielska siła ognia. Dwoje strażaków zginęło na służbie w Nisku
Jak powiedział w sobotę rano PAP zastępca komendanta powiatowego PSP w Nisku i oficer prasowy st. bryg. Ireneusz Szewczyk, strażacy, którzy zostali na miejscu przez noc, podejmowali działania dogaszające pogorzelisko.
Występowały bowiem punktowe zarzewia ognia, m.in. w strukturze i konstrukcji fachu. Podjęto również częściowo rozbiórkę poszycia dachowego, żeby można było bezpośrednio lać wodę na to źródło ognia. Działania prowadzono również z wykorzystaniem podnośnika
– wyjaśnił.
Zaznaczył, że punktowe miejsca pożaru, które się pojawiały na pogorzelisku, zostały zagaszane i zalane wodą; pożar jest ugaszony, ale działania nie zostały całkowicie zakończone.
Obecnie strażacy prowadzą bowiem czynności nadzorowe, zabezpieczają miejsce zdarzenia. Trwają też czynności rozbiórkowe
– dodał Szewczyk.
W działaniach w nocy i obecnych biorą udział cztery zastępy – około 16 strażaków PSP i OSP; w sumie w akcji wzięło udział ponad 150 strażaków.
Pożar magazynu oraz sklepu z częściami do ciągników rolniczych wybuchł w piątek. Zgłoszenie o pożarze wpłynęło o godz. 8.24 i po siedmiu minutach zastępy straży były na miejscu.
Jak informował wówczas PAP rzecznik podkarpackich strażaków st. bryg. Marcin Betleja, w trakcie gaszenia ognia dwóch strażaków Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nisku zostało odciętych przez ogień. Szybko zostali ewakuowani ze strefy, ale niestety nie udało się uratować ich życia.
Podczas briefingu prasowego komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie nadbryg. Tomasz Baran relacjonował, że cały czas była łączność ze strażakami, którzy informowali o sytuacji. - Jednak w pewnym momencie nadali sygnał „Ratunek”. Zostali odcięci od możliwości ewakuacji, dając informację, że pożar rozprzestrzenia się błyskawicznie i potrzebują pomocy – mówił nadbryg. Baran.
Strażacy, idąc na ratunek, weszli do środka, jednak warunki były na tyle ekstremalne, że udało się odnaleźć tylko pierwszego z wzywających pomocy strażaków i został natychmiast ewakuowany na zewnątrz. Strażak nie dawał już oznak życia i podjęto akcję reanimacyjną. Jednocześnie kolejni strażacy udali się do środka, szukając drugiego kolegi, ale sytuacja pożarowa była na tyle trudna, że dopiero trzecia próba podejścia pozwoliła na wyciągnięcie go na zewnątrz.
W hołdzie strażakom, którzy zginęli, w piątek o godz. 18 w jednostkach PSP i OSP w całym kraju zostały włączone sygnały świetlno-dźwiękowe w pojazdach pożarniczych.
Na razie nie wiadomo, jakie materiały zajęły się ogniem i dlaczego pożar rozwinął się w tak szybkim tempie.
Na miejscu pożaru była obecna również wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul. Podczas briefingu zaznaczyła, że strażacy ci mieli duże doświadczenie i całe życie przed sobą. Zapewniła, że wszystkie osoby potrzebujące wsparcia psychologicznego taką pomoc już otrzymały. Psychologowie zostaną także skierowani do rodzin strażaków uczestniczących w akcji gaśniczej.
Wojewoda zarządziła opuszczenie flag państwowych do połowy masztu na budynkach Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie oraz jego delegatur w dniach 16-19 października 2026 r. Zwróciła się także z apelem do organów administracji publicznej, jednostek organizacyjnych oraz mieszkańców województwa podkarpackiego o godne uczczenie pamięci zmarłych strażaków.
Kondolencje rodzinie ofiar złożyli w mediach społecznościowych prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk, minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, a także m.in. wojewoda podkarpacki, komendant Państwowej Straży Pożarnej oraz Służba Ochrony Państwa.
Źródło: Republika, PAP.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X