Odeszła z hukiem z rządu Tuska. Teraz wyszło na jaw, co Polacy o niej sądzą
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zrezygnowała z funkcji minister funduszy i polityki regionalnej w rządzie Donalda Tuska. Jej odejście zbiegło się z politycznym konfliktem w Polsce 2050. Teraz sprawdzono, jak Polacy oceniają jej dotychczasową pracę w resorcie. Wyniki sondażu pokazują, że więcej ankietowanych wypowiada się o niej negatywnie niż pozytywnie.
Badanie SW Research przeprowadzone na zlecenie Onetu wskazuje, że 19,2 proc. respondentów pozytywnie ocenia działania Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz na stanowisku minister. Negatywną opinię wyraziło 31,2 proc. badanych. Największa grupa ankietowanych, czyli 34,2 proc., przyznała jednak, że nie zna dokonań byłej szefowej resortu. Kolejne 15,4 proc. nie potrafiło jednoznacznie ocenić jej pracy.
Różnice w ocenach w zależności od wieku
Z sondażu wynika, że największą przychylność wobec Pełczyńskiej-Nałęcz wykazują najmłodsi respondenci. W grupie osób do 24. roku życia pozytywnie oceniło ją 27,9 proc. ankietowanych, natomiast negatywną opinię wyraziło 6,4 proc.
Inaczej przedstawiają się wyniki wśród osób powyżej 50. roku życia. W tej grupie 14,7 proc. badanych dobrze oceniło działania byłej minister, a 36,8 proc. wypowiedziało się o nich negatywnie.
Badanie przeprowadzono w dniach 27–28 października na reprezentatywnej próbie 800 dorosłych osób.
Dlaczego Pełczyńska-Nałęcz odeszła z rządu?
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała o swojej rezygnacji w czwartek 22 października. Decyzję ogłosiła we wpisie opublikowanym na platformie X, tłumacząc, że „wartości są ważniejsze niż stołki”.
Była minister odniosła się w ten sposób do sporu dotyczącego głosowania w Sejmie nad utrzymaniem dwukadencyjności w samorządach. Skrytykowała część posłów koalicji rządzącej, w tym parlamentarzystów Polski 2050, zarzucając im, że opowiedzieli się za politycznymi układami zamiast za oczekiwaniami obywateli.
Na tym jednak nie zakończyły się problemy polityczki. W sobotę Szymon Hołownia poinformował, że zarząd Polski 2050 zdecydował o usunięciu Pełczyńskiej-Nałęcz z partii. Jako powód wskazano „działanie na szkodę partii oraz wbrew uchwałom organów statutowych”.
Tusk wskazał następczynię
Po odejściu Pełczyńskiej-Nałęcz konieczne stało się obsadzenie stanowiska szefa Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej. Premier Donald Tusk ogłosił, że zamierza zaproponować na tę funkcję Agnieszkę Bartol, dotychczasową stałą przedstawicielkę Polski przy Unii Europejskiej.
Szef rządu podkreślił jej doświadczenie w pracy na wysokich stanowiskach w strukturach europejskich oraz znajomość zagadnień związanych z funduszami unijnymi. Zmiana na stanowisku ministra następuje w momencie, gdy resort odpowiada za zarządzanie środkami europejskimi i koordynację polityki rozwoju kraju.
Źródło: Republika, Onet
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Czarnek o wspólnej liście prawicy. Padły mocne słowa o Tusku
Niebezpieczna eskalacja na Morzu Czarnym. Turcja stawia sprawę jasno
220 milionów chrześcijan zagrożonych prześladowaniami. Dramatyczny raport ujawnia skalę przemocy